

Liderzy związków zawodowych działających w Jastrzębskiej Spółce Węglowej łamią prawo - uważają Pracodawcy RP, Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych i Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych. Te trzy organizacje wystąpiły do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach z wnioskiem o podjęcie czynności w stosunku do ośmiu liderów związkowych i o dostosowanie ich działalności do obowiązujących przepisów.

Ich zdaniem, liderzy związkowi naruszyli nie tylko przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, ustawy o związkach zawodowych, ale także prawo międzynarodowe.
"Przedmiotem sporu zbiorowego była kwestia zmian, dotyczących posiłków profilaktycznych dla osób pracujących na powierzchni i w administracji. Zarząd JSW wycofał się z tych zmian, w związku z czym przedmiot sporu zbiorowego wygasł. Mimo tego nielegalnie ogłoszono referendum i w jego wyniku zorganizowano strajk" - argumentują autorzy wniosku do prokuratury.
"Strajk jest nielegalny. Artykułowane w ramach strajku żądania, w tym żądanie odwołania Zarządu, są całkowicie poza uprawnieniami organizacji związkowych. Nie istnieją bowiem takie przepisy, które pozwalałyby związkom zawodowym decydować o składzie organów spółek, w tym również spółek publicznych" - podkreśla prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

W oświadczeniu tego organizacji napisano: "Żarty się skończyły. Nasza cierpliwość się wyczerpała. Sprzeciwiamy się ewidentnemu łamaniu prawa. To, co robią rozwydrzeni działacze związkowi, to już nawet nie 'pseudodialog', jak to dziś określili. To zwykłe chuligaństwo i polityczna hucpa pod sztandarami społecznej sprawiedliwości i solidarności. Każdy dzień nielegalnego strajku przekłada się na realne straty dla gospodarki. Straty, których nie sposób będzie odrobić".
Pracodawcy RP apelują do rządu o pilną nowelizację ustawy o związkach zawodowych oraz ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, które dziś wiążą ręce pracodawcom i przedsiębiorcom, niejednokrotnie doprowadzając ich do bankructwa. Zwracają się również z apelem do prezydent Warszawy, by nie wyrażała zgody na zapowiadaną demonstrację związkowców.
Strajk w JSW a problemy z koksem
340 tysięcy ton węgla nie trafiło do odbiorców z powodu strajku w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Od 9 dni nie jest tam wydobywany węgiel. Spółka ma kilkunastu odbiorców węgla koksowego. Największym jest Arcelormittal, który odbiera około 40 procent tego surowca z JSW.
Rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Katarzyna Jabłońska-Bajer przyznaje, że firma obawia się utraty wiarygodności. "Liczymy na to, że ze względu na wieloletnią współpracę uda się w drodze negocjacji ustalić możliwości odrobienia tych strat" - dodaje rzeczniczka. JSW bierze jednak pod uwagę, że w przyszłości jej odbiorcy mogą zdecydować się na dywersyfikację dostaw.
Arcelormittal zabezpieczył już dostawy węgla do koksowni. W najbliższych dniach do firmy trafi surowiec z Australii.
Brak dostaw węgla dla koksowni może oznaczać dla zakładów zatrzymanie pracy urządzeń, a w konsekwencji ich zniszczenie i wielomilionowe straty, bo baterie koksownicze to urządzenia pracujące w trybie ciągłym.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/komunikat/kry/dabr





























































