Producenci wódki protestują przeciwko opłacie za "małpki"

Branża przemysłu spirytusowego sprzeciwia się proponowanym przez Ministerstwo Zdrowia (MZ) przepisom, które od 1 kwietnia 2020 r. wprowadziłyby opłatę 1 zł od mocnych alkoholi w małych opakowaniach w tzw. małpkach.

(fot. Daniel Dmitriew / FORUM)

Projekt ustawy związanej z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów, autorstwa MZ, przewiduje m.in. opłatę 1 zł za każdą sprzedaną butelkę alkoholu do 300 ml, a także 70 lub 80 gr opłaty za słodzony napój. Opłatą objęte zostaną także napoje z dodatkiem substancji o właściwościach aktywnych: kofeiny, tauryny i guarany – 0,20 zł w przypadku dodatku co najmniej jednej substancji – w przeliczeniu na każdy litr napoju. Przewidziano także opłatę za reklamę suplementów diety.

"Domagamy się, aby usiąść z nami do stołu i rozmawiać o tym, czy zakładana opłata jest zgodna z polskim i europejskim prawem. W dalszej kolejności chcielibyśmy dyskutować, kto powinien być nią obciążony. Uważamy bowiem, że cała branża powinna być w to zaangażowana, a już z pewnością ta opłata powinna być dużo niższa np. na poziomie 20 groszy" - powiedział w piątek na konferencji prasowej w Gdańsku prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy Witold Włodarczyk.

Z danych (Nielsen - Panel Handlu Detalicznego) przedstawionych podczas spotkania z mediami wynika, że w Polsce wypija się rocznie ok. 256 milionów litrów wódki i prawie 3,2 miliarda litrów piwa, czyli 12,4 razy więcej. Statystyki Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych podają zaś, że piwo odpowiada już za niemal 2/3 spożycia czystego etanolu rocznie w kraju.

"Na podstawie fałszywych informacji wykreowanych w mediach przez branżę piwowarską rząd podejmuje błędne decyzje dotyczące rynku alkoholi. To nie +małpki+ rozpijają Polaków. Najwięcej alkoholu etylowego Polacy wypijają w piwie. Branża piwowarska mając jako jedyna możliwość reklam łamie przepisy budując w nich skojarzenia radości z konsumpcji piwa. Browarom udało się uśpić społeczeństwo, czego efektem jest to, że tylko 46 proc. Polaków uważa piwo za napój alkoholowy" - zaznaczył Włodarczyk.

Z najnowszych badań IBRiS z listopada 2019 roku wynika, że ankietowani nie mają świadomości zawartości alkoholu w spożywanych napojach - uważają, że w kieliszku wódki znajduje się większa ilość czystego alkoholu niż w półlitrowej butelce piwa. Tymczasem, 50 ml kieliszek wódki zawiera mniej czystego alkoholu (16 g) co 0,5 litrowa butelka piwa (20 g).

Dyrektor ds. Relacji Zewnętrznych CEDC (największy producent wódki w Polsce) Krzysztof Kouyoumdjian uważa, że opłata od "małpek" nie rozwiąże problemu nadmiernego spożycia alkoholu w Polsce i spowoduje jedynie dalsze uprzywilejowanie producentów piwa.

"W Polsce dziennie sprzedawanych jest 811 tys. sztuk +małpek+ 100 ml, czyli 0,081 mln litrów, podczas gdy codziennie Polacy kupują 8,7 mln litrów piwa. Jeżeli potraktujemy te liczby jako sprzedaż jednorazową, to codziennie +małpkę+ kupuje 3 proc. Polaków w wieku produkcyjnym, a litr piwa (czyli dwie puszki lub butelki) 33 proc. Ponadto, w prawie 1/4 przypadków jest to piwo o bardzo wysokiej zawartości alkoholu - większej niż w małej butelce wyrobu spirytusowego" - podkreślił Kouyoumdjian.

Dodał, że Polska jest dziś trzecim krajem w Europie, jeżeli chodzi o udział piw mocnych w rynku, przed nami są Francja i Belgia.

Przy szacowaniu możliwych do uzyskania wpływów z opłaty za stosowanie dodatków do napojów bezalkoholowych resort zdrowia przyjął wartości z raportu "Rynek napojów bezalkoholowych w Polsce".

W ocenie skutków regulacji wskazano, że zgodnie z informacjami dotyczącymi banderol można przyjąć, że dzienna sprzedaż napojów alkoholowych o objętości 100-300 ml wynosi około 1,3 mln sztuk, co przy ostrożnych szacunkach może wiązać się z łączną kwotą opłat na poziomie około 500 mln zł. 50 proc. środków trafi na rachunek NFZ, a druga część pozostanie w budżecie gminy, na której terenie odbywa się sprzedaż.(PAP)

autor: Robert Pietrzak

rop/ skr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 5 polak2

Minimalna płaca 10 lat temu była 1000 zł teraz 2600 zł pół litra czystej wtedy i teraz 20 zł .
Wódka powinna zdrożeć 150% i kropka .................. Od tego czasu wszystko poszło w górę
tylko nie alkohol wszelaki .Więc o 1 zł to śmiech na sali . Kasa powinna iść do Szpitali bo trzeba
leczyć choroby wypadki poalkoholowe taka prawda .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 4 arkady_gajdar

Przychody z tego podatku zostaną przeznaczone na sport, a VAT od biletów na mecze pójdzie na walkę z alkoholizmem!

! Odpowiedz
5 6 degrengolada

"Browarom udało się uśpić społeczeństwo, czego efektem jest to, że tylko 46 proc. Polaków uważa piwo za napój alkoholowy"

na podstawie jakich badań jest wysnuty tak absurdalny wniosek?

oczywiście są grupy które prześcigają się w ilościach wypijanego alkoholu i w tych kręgach piwo uchodzi za "oranżadę" jednak zdecydowana większość ludzi wie czym jest piwo. Bądźmy poważni.

Płacz branży spirytusowej rozumiem, bo PiS trafił w samo sedno problemu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 23 wizytator

Fałsz i obłuda!
A MZ nie przeszkadza chemia w spożywce?

! Odpowiedz
5 0 pogo0

Ale przeszkadzają Ci związki typu dwuwodorek monotlenu, DHA/EPA/ALA, czy E300/E306/E375 ?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne