Opel, Volvo, Ford i Suzuki rozpoczęły kampanie naprawcze. W sumie do serwisów musi zgłosić się ponad 25 tys. właścicieli wadliwych aut. Zdecydowana większość to posiadacze kilku modeli wyprodukowanych przez Suzuki.
Suzuki z wadliwymi hamulcami
Najwięcej wadliwych aut wykryło Suzuki. To 24 730 egzemplarzy modeli: baleno, swift, vitara i s-cross. Jak informuje producent, w autach wyprodukowanych w Indiach, Japonii i na Węgrzech może dochodzić do wytworzenia zbyt małego podciśnienia w układzie hamulcowym, czego objawem może być konieczność użycia zwiększonej siły nacisku na pedał hamulca.
Właściciele aut, w których wykryto usterki, zostaną powiadomieni listownie o konieczności zgłoszenia się do ASO Suzuki, gdzie mechanicy sprawdzą układ hamulcowy, a w razie konieczności wymienią zawór zwrotny pompy podciśnienia.
Volvo – niesprawne akumulatory
Problemy z akumulatorami wykryło Volvo. Usterka dotyczy modeli: s60, v60, xc60, s90, v90, xc90 oraz s90l z roku modelowego 2022/2023. W autach zasilanych akumulatorami wysokiego napięcia może dojść do utraty napędu podczas jazdy.
Na polskim rynku problem dotyczy 723 pojazdów. Ich właściciele zostaną zaproszeni do ASO w celu aktualizacji oprogramowania.

Opel – problemy z autami dostawczymi
Wadliwe pojazdy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgłosił także Opel. To 425 opli combo e (K9).
W pojazdach z roczników modelowych 2019 – 2022, które wyprodukowano w Hiszpanii, może dojść do pożaru na skutek zapłonu nagromadzonych zanieczyszczeń w pobliżu rury wydechowej. Naprawa w ASO Opla będzie polegała na wymianie dolnej pokrywy ochronnej silnika.
Z kolei w oplach combo z roczników modelowych 2021 – 2023 wyprodukowanych w Hiszpanii i Portugalii wadliwy okazał się asystent utrzymania pasa ruchu. Jak informuje producent, system może nie włączyć sygnału dźwiękowego w przypadku zdjęcia rąk z kierownicy na dłużej niż 10 sekund. W tych przypadku naprawa będzie polegała na aktualizacji oprogramowania modułu BSI.
Właściciele wadliwych aut otrzymają listowne zaproszenia do autoryzowanych stacji obsługi.
Ford – niebezpieczna kierownica
Wady w wyprodukowanych przez siebie autach wykrył także Ford. Mowa o modelu ranger. Jak czytamy w komunikacie przesłanym do UOKiK-u, „w pojazdach wyprodukowanych w fabryce Silverton pomiędzy 12 stycznia a 17 września 2022 r., śruba mocująca kolumnę kierowniczą do wałka pośredniego mogła nie zostać dokręcona odpowiednim momentem. W wyniku poluzowania śruby może wystąpić hałas podczas kierowania lub nadmierny luz kierownicy. W przypadku całkowitego poluzowania się śruby pośredni wałek kierowniczy może oddzielić się od kolumny kierownicy, powodując utratę zdolności kierowania pojazdem”.
Na rynku polskim kampanią naprawczą objętych zostało 40 pojazdów.





























































