REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

800+ do likwidacji, ale za to 200 tys. zł na dziecko? Kontrowersyjna propozycja ekspertów

2026-02-24 09:15
publikacja
2026-02-24 09:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Koniec ery prostych transferów socjalnych? Eksperci Klubu Jagiellońskiego proponują radykalny zwrot w polityce państwa. Zamiast comiesięcznych wypłat, które „zjada” inflacja, rodzice mieliby otrzymać gigantyczną kwotę na start. Projekt zakłada likwidację flagowych programów obecnego i poprzedniego rządu, by wypłacić nawet 200 000 zł na każde dziecko.

800+ do likwidacji, ale za to 200 tys. zł na dziecko? Kontrowersyjna propozycja ekspertów
800+ do likwidacji, ale za to 200 tys. zł na dziecko? Kontrowersyjna propozycja ekspertów
fot. MEDIAIMAG / / Shutterstock

Dotychczasowy model wsparcia rodzin w Polsce opierał się na stałych przelewach. Program 800+ stał się fundamentem domowych budżetów, a niedawno dołączyło do niego tzw. „babciowe”. Jednak najnowsza analiza ekspertów rzuca nowe światło na efektywność tych rozwiązań. Propozycja jest szokująca: całkowita likwidacja obecnych świadczeń na rzecz jednego, potężnego kapitału.

200 tysięcy zamiast drobnych przelewów

Zamiast rozproszonych w czasie wypłat, państwo miałoby gwarantować każdemu nowo narodzonemu obywatelowi kapitał w wysokości 200 tys. zł. To kwota, która nie trafiałaby jednak bezpośrednio „do ręki” rodziców na dowolne wydatki.

Kluczowe założenia nowego systemu:

  • Likwidacja 800 plus i „babciowego”. Programy te przestałyby istnieć w obecnej formie, uwalniając miliardy złotych w budżecie.
  • Fundusz przyszłości: środki byłyby gromadzone na indywidualnych kontach i inwestowane, co ma chronić je przed inflacją – zjawiskiem, które drastycznie obniżyło realną wartość dotychczasowych świadczeń.
  • Celowane wydatki: rodzice mogliby korzystać z tych pieniędzy na konkretne cele: edukację, ochronę zdrowia czy wkład własny na pierwsze mieszkanie dla dziecka.

Dlaczego zdaniem ekspertów obecny system zawodzi?

Analitycy wskazują na „pułapkę transferową”. Choć 800+ jest ogromnym obciążeniem dla finansów państwa, jego wpływ na demografię okazał się znikomy. Co więcej, comiesięczna gotówka często jest konsumowana na bieżąco, nie budując trwałego bezpieczeństwa finansowego młodego pokolenia (wyjątkiem są obligacje rodzinne, które mogą kupować rodzice otrzymujący 800+).

Wakacje na giełdzie

Wprowadzenie 200 tys. zł na dziecko miałoby być „bezpiecznikiem” i realnym kapitałem startowym, który w przeciwieństwie do obecnych programów, faktycznie dawałby szansę na lepszy start w dorosłość.

Czy budżet to udźwignie?

Eksperci przekonują, że reforma jest neutralna budżetowo – polega na przesunięciu środków, które i tak są wydawane, ale w sposób nieefektywny. Jednak dla milionów polskich rodzin oznaczałoby to rewolucję i konieczność całkowitego przeorganizowania domowych finansów.

oprac. KWS

Źródło:
Tematy

Komentarze (61)

dodaj komentarz
jas2
Przeciętny Polak wytwarza w ciągu swojego życia 10 milionów złotych PKB dla Polski.
Każda kwota mniejsza niż 10 milionów wydana na urodzenie nowego obywatela to inwestycja a nie koszt.
lobotomek
500+ się sprawdziło. PIS miał wygrać wybory i wygrał. Nic innego się nie liczyło.
bt5
Przecież 500+ zadziałało... ale wsród rodzin które już były jako tako ustawione zawodowo i mieszkaniowo - masowo dorabiały wówczas kolejnych potomków. A nie mogło zwiększyć dzietności wśród młodych na śmieciówkach, minimalnej, bez miieszkan.... z tego prostego powodu że panny by ich zabiły śmiechem w kwestii związku nie mówiąc o Przecież 500+ zadziałało... ale wsród rodzin które już były jako tako ustawione zawodowo i mieszkaniowo - masowo dorabiały wówczas kolejnych potomków. A nie mogło zwiększyć dzietności wśród młodych na śmieciówkach, minimalnej, bez miieszkan.... z tego prostego powodu że panny by ich zabiły śmiechem w kwestii związku nie mówiąc o dzieciach. Nawiasme mówiac w Niemczech przez lata był (i jest) Kindergeld, plus Baukindergeld czyli kilkadziesiat tysiecy euro za dziecko ajko pomoc przy zakupie lokum. Jezeli już ktoś chce przesuwac pieniadze z 800+ to wystarczy siecgnąc po sprawdzone rozwiazania z PRL gdzie dzieci gwarantowały otrzymanie mieszkania. Czyli dokładnie na odwrót jak dzis gdzie banki krzywo patrzą na dzieciatych a miło na bezdzietnych . Wystarczy za kilkadziesiat miliardów wydawanych na 800+ kupować rocznie ca 50 tys mieszkan od deweloperów i losować je pod metryke urodzenia dziecka przez 3 lata na 1-ą metrykę. Juz w ciagu roku dzietność skoczy, a docelowo się podwoi.
miketheripper
A gdzie odszkodowanie dla osób mających dzieci przed wprowadzeniem 800+?
jas2
Może 500 zł dodatku do emerytury?
miketheripper
To się chyba dobrze nie skończy
blind-oln
Czemu 200 tys. a nie okrągły milion?
jas2
Może być i 5 milionów, bo przeciętny Polak wypracowuje w ciągu swojego życia 10 milionów złotych PKB.

Każda kwota mniejsza od 10 milionów wydana na urodzenie nowego obywatela, jest dla państwa opłacalną inwestycją a nie kosztem.
xcdegh
Im więcej socjali i rozdawnictwa dla rodzin z dziećmi, tym mniej dzieci. I nic w tym dziwnego. Państwo powinno przede wszystkim gwarantować wolność i poszanowanie własności obywateli. Pieniądz, który służy nie tylko do bieżących zakupów, ale przenosi wartość w czasie. Prawo, które jest stabilne, a nie zmienia się co chwilę, bo ktoś Im więcej socjali i rozdawnictwa dla rodzin z dziećmi, tym mniej dzieci. I nic w tym dziwnego. Państwo powinno przede wszystkim gwarantować wolność i poszanowanie własności obywateli. Pieniądz, który służy nie tylko do bieżących zakupów, ale przenosi wartość w czasie. Prawo, które jest stabilne, a nie zmienia się co chwilę, bo ktoś sobie tak wylobbuje, albo politycy akurat potrzebują nowych łapów wyborczych, żeby utrzymać poparcie. W stabilnym państwie prawa, szanującym wolność i własność, rodziłyby się dzieci. A my mamy socjalistyczny rzekomo prorodzinny grajdoł, w którym z obywateli zrobiono klientelę wyborczą, łasą kolejnych podarków od polityków i trzęsącą się ze strachu, że ktoś jej coś z już rozdanych socjali zabierze. KLientela wyborcza to nie są odpowiedzialni rodzice. To są zestrachani niewolnicy, całkowicie zależni od polityków. A wiadomo, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ. 50 lat temu był lud pracujący miast i wsi, dzisiaj pupilami rządzących są rodziny z dziećmi. Na szczęście większość klienteli wyborczej zachowuje jeszcze zdrowy rozsądek i w tak niepewnych warunkach zależności od państwa i jego socjali i podarków, rodziny albo nie zakłada, albo decyduje się na jedno dziecko. Gdyby tych dzieci było więcej, to przy tej skali rozdawnictwa, zbankrutowałyby one to państewko bardzo szybko, prowadząc do hiperinflacji. Co zresztą i tak nastąpi.
jacekz79
Dzisiejsi rodzice są pewnie niezadowoleni z takiej propozycji, można tylko ubolewać ilu z nich skusiło się wcześniej na obietnicę wyborczą PIS, która nic wniosła w kwestii dzietności, a była tylko zwykłym wyborczym rozdawnictwem.

Powiązane: 800 zł na dziecko

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki