REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prezes Legimi: Przyjmujemy uwagi z otwartą przyłbicą

2019-07-08 10:00
publikacja
2019-07-08 10:00

Legimi niedługo planuje giełdowy debiut. W raporcie spółka informowała jednak o niepewnej spłacie obligacji oraz o ryzyku zagrożenia kontynuacji działalności. Między innymi o tym rozmawiamy z przedstawicielami spółki.

fot. Legimi / / Facebook

Spółka Legimi prowadzi jedną z największych w Polsce platform internetowych z e-bookami i audiobookami, gdzie w zamian za opłatę abonamentową uzyskuje się dostęp do cyfrowej biblioteki. Firma rozwija obecnie działalność również na rynku niemieckim. Jeszcze w tym roku akcje Legimi mogą się pojawić na giełdzie, a ponadto spółka prowadzi liczne emisje obligacji, na które zapisy trwają również obecnie.

Inwestycja w ten podmiot wiąże się jednak z pewnymi zagrożeniami, a samo Legimi informowało w sprawozdaniu finansowym o ryzyku zagrożenia kontynuacji działalności. Więcej na ten temat można przeczytać w tekście Legimi potrzebuje pieniędzy. Dalsza działalność zagrożona”. Spółka nie ustrzegła się istotnych błędów w raportach, co znacznie zawyżyło pokazywane dotychczas wyniki, a ponadto stosuje bardzo agresywny sposób finansowania. Wykupienie kolejnych serii obligacji w głównej mierze spoczywa na sukcesie nowych emisji, a na niepewną spłatę zobowiązań przez spółkę wskazywał nawet audytor. M.in. o tym rozmawiamy z prezesem spółki Mikołajem Małaczyńskim oraz z dyrektorem finansowym Andrzejem Tabaką.

Jak spółka odnosi się do zastrzeżeń audytora i do stwierdzenia o ryzyku zagrożenia kontynuacji działalności?

Mikołaj Małaczyński, prezes Legimi: Lektura sprawozdania spółki, jeśli jest przygotowane rzetelnie, zawsze przynosi informacje prawdziwe, ale nie obejmuje komentarza biznesowego. Dlatego, że sporo zamieszczonych danych wynika z wymogów formalnych. W tym roku spółka zmieniła audytora, więc zgodziliśmy się na zaproponowane w sprawozdaniu korekty, ale niektóre z nich warto omówić szerzej. Audytor, zgodnie z prawem, kieruje się w swoich tezach zawodowym sceptycyzmem, co oznacza, że informuje m.in. o tych rzeczach, które mogą wystąpić, a niekoniecznie wystąpią. Spółki przeważnie starają się jakoś tonować, albo odrzucać raporty, które nie są po myśli zarządu. Natomiast my postanowiliśmy przyjąć z otwartą przyłbicą wszystkie uwagi. Sytuacja jednak o tyle się zmieniła, że zgłoszone ryzyka związane z czerwcowym terminem wykupu wygasły a wykupy odbyły się terminowo, podobnie jak w przypadku ponad 20 wcześniejszych emisji obligacji.

Wakacje na giełdzie

Niedawno była prowadzona emisja akcji. Kiedy planujecie giełdowy debiut?

MM: Jesteśmy w trakcie procedury rejestracji tej emisji i podtrzymujemy założony termin na IV kwartał.

W 2018 roku ekspansja do Niemiec i Chin została nieco wstrzymana. Jak sytuacja wygląda obecnie?

MM: Ekspansja na rynek chiński jest odroczona, ale nie odwołana. Potrzebujemy odpowiednie przepływy pieniężne, żeby sprostać zapotrzebowaniu, które ustaliliśmy w toku działań rozpoznawczych. Oceniamy, że to powinno nastąpić w ciągu dwóch lat. W przypadku Niemiec zmieniliśmy strategię w ten sposób, że zamiast realizować rozwój organicznie, postanowiliśmy przejąć spółkę z bazą użytkowników. I to zostało już zrealizowane w ostatnich tygodniach. W tym zakresie kontynuujemy przyjętą drogę stopniowego zwiększania obecności zagranicą.

Spółka podawała w szacunkach, że zarobi w 2018 roku ponad pół miliona złotych. Później okazało się, że były to zaledwie 43 tysiące złotych zysku. Z czego wynika aż taka różnica i czy wcześniejsze szacunki nie były zbytnio zawyżone?

MM: Są dwa składniki tej korekty. Pierwszy to jest uwzględniony po uwagach audytora program motywacyjny, który polega na wypłacie premii w formie akcji. Ten przydział nastąpi dopiero w przyszłości, natomiast jest z nim związana rezerwa na ten cel i ona pomniejsza wynik. To jest zdarzenie jednorazowe i niektórzy audytorzy tego nie korygują. Natomiast drugi czynnik wynika za sposobu księgowania kosztów licencji e-booków. Na poziomie operacyjnym i rentowności biznesu nie zaszły zmiany, natomiast zaszły na poziomie wyniku netto. Uważamy, że dążenie do Międzynarodowych Standardów Rachunkowości jest dla nas priorytetem, ponieważ w niedługiej perspektywie spółka będzie musiała je zacząć respektować. Dla ułatwienia analizy porównawczej zgodziliśmy się zatem na mniej korzystny dla nas reżim raportowania. Z kolei poprzednia prognozy były robione z uwzględnieniem poprzednich standardów. Wierzymy w to, że inwestorzy nie będą na to zwracać uwagi, ponieważ działając w modelu abonamentowym najważniejsze są dwa parametry. Pierwszym jest miesięczny powtarzalny przychód i on został utrzymany. A druga ważna rzecz, to dynamika wzrostu, która również została utrzymana. Można zatem przyjąć, że z perspektywy akcjonariusza, te dwa kluczowe mierniki są bez zarzutu i prognozy się zrealizowały.

Czy jeżeli pojawi się opóźnienie emisji obligacji, nawet nie z winy spółki, to Legimi nie będzie w stanie spłacić poprzednich zobowiązań?

MM: Nie do końca, ponieważ my też przeciwdziałamy takiej sytuacji i z tego względu pozyskaliśmy kwotę ponad 2 milinów złotych poprzez emisję akcji. Dodatkowo spółka ma dodatnie przepływy operacyjne, czyli generuje gotówkę, więc mamy trzy scenariusze zapobiegania niewykupieniu obligacji. Myślę, że prawdopodobieństwo sytuacji, w której wszystkie te opcje zawodzą jest niskie. Natomiast, gdyby zaistniał taki scenariusz, wówczas wchodzi w grę zabezpieczenie tych obligacji na przychodach, które gwarantuje, że nawet wtedy inwestorzy te pieniądze dostaną. W takiej sytuacji spółka pracuje dalej, ściąga abonamenty i w pierwszej kolejności pieniądze musi przeznaczyć na zaspokojenie roszczeń obligatariuszy.

Wyemitowane obligacje*
Seria Kwota emisji Data emisji Termin wykupu Okres zapadalności Kupon Komentarz
J 3 000 000 29.9.17 24.9.19 24 miesiące 9% zabezpieczona na przychodach, do 150%
N 1 200 000 15.6.18 15.6.19 12 miesięcy 8,5% zabezpieczona na przychodach, do 150%
O 750 000 12.6.18 12.6.19 12 miesięcy 8,5% zabezpieczona na przychodach, do 150%
P 844 000 19.9.18 19.9.19 12 miesięcy 5% emisja prywatna do podmiotów osobowo powiązanych. Zamienna na akcje
Q 380 000 10.9.18 10.9.19 12 miesięcy 8,5% zabezpieczona na przychodach, do 150%
R 2 400 000 27.11.18 27.11.19 12 miesięcy 8,5% zabezpieczona na przychodach, do 150%
Źródło: Legimi, *na dzień 31.12.2018

Ostania emisja akcji miała być dwukrotnie większa. Czy zebranie znacznie mniejszej kwoty wciąż można nazwać sukcesem?

MM: 4 mln złotych to jest maksymalna możliwa kwota w ramach tak zwanej małej oferty publicznej. Pozyskaliśmy w ramach tej emisji 2 razy więcej środków niż rok wcześniej, co pokazuje rosnące zainteresowanie spółką. Legimi zmierza w stronę giełdy. Uważamy, że NewConnect jest platformą, z której użytek można zrobić dopiero, gdy ma się odpowiednią liczbę akcjonariuszy. Sam rynek nie gwarantuje płynności, natomiast jeżeli jest to platforma zarządzania relacjami inwestorskimi z rosnącą bazą obecnych i przyszłych inwestorów spółki, to jest to naszym zdaniem dobre narzędzie. Dlatego staramy się, żeby tych inwestorów pozyskiwać jak najwięcej z różnych projektów. Postawiliśmy sobie cel pięciuset aktywnych inwestorów i on został spełniony jeszcze w czerwcu. Obserwujemy rosnące zaangażowanie tej grupy inwestorów, w myśl zasady „inwestuję w spółkę, której produktów sam chciałbym używać”.

W ostatnim czasie pojawiła się informacja o emisji serii obligacji z nawet 12-procentowym kuponem. Dlaczego spółka ostatecznie z niej zrezygnowała?

Andrzej Tabaka, CFO Legimi: Zarząd postanowił, że zmieni strukturę zadłużenia na długoterminowe. Dotychczas większość emisji, które prowadziliśmy, było jednorocznych i naturalnym wyborem stało się teraz zaoferowanie papierów dwuletnich. Najpierw uznaliśmy, że spróbujemy z taką emisją, która będzie na trzy lata. Odzew rynku był jednak taki, że możemy zrobić emisję dwuletnią z dużo niższym kuponem, dlatego postanowiliśmy zawiesić tamtą emisję i skupić się na dwulatkach.

MM: To była pilotażowa próba przedłożenia dokumentów do jednego z TFI celem weryfikacji warunków, a jako spółka publiczna jesteśmy zobowiązani każdy zamiar przeprowadzenia emisji zakomunikować, mimo że nie ma jeszcze decyzji co do realizacji takiego projektu.

Już sama wysokość oprocentowanie była czymś rzadko spotykanym na rynku, co mogło nieco wyglądać jak akt desperacji i budzić pewien niepokój.

MM: Pamiętajmy, że to tak tylko PR-owo wygląda, że niski kupon, to bezpieczny instrument. Tak naprawdę trzeba do tego doliczyć koszty oferowania domu maklerskiego i jeszcze dobre kilka procent na koszty marketingu. Mówiąc krótko, 7-procentowa obligacja może realnie kosztować na przykład 14 procent. A w sytuacji, kiedy spółka nie ponosi dodatkowych kosztów, to ten kupon może być naturalnie trochę wyższy. My działamy w ten sposób, że emitujemy w tej chwili obligacje na 9,5 procent, ale z bardzo niskim kosztem oferowania. Dzięki temu możemy oddać nieco większe procenty dla inwestorów.

Ze względu na wzrost zadłużenia przekroczone zostały kowenanty obligacji serii Q, co uprawnia obligatariuszy do ich przedterminowego wykupu. Czy istnieje w związku z tym jakieś zagrożenie?

AT: To jest mała emisja na nieco ponad 300 tys. zł, jesteśmy zatem z tymi inwestorami na bieżąco w kontakcie. Ustaliliśmy ścieżkę komunikowania się ze sobą z dużym wyprzedzeniem. Inwestorzy o tym jakie będą parametry kowenantów wiedzieli dużo wcześniej. Żaden z nich nie wyraził chęci przyspieszonego wykupu przez spółkę, dlatego nie widzimy tutaj zagrożenia.

WskaźnikWskaźnik za rok 2018Wskaźnik za rok 2017
wskaźnik płynności I (aktywa obrotowe ogółem / zobowiązania krótkoterminowe) 0,56 0,89
Wskaźnik płynności II (należności krótkoterminowe + inwestycje krótkoterminowe / zobowiązania krótkoterminowe 0,45 0,65
Wskaźnik zadłużenia kapitału własnego (zobowiązania ogółem /kapitał własny) 15,06 -1,08
źródło: Legimi

Odchodząc nieco od strony finansowej, to jak spółka zapatruje się na swoją konkurencję i chociażby poszerzenie oferty przez EmpikGO? Jakie Legimi ma przewagi nad innymi firmami?

MM: Nie mamy w zwyczaju recenzować konkurencji, koncentrujemy się na zadowoleniu naszych klientów. Dysponujemy szeregiem przewag konkurencyjnych, na które pracowaliśmy latami – jest to m.in.  60 tysięcy tytułów, które można czytać na wszystkich najpopularniejszych czytnikach. Dodatkowo jesteśmy obecni w dystrybucji u trzech najważniejszych operatorów komórkowych. Ostatni czynnik, nie mniej ważny, to nasza współpraca z bibliotekami publicznymi, gdzie użytkownicy mogą odbierać darmowy dostęp do czytania w Legimi. Uważam zatem, że wypracowaliśmy solidną pozycję rynkową. Natomiast sama konkurencja jest wręcz potrzebna, żeby edukować klientów. Pozyskując nowych klientów konkurencja powiększa rynek oraz wypracowuje m.in. lepsze warunki handlowe z wydawcami. Na taką konkurencję czekaliśmy zatem już od dłuższego czasu i przynosi ona wzmocnienie niszy jaką jest branża e-booków i audiobooków.

Rozmawiał Adam Hajdamowicz

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki