REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Port Polska odmieni rynek cargo? Raport BGK wskazuje na potężny logistyczny potencjał

2026-07-09 07:40
publikacja
2026-07-09 07:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Budowa Portu Polska może niemal czterokrotnie zwiększyć dynamicznie rozwijający się rynek cargo lotniczego - wynika z raportu BGK. W 2025 r. przez polskie lotniska przewieziono o 7 proc. więcej ładunków niż w 2024 r., ale nadal pozostajemy daleko w tyle w stosunku do lidera UE, czyli Niemiec.

Port Polska odmieni rynek cargo? Raport BGK wskazuje na potężny logistyczny potencjał
Port Polska odmieni rynek cargo? Raport BGK wskazuje na potężny logistyczny potencjał
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

Jak wynika z raportu BGK „Cargo lotnicze w Polsce”, w 2025 r. przez krajowe lotniska przewieziono 214 tys. ton ładunków, czyli o 7 proc. więcej niż w 2024 r. i o 73 proc. więcej niż w 2019 r.

Polski rynek cargo lotniczego rozwija się dynamicznie, jednak nadal pozostaje poniżej potencjału gospodarki i ma niewielką skalę na tle największych gospodarek UE - podali autorzy raportu. Z danych Eurostatu wynika, że liderem pozostają Niemcy, które w 2024 r. odpowiadały za 31,2 proc. całego rynku cargo lotniczego w Unii. Kolejne miejsca zajmują Francja i Belgia. Polska w 2024 r. znalazła się na 12. miejscu w UE pod względem wolumenu przewozu ładunków i poczty, co oznacza że odpowiadaliśmy za 1,3 proc. rynku UE.

Z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) wynika, że lotnicze cargo w Polsce jest silnie skoncentrowane w Warszawie. Lotnisko Chopina obsłużyło w 2025 r. ok. 0,14 mln ton, czyli 64 proc. całego rynku w kraju. Na kolejnych miejscach znalazły się lotniska w Katowicach (ok. 16 proc. udziału w ub.r.) i w Gdańsku z (ok. 5 proc) - podano w raporcie.

Największym przewoźnikiem cargo w Polsce pod względem masy ładunków jest PLL LOT z udziałem 25 proc. w 2025 r., który całość ładunku przewozi w formule belly cargo, czyli pod pokładem samolotów pasażerskich. W cargo lotniczym w Polsce dominuje import, który ub.r. stanowił 57 proc. masy ładunków przewiezionych lotniczo. Najczęściej przewożona jest elektronika, zaawansowane urządzenia mechaniczne i części samochodowe, a głównymi partnerami handlowymi są USA, Chiny i Indie.

Wakacje na giełdzie

Jak podkreślili autorzy raportu, Polska nadal oddaje znaczną część rynku zagranicznym hubom logistycznym. Duża część ładunków trafiających do Polski lub wysyłanych z naszego kraju jest obsługiwana bowiem przez lotniska w Niemczech, Holandii czy Belgii. Budowa Portu Polska może zasadniczo zmienić tę sytuację, ale nie wystarczy do tego sam ruch pasażerski - zaznaczyli.

Prognozy rynkowe wskazują na perspektywę wzrostu przewozów cargo na polskich lotniskach - zauważyli. Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) w 2040 r. w Porcie Polska ruch cargo może wynieść ok. 560 tys. ton ładunków. Natomiast prognoza Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (International Air Transport Association, IATA), zakłada wzrost ruchu cargo w Porcie Polska do około 790 tys. ton w 2040 r., co oznaczałoby niemal czterokrotne zwiększenie obecnego rynku. Zakładany wolumen cargo lotniczego w Porcie Polska przewyższa masę towarów obsługiwanych w porównywalnych europejskich hubach jak Monachium, Zurych, Wiedeń czy Kopenhaga, gdzie wynosi ona między 0,20 a 0,44 mln ton i jest generowana głownie przez belly cargo - podkreślono.

Z raportu wynika ponadto, że w horyzoncie 20 lat globalny ruch w przewozach lotniczych towarów będzie rósł średnio o ok. 3,3 proc. rocznie, a Polska ma potencjał na wygenerowanie szybszego wzrostu.

„Do 2040 roku rynek cargo lotniczego w Polsce może wzrosnąć nawet kilkukrotnie, osiągając poziom blisko 1 mln ton rocznie, do czego w znacznej mierze ma przyczynić się uruchomienie nowego lotniska centralnego. W naszej ocenie ma ono potencjał dołączyć do grona największych portów cargo w Europie obsługując znaczne wolumeny ładunków i generując spore wpływy do budżetu państwa. Z naszych analiz wynika, że osiągnięcie prognozowanych wolumenów może być trudne do osiągnięcia bez znacznego rozwoju przewozów all-cargo, który nie odbędzie się bez linii cargo i floty frachtowców” - skomentował w raporcie Hubert Pyliński z Departamentu Analiz Branżowych BGK.

Zdaniem autorów badania barierą w rozwoju polskiego rynku - oprócz braku odpowiedniej infrastruktury - jest też system prawno-podatkowy. „Konkurencyjność Polski na europejskim rynku cargo lotniczego jest osłabiana przez przepisy celne i podatkowe, w tym brak odroczonego VAT oraz umowy bilateralne regulujące możliwość uruchamiania nowych połączeń lotniczych” - podano. (PAP)

mbl/ drag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
marekja
Oczywiście chodzi tu o port na dolnej Odrze a nie o CPK.
tomitomi
CPK cele :
45 % - obsługa/loty cywilne .
50 % - cargo -import/eksport .
5 % - technika militarna .

... po co gadać więcej ??
j2oen
Nie ma czegoś takiego jak "port polska". Jest CPK. Ta propaganda zupełnie nie ma sensu.
gronostaj
CPK przez 8 lat było tylko na papierze. Tak samo jak Izera.
matheous
po pierwsze nie port polska tylko CPK. Donald zmienił nazwę i myśli, że przysposobi projekt jako swój.
zresztą jak to było panowie koalicjanci? CPK to megalomania? trzeba rozbudować Okęcie a nie wyrzucać pieniadze w błoto co?
banda oszołomów, która próbowała całej Polsce obrzydzić gigantyczny projekt rozwojowy dla całej Polski
po pierwsze nie port polska tylko CPK. Donald zmienił nazwę i myśli, że przysposobi projekt jako swój.
zresztą jak to było panowie koalicjanci? CPK to megalomania? trzeba rozbudować Okęcie a nie wyrzucać pieniadze w błoto co?
banda oszołomów, która próbowała całej Polsce obrzydzić gigantyczny projekt rozwojowy dla całej Polski tylko dla partyjnego interesu politycznego
igor81
poprzednicy też nie lepsi. 8 lat niewiele zrobili a na finał sprzedali działkę za bezcen znajomemu
miketheripper
Więc już nie tylkio elektrownia jądrowa ale i to lotnisko.

Od 400 do ponad 1000 zł - tyle w ostatnich miesiącach wzrosły czynsze dla mieszkańców Zgierza, którzy w poniedziałek przyszli pod siedzibę Zgierskiej Spółdzielni Mieszkaniowej protestować i żądać wyjaśnień od zarządu. Nie przekonały ich wpisy spółdzielni z minionego
Więc już nie tylkio elektrownia jądrowa ale i to lotnisko.

Od 400 do ponad 1000 zł - tyle w ostatnich miesiącach wzrosły czynsze dla mieszkańców Zgierza, którzy w poniedziałek przyszli pod siedzibę Zgierskiej Spółdzielni Mieszkaniowej protestować i żądać wyjaśnień od zarządu. Nie przekonały ich wpisy spółdzielni z minionego piątku na Facebooku, że podwyżki są wynikiem "decyzji zewnętrznych dostawców mediów oraz uchwał Rady Miasta Zgierza".


W takich sprawach warto patrzeć warstwowo:

**Warstwa 1: rachunek mieszkańca (mikro)**

> Dostawca ciepła/prądu podnosi ceny ? spółdzielnia ma wyższe koszty ? mieszkańcy dostają wyższe opłaty.

**Warstwa 2: gospodarka (mezzo)**

> Wyższe ceny energii wpływają na przedsiębiorstwa, usługi, remonty, transport, produkcję materiałów ? rośnie koszt życia.

**Warstwa 3: państwo (makro)**

> Państwo finansuje wiele celów jednocześnie ? jeśli rośnie deficyt i dług, rośnie koszt obsługi długu i maleje swoboda wyboru ? ktoś ostatecznie ponosi koszt poprzez podatki, opłaty albo wolniejszy wzrost części usług publicznych.

I dopiero wtedy widać potencjalne napięcie między takimi tematami jak:

* rachunki mieszkańców dziś,
* wielkie inwestycje energetyczne jutro,
* bezpieczeństwo energetyczne za kilkanaście lat,
* kondycja finansów publicznych.

Ciekawy jest też wątek **timingu**. Elektrownia jądrowa ma przynieść korzyści (jeśli projekt się powiedzie) za kilkanaście lat, ale koszty przygotowań, finansowania i ryzyka pojawiają się wcześniej. To jest klasyczny problem polityki publicznej: **kto ponosi koszt teraz, a kto otrzymuje korzyść później**.

I jeszcze jedna ?kropka?, którą można dołożyć: mieszkańcy Zgierza protestują przeciwko podwyżce, ale często nie widzą całego łańcucha zależności. Dla nich komunikat brzmi: ?czynsz wzrósł o 400?1000 zł?. Dla państwa i rynku energetycznego to jest wynik wielu wcześniejszych decyzji: regulacji, inwestycji, cen paliw, polityki klimatycznej, zadłużenia, kosztów kapitału.

To właśnie jest trudność w analizie takich wiadomości ? pojedynczy artykuł pokazuje jeden fragment, a realne mechanizmy działają jak system naczyń połączonych.
hylobiusnews
To już nawet BGK stwierdza, że CPK nie było megalomanią Pisowską?
Audyty Laska nic nie wykazały??
Tuskoidy... kłamały???
vallheru
To jest właśnie przewaga KO nad PiSem, że potrafi sie wznieś nad podziały polityczne przy realizacji ważnych dla Polski projektów. PiS do końca idzie w zaparte, w imię własnych interesów poświęca interes Polski.
miketheripper odpowiada vallheru
Czy może potrafi ukraść wszystko - nawet nie swój projekt?

Powiązane: Port Polska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki