Chcę, aby wzrosła jakość kontroli, aby NIK zajmowała się problemami, które z punktu widzenia interesów państwa i jego strategii są najważniejsze - powiedział PAP we wtorek w Krynicy-Zdroju prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś.
„Chcę, aby jakość tych kontroli była jeszcze lepsza, aby zająć się problemami, które z punktu widzenia interesów państwa i jego strategii są najważniejsze” – dodał.
Jak podkreślił, dla niego NIK jest instytucją, która oprócz kontroli budżetu realizowanej w pierwszej kolejności na zlecenie Sejmu, czy też kontroli realizowanych na wniosek prezydenta, czy premiera, może robić bardzo dużo także z własnej inicjatywy.
Przeczytaj także
„NIK jest również, zgodnie z ustawą, organem, który może koordynować bądź zlecać kontrole innym instytucja kontrolnym” – powiedział.
Jak dodał, chciałby, aby również z tego instrumentu częściej i lepiej korzystać, aby stworzyć bazę, dzięki której NIK uzyskiwałaby lepsze rezultaty w budowaniu państwa.
Banaś w zeszłym tygodniu został powołany przez Parlament na stanowisko szefa NIK. Od czerwca br. był ministrem finansów, a wcześniej wiceministrem finansów i szefem Krajowej Administracji Skarbowej. Był też Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej, pełnomocnikiem rządu do spraw zwalczania nieprawidłowości finansowych.
NIK kontroluje wszystkie urzędy, instytucje, przedsiębiorstwa, w których pojawiają się pieniądze publiczne. Izba sprawdza, czy te jednostki wykonują swoje zadania na rzecz obywateli w sposób najbardziej efektywny i oszczędny. Znowelizowana ustawa o NIK z 23 grudnia 1994 roku stanowi, że Izba może podjąć kontrole na zlecenie Sejmu lub jego organów, na wniosek Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów oraz z własnej inicjatywy.
Autor: Marcin Musiał































































