Prezydium Sejmu ukarało Sławomira Nitrasa(PO-KO) obniżeniem połowy uposażenia na dwa miesiące - poinformowało PAP CIS. Podczas prac nad nowelą Kodeksu karnego w Sejmie poseł próbował m.in. postawić przed prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim parę dziecięcych bucików.


Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało również w środę, że poseł Nitras został ukarany obniżeniem połowy uposażenia na miesiąc za wypowiedź pod adresem wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła podczas rozpatrywania przez Sejm poprawek Senatu do nowelizacji Kodeksu karnego.
Nitras zapowiedział w rozmowie z PAP odwołanie od decyzji o ukaraniu.
Nitras 16 maja wystąpił podczas głosowania poprawek do projektu nowelizacji Kodeksu karnego, który zaostrzył kary za przestępstwa dotyczące m.in. pedofilii; schodząc z mównicy sejmowej podszedł do miejsca, w którym siedział prezes PiS Jarosław Kaczyński i zostawił przed nim dziecięce buciki. W tym momencie siedzący obok wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) chwycił jeden bucik i rzucił nim w Nitrasa. Poseł podniósł go i próbował ponownie położyć go przy Kaczyńskim; na drodze stanął mu wówczas szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski oraz wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.
Akcja Baby Shoes Remember znana z Irlandii w walce z pedofilią, dziś również podczas debaty w #Sejm. Poseł @SlawomirNitras przekazał symboliczne buciki posłowi Kaczyńskiemu pic.twitter.com/vqaBM4C79f
— Piotr Borys (@piotr_borys) 16 maja 2019
Poseł PO-KO zapowiedział w rozmowie z PAP, że odwoła się od decyzji ws. nałożonej kary. "Mówimy o debacie, w której marszałek (Sejmu Marek) Kuchciński pogwałcił regulamin Sejmu i polską konstytucję. Efektem tego było przyjęcie przez Sejm ustawy, która nie wejdzie w życie, bo prezydent odmówił podpisania jej. Kiedy zwracam uwagę na to, że marszałek łamie prawo i regulamin jestem karany. Kto tu narusza powagę Sejmu? Nigdzie w regulaminie nie jest napisane, że marszałek Kuchciński ma prawo stwierdzić, że kodeks nie jest kodeksem" - powiedział Nitras nawiązując do trybu procedowania nad projektem noweli Kk.

13 czerwca, kiedy Sejm rozpatrywał poprawki Senatu do noweli Kodeksu karnego, Nitras wygłaszał komentarze pod adresem przemawiającego z mównicy wiceministra Warchoła. Jak wynika ze stenogramu posiedzenia Sejmu dostępnego na stronach internetowych izby, poseł PO-KO przerwał wypowiedź Warchoła mówiąc: "jesteś Warchoł nie tylko z nazwiska". Nitras w rozmowie z PAP zaprzeczył, że wygłosił takie słowa, podkreślił też, że nie otrzymał pisma ws. nałożonej na niego kary.
Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO-KO) powiedziała PAP, że karanie posłów nie podniesie autorytetu Sejmu. Dodała, że nie było do tej pory Sejmu, w którym ciągle posłowie byliby karani. "Poza tym karani są tylko posłowie opozycji, to źle wygląda wizerunkowo dla prezydium Sejmu. Autorytet buduje się raczej tym, że potrafi się zapanować nad emocjami, a nie podsycać kolejnymi karami" - powiedziała Kidawa-Błońska.
Zaznaczyła, że wypowiedzi Nitrasa padły podczas debaty nad zmianami Kodeksu karnego, a same zmiany i tryb ich wprowadzania wzbudzały szczególne emocje.
To już kolejne kary nałożone na posła przez Prezydium Sejmu w tej kadencji Sejmu. W czerwcu ub.r. Prezydium Sejmu postanowiło obniżyć o połowę, na 3 miesiące, uposażenie poselskie Nitrasowi, gdyż w ocenie władz Sejmu, przerywając środowe wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego, poseł "naruszył powagę Sejmu". Zdaniem Nitrasa kara to przejaw "nękania" go przez polityków PiS. (PAP)
autor: Anna Tustanowska
amt/ kos/ par/



























































