Cena ropy jest o 45% wyższa niż przed rokiem, w ostatnich trzech miesiącach kurs ropy wzrósł o36%. Rekordowe ceny to efekt obaw czy podaż ropy i paliw będzie wystarczająca by zaspokoić rosnący latem popyt na paliwa i równocześnie zgromadzić zapasy oleju opałowego na zimę.
Wczoraj na giełdzie w Nowym Jorku cena wrześniowych kontraktów na ropę crude wzrosła do 66 dolarów, a kurs zamknięcia wyniósł 65,84 dolary za baryłkę. Dziś na notowaniach azjatyckich cena ropy dalej rośnie i osiągnęła już 66,11 dolarów za baryłkę.
Także na giełdzie londyńskiej cena ropy Brent osiągnęła historyczny rekord. Kurs kontraktów wzrósł na zamknięciu o 1,45 dolara do 65,44 dolarów, a w trakcie sesji cena wzrosła do 65,66 dolarów za baryłkę.
Wzrost cen ropy to reakcja na informacje o problemach rafinerii w Stanach Zjednoczonych. Zamknięto część trzeciej w Stanach Zjednoczonych rafinerii w Texas City należącej do koncernu BP. Rafineria przetwarza dziennie 460 tys. baryłek ropy. Problemy z ma także ConocoPhillips, który musi zamknąć część rafinerii w Illinois.
Sunoco, największa rafineria w północno-wschodnich stanach ograniczyła produkcję po pożarze rurociągu w pobliżu Lufkin. W ostatnich tygodniach nieplanowane wstrzymanie produkcji nastąpiło w rafineriach Chevron Corp., BP Plc, Valero Energy Corp., Exxon Mobil Corp. oraz Murphy Oil Corp.
Negatywnie na rynek wpływa także spór na temat programu atomowego między Iranem a Unią Europejską. Iran zagroził wznowieniem programu jeśli nie otrzyma satysfakcjonującego wsparcia gospodarczego.
M.C.




























































