Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek zarobi więcej. Radni przegłosowali dla niego podwyżkę o nieco ponad 2 tys. zł z wyrównaniem od lipca 2025 r. Decyzja o dostosowaniu pensji do rządowego rozporządzenia wywołała burzliwą dyskusję, w której padały skrajne argumenty.


Projekt uchwały o podwyższeniu wynagrodzenia prezydentowi Rzeszowa przedstawił sekretarz miasta Marcin Stopa. Przypomniał, że pensja włodarza pozostaje niezmieniona od pięciu lat, podczas gdy w tym czasie rząd dwukrotnie – w lipcu 2025 r. i w styczniu 2026 r. – aktualizował rozporządzenie regulujące płace samorządowców.
– Uważamy, że aby uniknąć każdorazowo często również populistycznych dyskusji, należy ustalić wzorem innych miast maksymalne stawki, które obowiązują w aktualnym czy zmienianym rozporządzeniu – argumentował Stopa, powołując się na przykłady wójta Chyżnego i Białej Podlaskiej, gdzie włodarze zarabiają więcej niż prezydent miasta wojewódzkiego i zarazem starosta powiatu grodzkiego.
Prezydent z podwyżką pomimo sprzeciwu opozycji
Przeciwko przyjęciu uchwały wystąpił Jerzy Jęczmienionka (PiS), domagając się odesłania projektu do komisji.
– Najpierw powinniśmy uregulować podwyżki dla urzędników i pracowników jednostek podległych. Nie może być tak, że proponuje im się maksymalnie 230 zł brutto. To oni tworzą to miasto, a bez dobrze przygotowanej i godnie wynagradzanej kadry prezydent niczego nie osiągnie – argumentował, wskazując również na dysproporcję między wyrównaniem pensji prezydenta wstecz a podwyżkami dla pracowników dopiero od przyszłego roku.

W podobnym tonie wypowiedział się Jacek Strojny, szef klubu Razem dla Rzeszowa.
– Będę głosował za utrzymaniem obecnej stawki nie dlatego, że prezydenci nie powinni zarabiać więcej, lecz dlatego, że bardzo źle oceniam sposób, w jaki prezydent wykonuje swoją pracę i traktuje pracowników. To będzie symboliczny sprzeciw wobec takiego podejścia – podkreślił, zarzucając magistratowi m.in. przesuwanie nagród pracowniczych w celu poprawy bieżących wskaźników finansowych miasta.
Wyrównanie wstecz dla włodarza, urzędnicy muszą czekać
Zasady wyższego uposażenia bronili radni Koalicji Obywatelskiej. Mateusz Maciejczyk wskazywał m.in. na duże obciążenie obowiązkami, które wykraczają daleko poza standardowe godziny pracy. Wiceprzewodniczący rady miasta Andrzej Dec ocenił opór opozycji jako „festiwal małostkowości” i podkreślił, że pensja włodarza oraz regulacje płacowe dla urzędników to sprawy całkowicie od siebie niezależne.
– Podwyżka dla pracowników to jest niestety znaczny koszt dla budżetu. Do tego nie jest tak łatwo ją dać. Przecież to nie jest tak, że prezydent nie chce. Dlatego mówienie, że to, iż chcemy dać prezydentowi podwyżkę, jest nieszanowaniem szeregowych pracowników, jest kłamstwem – stwierdził wiceprzewodniczący rady miasta.
Ostatecznie w głosowaniu za podwyżką dla prezydenta było 11 radnych, przeciw opowiedziało się 9, a 5 wstrzymało się od głosu.
Łączne wynagrodzenie prezydenta Rzeszowa wzrośnie do 22 363 zł brutto, czyli o 2334 zł. Pensja obejmuje 11 650 zł wynagrodzenia zasadniczego, 3760 zł dodatku funkcyjnego, dodatek specjalny w wysokości 30 proc. sumy tych składników oraz ustawowy dodatek stażowy. (PAP)
al/ joz/



























































