Pożar warszawskiego centrum handlowego Marywilska 44 odbił się na kursie budowlanej spółki Mirbud, do którego należały spalone hale. Wydaje się, że przecena akcji była okazją do zakupów, bo ceny szybko zaczęły odbijać.


Zgliszcza największego centrum handlowego w Warszawie, które specjalizowało się w handlu hurtowym i detalicznym w czasie weekendu budziły niepokój akcjonariuszy spółki Mirbud z GPW. To właśnie jej spółka zależna Marywilska 44 jest właścicielem obiektu o wymiarach 250 na 250 metrów, w której działało ponad 1400 sklepów i punktów usługowych.
Co prawda w niedzielę 12 maja Mirbud w komunikacie giełdowym poinformował, że majątek spółki jest ubezpieczony oraz że odbuduje centrum, zaznaczając przy tym, że przychody i wyniki centrum Marywilska 44 „nie mają znaczącego wpływu na bieżącą działalność Grupy Kapitałowej Mirbud” jednak inwestorzy zastanawiali się, jak zdarzenie odbije się na kursie giełdowym.
W poniedziałek 13 maja tuż po otwarciu sesji giełdowej ceny akcji Mirbudu spadły do 9,72 zł za sztukę, co oznaczała przecenę rzędu 5,4 proc. i spadek giełdowej wyceny o 79 mln zł, czyli poniżej 900 mln zł. Szybko zareagował popyt i po kilku minutach kurs wynosił już ponad 10 zł, a ok. godziny 10.30 płacono nawet 10,40 zł, czyli tylko o 1,7 proc. mniej niż na piątkowym zamknięciu.
Od początku roku akcje wciąż są wyżej o ponad 25 proc., a od początku hossy (z końca 2022 r.) w silnym trendzie wzrostowym, w którym wzrosły z okolic 3 do ponad 11 zł.

Spółka zależna Marywilska 44 osiągnęła w 2023 roku przychody ze sprzedaży na poziomie 61 mln zł i zysk w wysokości 23,5 mln zł. Dla porównania Grupa Mirbud w 2023 r. miała 3.3 mld zł przychodów i 135,4 mln zł zysku.
Bez paniki na kursie
„Warto wspomnieć, że spółka Mirbud działa we wszystkich segmentach związanych z działalnością budowlaną, natomiast spółka Marywilska 44 jest związana z działalnością inwestycyjną w nieruchomości.
Mirbud osiągnął w ostatnim czasie historyczne szczyty pod względem cen na giełdzie powyżej 10 zł za akcję i charakteryzuje się relatywnie niskimi wycenami na poziomie ok. 1,2 dla wskaźnika ceny do wartości księgowej oraz nieco powyżej 7 dla wskaźnika ceny do zysku.
Trudno mówić, że w przypadku spółki Mirbud nastąpiła paniczna wyprzedaż. Marywilska 44 to jedynie niewielki procent działalności całej spółki. Akcje traciły na otwarciu ok. 5%, ale później strata została zneutralizowana do ok. 2,2%. Akcje notowane są na poziomie powyżej czwartkowych dołków przy 10,3 zł” - skomentował Michał Stajniak, analityk z DM XTB.
Trzeba jednak dodać, że komunikat Mirbudu wskazywał, że okolicznościami pożaru zajmą odpowiednie organy. O wynikach postępowania jak również o szacowanym wpływie zdarzenia na wyniki finansowe Mirbud ma poinformować w kolejnych komunikatach.
— PAP Biznes (@PAPBiznes) May 13, 2024
Michał Kubicki

























































