"Stojąc w obliczu konieczności pogodzenia się z faktem odejścia wybitnego naszego Rodaka Jana Pawła II, a mając na uwadze potrzebę wprowadzenia Jego nauki w życie codzienne, i mimo trudnej sytuacji ekonomicznej spółki WPWiK zwracam się do Państwa z prośbą o rozważenie możliwości większego współuczestnictwa nas wszystkich w kształtowaniu obrazu naszej lokalnej rzeczywistości" – „Gazeta Wyborcza” cytuje fragment listu prezesa.
List wywołał oburzenie wśród pracowników firmy oraz oficjalną odpowiedź związków zawodowych „Solidarność”. "Uważamy, że nie można igrać z cudzymi uczuciami i wystawiać ich na próbę w czasie trwania żałoby światowej po utracie najświętszej i najgodniejszej osoby dla wielu z nas. To nie czas i pora na jakiekolwiek porównania, a tym bardziej odwoływania się do przesłań Jana Pawła II, które są przez adresata listu zupełnie inaczej interpretowane, niż chciałby tego Ojciec Święty, dla którego człowiek był najwyższym dobrem.” – można przeczytać w odpowiedzi „Solidarności”.
Ostatecznie prezes WPWiK wycofał się ze swojego wcześniejszego pomysłu i przeprosił załogę zakładu, ponownie powołując się na nauki Jana Pawła II. List z przeprosinami zakończył słowami "Jesteście dobrocią i miłosierdziem, (...) przebaczeniem i cierpliwością, (...) nauczycielem w godzinie zamętu".
M.D.
Źródło: Gazeta Wyborcza”




























































