REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pracodawcy: "babciowe" może zwiększyć wzrost gospodarczy

2024-04-10 06:00
publikacja
2024-04-10 06:00

Zdaniem organizacji pracodawców projekt ustawy Aktywny Rodzic, zwanej popularnie "babciowym" to ważny krok w kierunku aktywizacji zawodowej dużych grup społecznych, która może przynieść gospodarce wymierne korzyści - wynika z informacji zebranych przez PAP.

Pracodawcy: "babciowe" może zwiększyć wzrost gospodarczy
Pracodawcy: "babciowe" może zwiększyć wzrost gospodarczy
fot. Volodymyr TVERDOKHLIB / / Shutterstock

Zdaniem głównego ekonomisty Pracodawców RP Kamila Sobolewskiego przyjęcie projektu ustawy o wspieraniu rodziców w aktywności zawodowej oraz w wychowaniu dziecka Aktywny Rodzic to działanie w dobrym kierunku, choć polityka na rzecz ułatwienia szerokim grupom społecznym powrotu na rynek pracy musi uwzględniać również inne rozwiązania.

"Pozytywnym elementem tego pomysłu jest zamiar aktywizacji zawodowej nie tylko mam, ale też babć, czy w ogóle opiekunów dzieci. Tu jednak pojawia się pytanie, czy +babciowe+ będzie też +dziadkowym+, bo to wcale nie wynika z projektu ustawy, a byłoby zaskakujące, gdyby dotyczyło tylko pań" - powiedział w rozmowie z PAP główny ekonomista Pracodawców RP Kamil Sobolewski.

Według Sobolewskiego wsparcie aktywizacji zawodowej powinno objąć również opiekunów seniorów, a także osoby niepełnosprawne czy chore. "Gdyby udało się zaktywizować 20 proc. osób niepełnosprawnych i obłożnie chorych oraz 30 proc. opiekunów, wśród których jest spora grupa młodych emerytów, to moglibyśmy liczyć na 1,5 mln nowych pracowników, przy 14 mln, którzy obecnie pracują na etacie i 17 mln zatrudnionych w całej gospodarce. Nawet gdyby grupa zaktywizowanych podjęła pracę w skróconym o połowę wymiarze pracy, polska gospodarka zyskałaby dodatkowe 5 proc. PKB" - oszacował.

Ekspert Pracodawców RP wskazał przy tym, że nie można patrzeć na kwestię aktywizacji wyłącznie przez pryzmat bezpośredniego transferu pieniędzy. Bardzo ważnym elementem polityki społecznej jest - jego zdaniem - zwiększenie dostępu do usług społecznych, które ułatwiają łączenie obowiązków rodzinnych z pracą zawodową.

Wakacje na giełdzie

"Gdyby w tym zakresie udało się uzyskać skok jakościowy, mielibyśmy lepsze efekty niż tylko dając pieniądze mamom wracającym do pracy. Mam tu na myśli na przykład pomoc rodzicom, którzy mają starsze dzieci, np. 10-letnie. Ich wychowywanie również wymaga zaangażowania m.in. wożenia na zajęcia dodatkowe, pomocy w nauce. Osoby, która się tym na co dzień zajmują, nie mogą chodzić do pracy" - stwierdził Sobolewski. "Może warto wesprzeć usługi sąsiedzkie, organizację dodatkowych zajęć w szkołach, tak by dzieci mogły spędzać czas w bezpiecznym, twórczym środowisku budującym ich potencjał, a rodzice mogli realizować się zawodowo, bez poczucia, że robią to z uszczerbkiem dla rozwoju swoich dzieci" - dodał.

Jak powiedziała w rozmowie z PAP Nadia Kurtieva z Konfederacji Lewiatan, wprowadzenie rozwiązań, które przyczynią się do aktywizacji zawodowej rodziców są o dawna oczekiwane przez przedsiębiorców. Według ekspertki, w Polsce zjawisko dezaktywizacji zawodowej jednego z rodziców jest częste i zwykle dotyczy kobiet, co widać po wskaźnikach dotyczących poziomu zatrudnienia kobiet i mężczyzn po urodzeniu dziecka, a także powodów bierności zawodowej.

"Z danych wynika, że kobiety 10 razy częściej podają, że przyczyną braku ich aktywności zawodowej jest sprawowanie obowiązków opiekuńczych. Dlatego uzależnienie w ustawie świadczenia od tego, czy jest się zatrudnionym jest krokiem w dobrym kierunku" - powiedziała Kurtieva.

Według przekazanych przez nią informacji, 75 proc. nieaktywnych zawodowo kobiet deklaruje (dane Instytutu Badań Strukturalnych), że nie pracuje ani nie poszukuje pracy, ponieważ nie mogłyby wtedy wykonywać obowiązków rodzinnych. Różnica w poziomie zatrudnienia kobiet i mężczyzn będących rodzicami sięga nawet 25 proc. i pogłębia się wraz ze wzrostem liczby dzieci. "Potrzebujemy nowych rozwiązań wspierających kobiety w powrocie na rynek pracy po nieobecności związanej z urodzeniem dziecka" - podkreśliła.

Wskazała przy tym, że istotnym problemem w naszym kraju jest niewystarczająca dostępność placówek opiekuńczych dla dzieci do lat 3, a 45 proc. gmin w Polsce nie dysponuje ani jednym miejscem opieki instytucjonalnej dla dzieci w tym wieku. "Dlatego możliwość wsparcia opieki nad dziećmi, które pozostają poza tym systemem opieki, przez dofinansowanie umowy z babcią korzystnie wpłynie na zwiększenie liczby osób aktywnych zawodowo i przyniesie korzyści gospodarce" - oceniła Nadia Kurtieva.

Przedstawiciele Pracodawców RP i Konfederacji Lewiatan zgodnie wskazali jednak, że projekt ustawy Aktywny Rodzic nie był konsultowany z partnerami społecznymi.

"Szkoda, bo dotyczy kwestii związanych z aktywnością zawodową i sytuacją na rynku pracy" – powiedziała Nadia Kurtieva.

Według Kamila Sobolewskiego należało najpierw przeanalizować rozwiązania wdrożone w innych krajach i to jakie skutki przyniosły, a następnie wybrać takie, które pozwolą najefektywniej wykorzystać zainwestowane środki. "My zaś od razu uznaliśmy, że optymalny będzie bezpośredni transfer pieniędzy" - podsumował.

Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy "Aktywny rodzic". Zakłada on wprowadzenie trzech świadczeń dla rodziców dzieci od 12. do 35. miesiąca życia, w tym tzw. babciowe. "1 października świadczenie powinno być dostępne w każdym polskim domu" – zapowiedział premier Donald Tusk.

O przyjęciu projektu ustawy w sprawie programu "Aktywny rodzic" szef rządu poinformował na wspólnej konferencji prasowej z ministrą rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszką Dziemianowicz-Bąk i z wiceministrą rodziny Aleksandrą Gajewską.

"Każde dziecko w Polsce, każde, bez wyjątku, dziecko w Polsce do 35. miesiąca – a więc do tego czasu, kiedy będzie mogło iść do przedszkola – będzie mogło liczyć na pomoc państwa" – powiedział premier.

Dodał, że jeśli rodzic zdecyduje się wrócić do pracy po narodzeniu dziecka, to państwo zapewni mu wsparcie – 1500 zł tzw. babciowego, aby mógł wykorzystać te pieniądze na opiekę nad dzieckiem.(PAP)

gkc/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (15)

dodaj komentarz
sibidi
Przecież babcie nie będą chciały się opiekować wnukami już to widać, że cenią sobie czas wolny ale nie z dzieckiem, a jeśli już to max na 1h. Babcie się już zaopiekowały w przeszłości i teraz chcą korzystać z życia
andregru
"Gdyby udało się zaktywizować 20 proc. osób niepełnosprawnych i obłożnie chorych" to ci na specjalnych zasiłkach nie są tak chorzy aby nie móc pracować ?
pagodzik
Ostatnio chyba jakis obloznie chory cudownie ozdrowial i zostal komendantem, czy cos. Nasz umilowany Donald "Policzmy glosy" Tusk dziala cuda!
ptokbentonicznyjb
Kredyty na mieszkania też zwiększają PKB (chwilowo) tylko co z tego? Od kiedy to PKB jest wyznacznikiem poziomu życia obywateli?
go_ral
dzisiaj moja mama opiekuje sie dzieckiem. od jutra dzieki lewicy moja mama aby opiekowac sie wnukiem bedzie musiala dostarczyc urzednikowi informacje o niezaleganiu w urzedzie skarbowym oraz dostarczyc informacje ze nie widnieje w spisie przestepcow seksualnych.

czego to lewica nie wymysli aby zwiekszyc biurokracje i upodlic czlowieka.
andregru
Dostarczyć tylko gdy będzie chciała dostać kasę od państwa może nigdzie tego nie zgłaszać i dalej się opiekować .
pagodzik
Tak, jasne. A baron Hieronymus Carl Friedrich Freiherr von Münchhausen to wyciagnal siebie razem ze swoim koniem z bagna ciagnac za wlosy.

Perpetum mobile nie istnieje, w ekonomii rowniez.
bt5
Ustawodawcy i pracodawcy są jak zwykle oderwani od rzeczywistości. Jakie dzieci ? Jaki wzrost gospodarczy ? Co druga dziś kobieta jest samotna matka często a kilkoma dziećmi każde z innym tatusiem i nawet jak się umwawiają na płatne spotkania to się horendalnie spóżniają bo nie mają z kim zostawić dzieci W Hiszpani czyli przodującym Ustawodawcy i pracodawcy są jak zwykle oderwani od rzeczywistości. Jakie dzieci ? Jaki wzrost gospodarczy ? Co druga dziś kobieta jest samotna matka często a kilkoma dziećmi każde z innym tatusiem i nawet jak się umwawiają na płatne spotkania to się horendalnie spóżniają bo nie mają z kim zostawić dzieci W Hiszpani czyli przodującym kraju lewackim juz mężatki sa mniejszościa i wiekszość dzieci jest u samotnych matek. A media a własciwie ustawodawcy bredza o pójsciu mam do roboty na cały etat. Jakie żłobki ? ża komuny robiełm na praktykach w duzych fabrykach to mamusie przyjezdzały do roboty z dziecmi i do żłobka przyfabrycznego a na przerwie wywalały cyce do karmienia.
tomkooo
tak na hiszpanie jedziesz, a u nas nie lepiej. za pomiwienie faceta mozna z chaty wywalic, bez wyroku sadu. sady rodzinne dyskryminuja facetow.
z reszta caly zachodni swiat ma problemy z dzietnoscia, jak sie kobietom kazalo pracowac, ksztalcic sie to dzietnosc spadla. jak sie ludziom wmowilo, zeby konsumowali konsumowali konsumowali
tak na hiszpanie jedziesz, a u nas nie lepiej. za pomiwienie faceta mozna z chaty wywalic, bez wyroku sadu. sady rodzinne dyskryminuja facetow.
z reszta caly zachodni swiat ma problemy z dzietnoscia, jak sie kobietom kazalo pracowac, ksztalcic sie to dzietnosc spadla. jak sie ludziom wmowilo, zeby konsumowali konsumowali konsumowali to nikt nie bedzie chcial ponosic trudu wychowania dzieci.
jako cywilizacja wyginiemy i zastapia nas jacys muzeumanie, taka smutna prawda
pagodzik
Jesli Nasz Umilowany Premier Donald "Policzmy Glosy" Tusk (oby zyl wiecznie) powiedzial, ze tak bedzie, to na pewno tak bedzie. Przeciez on nigdy nie klamie.

Poza tym mowili o tym w twn, wiec to musi byc prawda.

Powiązane: Babciowe - aktywni rodzice w pracy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki