REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezes PGNiG: Gazu nam nie zabraknie

2022-03-03 06:54
publikacja
2022-03-03 06:54

O tym, czy może nam zabraknąć gazu, gdyby Rosja odcięła jego dostawy, a także o powodach wysokich cen tego surowca - mówi prezes spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo Paweł Majewski w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego".

Prezes PGNiG: Gazu nam nie zabraknie
Prezes PGNiG: Gazu nam nie zabraknie
/ Lotos

Prezes PGNiG w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" został zapytany o to, czy jesteśmy przygotowani na wypadek, gdyby Rosja wstrzymała dostawy gazu do Polski, gdyż aż 60 procent tego surowca kupujemy od Rosji.

"Przypomnę, że jeszcze w 2015 r. aż 90 procent importowanego przez nas gazu pochodziło ze Wschodu. PGNiG od lat konsekwentnie prowadzi politykę uniezależniania się od dostaw z tego kierunku. Dzięki temu w coraz większym stopniu, a niebawem całkowicie nie będziemy musieli kupować gazu z Rosji" - odpowiedział Paweł Majewski.

Na uwagę, że w ostatnim roku gaz bardzo zdrożał, a wojna na Ukrainie jeszcze bardziej wywindowała jego cenę zaznaczył, że "rzeczywiście ceny gazu na rynkach są wysokie, jednak w tym roku w Polsce dla indywidualnego odbiorcy pozostaną bez zmian".

"Wynika to z tego, że gospodarstwa domowe i inni tzw. odbiorcy wrażliwi, jak szpitale, szkoły, domy dziecka, korzystają z dobrodziejstwa taryfy chroniącej przed zwyżkami cen gazu. Trzeba podkreślić, że w większości krajów Unii odbiorcy indywidualni takiej ochrony nie mają" - powiedział.(PAP)

Wakacje na giełdzie

mchom/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
andregru
Prezes PGNiG: Gazu nam nie zabraknie - tylko w jakiej będzie cenie !
1984
Połowa polskich piekarni używa pradu. Już jest pewne że "Fit for 55" trafi do kosza. Czy EU ETS także tam na razie nie wiadomo. Chcą je "reformować" ale miejsce tego gniotu także w koszu. Spekulantom już się pod ... pali bo cena CO2 w kilka dni spadła z ok. 90 do 70 euro za tonę. Gdy "Fit for 55" oficjalnie Połowa polskich piekarni używa pradu. Już jest pewne że "Fit for 55" trafi do kosza. Czy EU ETS także tam na razie nie wiadomo. Chcą je "reformować" ale miejsce tego gniotu także w koszu. Spekulantom już się pod ... pali bo cena CO2 w kilka dni spadła z ok. 90 do 70 euro za tonę. Gdy "Fit for 55" oficjalnie znajdzie się w koszu może być nawet 10 euro bo po skasowaniu EU ETS staną sie bezwartościowe. I nie bedę żałował nikogo, absolutnie nikogo kto utopił kasę w certyfikatach CO2 bo to był instrument nakierowany tyylko i wyłącznie na spekulację.
moherdziad odpowiada 1984
Obyś miał rację.
men24a odpowiada 1984
A Ziobro obniży cenę prądu o 60 % ?
forfun
jakoś mnie do końca nie przekonał za dużo agitki za mało faktów
1984
Fakty są takie, ze gazoport z krajowym wydobyciem mogą zapewni ć połowę marcowego popytu na gaz. Z kolei druga połowa z magazynów gazu które w Polsce maja prawie 60% napełnienie. Tyle wystarczy aby bez problemu zakończyć sezon grzewczy. A w następny wejdziemy z BP oraz Polakami widzącymi czym tak naprawdę jest gaz. I zaczną go oszędzać Fakty są takie, ze gazoport z krajowym wydobyciem mogą zapewni ć połowę marcowego popytu na gaz. Z kolei druga połowa z magazynów gazu które w Polsce maja prawie 60% napełnienie. Tyle wystarczy aby bez problemu zakończyć sezon grzewczy. A w następny wejdziemy z BP oraz Polakami widzącymi czym tak naprawdę jest gaz. I zaczną go oszędzać co jest proste bo:

- 3 kg drewna spalonego w kominku = 1 m3 zaoszczadzonego gazu. I nie jest ważne czy ogrzejemy kominkiem cały dom czy jedno pomieszczenie, oszczędność jest zawsze.
- 10 kWh prądu zużytego do ogrzania wody w bojlerze = 1 m3 zaoszcządzonego gazu. Koszt może być taki sam bo cena gazu zrównała się z ceną prądu w nocnej taryfie (G12).
- 1 kW PV na dachu = 70-80 m3 zaoszczędzonego gazu. I nie musi być podłączone do sieci gdyż jest masa sposobów na bezpośrednie ogrzewanie wody w bojlerze. Taka instalacja jest 2x tańsza niż współpracujaca z siecią energetyczną.
- 2 stopnie niższa temp. w domu = 10% zaoszcządzonego gazu. I nie trzeba marznąć bo temp. można obniżyć o 4 stopnie gdy nas nie ma i podgrzać po powrocie. Wystarczy średnie obniżenie temp. o 2 stopnie. W kraju na ogrzewanie zużywamy ok. 15 mld m3 gazu rocznie więc programowalne głowice termostatyczne przy grzejnikach mogą dać ponad 1 mld m3 oszczędnosci!
ptokbentoniczny odpowiada 1984
Tyle, że ten gaz co to my go będziemy sprowadzać będzie dużo droższy, ale kogo to obchodzi prawda? Byleby rząd pokazał jaki to on twardy przeciw Putinowi, a gawiedź niech płaci.
Co do poniższych "argumentów" to:
-wladze samorządowe swego czasu wprowadzały zakazy palenia w kominku. Poza tym większość obywateli go nie
Tyle, że ten gaz co to my go będziemy sprowadzać będzie dużo droższy, ale kogo to obchodzi prawda? Byleby rząd pokazał jaki to on twardy przeciw Putinowi, a gawiedź niech płaci.
Co do poniższych "argumentów" to:
-wladze samorządowe swego czasu wprowadzały zakazy palenia w kominku. Poza tym większość obywateli go nie ma, a drewno też zdrożało.
- panele kosztują i są mało opłacalne
- niższa temperatura nie wszystkim odpowiada. Są ludzie, którzy wolą mieć ciepłej (zwłaszcza kobiety). Czy my jako cywilizacja stworzyliśmy ogrzewanie, żeby marznąć?
marok odpowiada ptokbentoniczny
To Rosjanie podbili ceny gazu w Europie nie na odwrót.

Powiązane: Gospodarcze skutki inwazji Rosji na Ukrainę

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki