Szpital tymczasowy na stadionie PGE Narodowy będzie miał docelowo 1,2 tys. łóżek, w tym sto łóżek OIOM-ych; w pierwszym etapie uruchamiamy 300, w perspektywie tygodnia dojdziemy do 500 łóżek - powiedział w czwartek szef KPRM Michał Dworczyk.


Premier Morawiecki zapewnił, że aby jak najlepiej przygotować się na pandemię, cały czas dostosowywany jest system służby zdrowia. Jak wskazał, na początku października dostępnych było ok. 10 tys. łóżek covidowych. Obecnie - dodał - jest ich 23 tys. "Zajętych łóżek jest 14 tys. To oznacza, że cały czas przybywa pacjentów, którzy leżą na łóżkach w szpitalach w całej Polsce" - zauważył szef rządu.
"Dlatego wydałem dzisiaj dyspozycję wszystkim wojewodom, żeby dopasowywali bazę łóżek, razem z dyrektorami wojewódzkich dyrektorów NFZ, do kolejnego wzrostu zakażeń. To oznacza, że pod koniec przyszłego tygodnia powinniśmy mieć 31-32 tys. łóżek dostępnych" - zapowiedział premier.
Premier powiedział na konferencji prasowej na Stadionie Narodowym, gdzie powstaje szpital tymczasowy, że szpitali "budowanych w różnych systemach" jest bardzo wiele i zapewnią one 10 tys. miejsc, łóżek szpitalnych. "Ale, aby w dalszej perspektywie wrócić do normalności, do zmniejszonej liczby zakażeń, musimy dzisiaj ograniczać ten potencjał zakażania, jaki stanowią kontakty społeczne" - podkreślił.
Ponownie zaapelował o przestrzeganie zasad i wprowadzonych obostrzeń. "Aby nadzieja wróciła z powrotem do gospodarki w Europie, w Polsce, musimy zdusić tę drugą falę, która jak prezydent (Francji, Emmanuel) Macron powiedział wczoraj, zaskoczyła całą Europę, i zaskoczyła nas też tu, w Polsce, swoją wielkością, swoją siłą, swoim potencjałem zakażeń" - powiedział Morawiecki.

"W systemie służby zdrowia będziemy robili wszystko, żeby wraz z właściwymi zachowaniami po stronie wszystkich nas, doprowadzić do opanowania tej fali, bo to jest dziś zagrożenie numer jeden dla gospodarki polskiej, dla społeczeństwa polskiego, dla państwa polskiego" - dodał szef rządu.
Podziękował także "wszystkim, którzy przyczynili się do tego", by na Stadionie Narodowym w Warszawie w niespełna dwa tygodnie przygotowano łóżka i sprzęt dla chorych na COVID-19 w ramach szpitala tymczasowego. Jak ocenił, świadczy to "o sprawności organizacyjnej państwa polskiego".
Rząd nie chce zamykać gospodarki
Szef rządu podczas konferencji prasowej w czwartek powiedział, że koronawirusa najlepiej powstrzymać poprzez odpowiednie zachowania społeczne. Zwrócił uwagę, że we Francji nastąpiło zamknięcie gospodarki. "My chcemy powstrzymać się przed tym. Nie chcemy zamykać całkowicie gospodarki tak długo, jak to będzie możliwe" - podkreślił.
Premier zaznaczył, że należy w tym celu zachowywać zasady dyscypliny społecznej. Zaapelował o ograniczenie kontaktów.
"Przygotowujemy państwo polskie na scenariusz bardzo niedobry" - dodał Morawiecki. Podkreślił, że szpital na Stadionie Narodowym jest świadectwem tego, że państwo robi i będzie robić wszystko, aby móc leczyć obywateli".
Dworczyk o etapach budowy szpitala na Stadionie Narodowym
"Dzisiaj otwieramy pierwszy szpital tymczasowy; jest to oddział szpitala MSWiA. Docelowo będzie to 1200 łóżek. W pierwszym etapie, który dzisiaj właśnie się kończy, uruchamiany 300 łóżek. Kolejny etap, to będzie za tydzień, dojdziemy do 500 łóżek. I potem w kolejnym etapie łącznie 1200 łóżek" - powiedział szef kancelarii premiera na konferencji prasowej w czwartek. Zaznaczył, że na te 12000 łóżek sto to będą łóżka OIOM-owe.
Dodał, że "do wszystkich został podciągnięty tlen". "Została wykonana olbrzymia praca logistyczna. Dość powiedzieć, że 45 km przewodów elektrycznych, 5 km rur z tlenem, agregaty tlenu, zbiorniki z tlenem, olbrzymia infrastruktura, która została zaprojektowana i wybudowana w rzeczywiście w imponującym tempie" - powiedział minister.
Jak podkreślił, nie byłoby to możliwe, gdyby nie ludzie, którzy się w przedsięwzięcie zaangażowali. Zaznaczył, że poza pracami logistycznymi jeszcze ważniejsze jest przygotowanie kadry, która będzie pracowała w szpitalu tymczasowym na stadionie PGE Narodowy. "Zespół doktora (Adama) Zaczyńskiego (...) i wspaniałych ludzi, którzy dzień i noc pracowali wkładając całą energię, żeby przygotować uruchomienie tego szpitala i tym osobom należą się największe podziękowania" - powiedział Dworczyk.
Zaznaczył, że do 500 łóżek, które zostaną uruchomione w ciągu tygodnia, potrzeba jest 250 osób obsługi: 25 lekarzy, 25 ratowników medycznych, opiekunów medycznych, pielęgniarek. Poinformował, że dotychczas gotowość do pracy w szpitalu tymczasowym na stadionie narodowym zgłosiło ponad 3 tys. osób. "Część osób na pewno nie będzie mogła tu pracować, bo zgłaszali się wolontariusze. Ale zgłosiło się również bardzo wielu lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, sanitariuszy" - powiedział szef KPRM.
Dodał, że "to wszytko nie byłoby możliwe bez olbrzymiego wsparcia Agencji Rezerw Materiałowych". Podziękował też PGE Narodowy za przygotowanie infrastruktury.
Niedzielski: Szpitale tymczasowe to już nie opcja rezerwowa
"Pracujemy przede wszystkim nad powiększeniem możliwości przyjęcia w istniejącej infrastrukturze pacjentów covidowych. Na dziś mamy łóżek do walki z covidem 23 tys. Chcemy dojść do 35 tys. i zwiększać ją systematyczne, w zależności od rozwoju pandemii" – powiedział szef resortu zdrowia podczas konferencji na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie utworzono pierwszy w kraju szpital tymczasowy dla chorych na COVID-19.
"Na razie udaje nam się przypilnować pewnej proporcjonalności przyrostu bazy (łóżek-PAP) do dziennej liczby zachorowań" – ocenił.
Szef MZ podczas wspólnej konferencji z premierem Mateuszem Morawieckim na Stadionie Narodowym podkreślił, że oprócz rozbudowy infrastruktury "ważne jest też zarządzenie ruchem pacjentów".
"Przygotowaliśmy nowe rozwiązanie, które dotyczy poszerzenia bazy izolatoriów, czyli miejsc, gdzie mogą przebywać pacjenci, którzy są już po leczeniu, mają stan na tyle ustabilizowany, doprowadzony do takiego poziomu, że mogą niekoniecznie być leczeni w warunkach szpitalnych" - powiedział Niedzielski.
"Razem z wojewodami i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji planujemy powiększyć istniejącą bazę izolatoriów z 4 tys. miejsc w najbliższym tygodniu, dwóch do 10 tys. miejsc. I co więcej chcemy bardzo intensywnie zająć się zagadnieniem weryfikowania, którzy pacjenci mogą być przenoszeni, ze szpitali covidowych, bez względu, czy to będzie tak, jak tutaj (na Stadionie Nardowym-PAP) szpital tymczasowy czy szpital tradycyjny, do tych izolatorów" - zaznaczył minister zdrowia.
Wyjaśnił, że "chodzi o to, aby zarządzać pewną efektywnością rotacji pacjentów w tych jednostkach, które udzielają najbardziej intensywnej pomocy".
3 stawki za leczenie pacjenta covidowego
Wprowadzono trzy stawki za leczenie pacjenta covidowego, zależne od oceny jego stanu zdrowia. Intencją tego ruchu jest to, by w szpitalach byli leczeni najciężej chorzy – powiedział w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski. Górna stawka zostanie jeszcze zwiększona - zapowiedział.
Szef resortu zdrowia był pytany na konferencji w Warszawie o zmianę zarządzenie prezesa NZF w sprawie zasad sprawozdawania oraz warunków rozliczania świadczeń opieki zdrowotnej związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19.
Zarządzenie zmienia wartości produktów dla hospitalizacji związanych z leczeniem COVID-19. Ich wartość jest zróżnicowana w zależności od skali CRB-65, jaką uzyska hospitalizowany z powodu COVID-19 pacjent. Określono ją na poziomie 530 zł za dzień leczenia najciężej chorych, a w pozostałych przebiegach 330 zł i 180 zł. Zarządzenie wprowadza też nowe produkty rozliczeniowe: pobyt związany z zapobieganiem i przeciwdziałaniem zakażeniu wirusem SARS-CoV-2 w izolatorium typ I (220 zł za dzień pobytu) typ II (180 zł za dzień pobytu).
"Chciałbym bardzo dokładnie wyklarować. Rzeczywiście w zarządzeniu wydanym przez prezesa NFZ zostały wprowadzone trzy stawki za pacjenta covidowego, zależne od oceny stanu jego ciężkości" – wyjaśniał na czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie minister Niedzielski.
Stawki – jak wskazał - zapisano na poziomie 530 zł, 330 zł i 180 zł. "Dzisiaj razem z panem premierem podjęliśmy decyzję o podwyższeniu tej stawki górnej – bo dotychczas wszyscy pacjenci byli leczeni w szpitalach za 530 zł - do 630 zł, by efektywna stawka byłą mniej więcej na zbliżonym poziomie" – powiedział minister.
"Intencją jest to, by w szpitalach było jak najwięcej pacjentów, którzy są w górnym poziomie skali (ciężkości przebiegu choroby-PAP); natomiast pacjenci, którzy charakteryzują się mniejszą ciężkością przebiegu covidu mogą być transferowani do izolatoriów" – dodał.
Minister podał, że liczba miejsc w izolatoriach ulega zwiększeniu z obecnych ok. 4 tys. do 10 tys.tus/ asa/ rbk/ dst/ par/ ktl/ itm/ mzk/






























































