

Z powodu pożaru, który wybuchł w niedzielę w Biskupinie, w lokalu obwodowej komisji wyborczej nr 3, musiała ona przerwać pracę. Lokal wyborczy ma zostać przeniesiony do pobliskiej szkoły. Cisza wyborcza prawdopodobnie nie zostanie przedłużona.
Lokal wyborczy mieścił się w drewnianym baraku o wymiarach ok. 7 na 10 metrów. Zadymienie i ogień pojawiły się o godzinie 8.30 pod sufitem. Wszystko wskazuje na to, że do zapalenia doszło w przewodzie kominowym biegnącym od rozpalonego kominka. W dachu została wypalona dziura - poinformowała PAP rzeczniczka kujawsko-pomorskiej straży pożarnej mł. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemowska.
W lokalu w czasie, gdy wybuchł pożar, znajdowali się tylko członkowie komisji wyborczej, którzy zdążyli wyjść na zewnątrz. Zdążyli także zabrać ze sobą dokumentację wyborczą.
Na liście obwodowej komisji wyborczej nr 3 figuruje ok. 570 uprawnionych do głosowania, a do czasu pożaru głosy oddało sześć osób.
W akcji gaśniczej brało udział sześć zastępów straży pożarnej. (PAP)
rau/ itm/
































































