Ponad 200 mln zł odszkodowań od PZU po nawałnicy

[Aktualizacja 17:45] Ponad 200 milionów złotych odszkodowań może wypłacić PZU po nawałnicy, która przeszła nad Polską w miniony weekend. Eksperci wyliczają, że pozostali ubezpieczyciele mogą wypłacić drugie tyle.

(fot. Łukasz Dejnarowicz / FORUM)

"Ponad 22 tysiące szkód zgłosili dotychczas do PZU poszkodowani klienci po ostatnich nawałnicach. Firma szacuje, że liczba szkód przekroczy znacznie 30 tysięcy. Ubezpieczyciel wysłał cztery mobilne biura PZU Pomoc do miejscowości dotkniętych nawałnicami. Często są to miejsca trudno dostępne i bez prądu" - napisano w komunikacie biura prasowego PZU

Poszkodowani mogą zgłosić szkody zarówno przez infolinię jak za pośrednictwem mobilnych biur.

Zgłoszenie szkody trwa około 10 minut. Pozwoli pracownikom PZU ocenić, czy konieczne jest zbadanie rozmiarów zniszczeń na miejscu. PZU chce, by wszyscy potrzebujący pomocy, dostali ją w ciągu 7 dni. Jeśli okazałoby się to niemożliwe - firma chce wypłacić potrzebującym zaliczki na poczet spodziewanej sumy odszkodowania.

Cytowany w komunikacie prezes PZU Paweł Surówka zapewnił, że każdy klient otrzyma odpowiednią pomoc. "Warto podkreślić, że poszkodowani mogą przystępować do naprawy szkód, nie czekając na oględziny rzeczoznawcy PZU. Prosimy jedynie o udokumentowanie zakresu szkody zdjęciami. W tej wyjątkowej sytuacji ponad 1000 pracowników PZU jest zaangażowanych w obsługę szkód, z tego 100 osób pracuje na miejscu, aby bezpośrednio pomagać osobom poszkodowanym" - powiedział Surówka.

"Przygotowujemy się równocześnie na ewentualność powrotu nawałnic i robimy wszystko, aby być w gotowości, gdyby taka nieszczęśliwa sytuacja się powtórzyła" dodał.

Zgodnie z komunikatem dotychczas najwięcej szkód zgłoszono w województwach wielkopolskim i kujawsko-pomorskim. Wskazano, że wiele zgłoszeń pochodzi również z województwa pomorskiego i z tego regionu spodziewany jest w najbliższych dniach największy przyrost zgłoszeń.

"Wynika to z tego, że szkody są tam największych rozmiarów i poszkodowani w pierwszej kolejności zabezpieczają swój majątek. Ponadto, cały czas trwa przywracanie dostaw prądu. Tam, gdzie go jeszcze nie ma, kontakt z ubezpieczycielem może być utrudniony" - zastrzeżono.

Jak informuje największy polski ubezpieczyciel w niedzielę konsultanci obsłużyli o 330 proc. więcej klientów niż zwykle. Na miejscu, gdzie zarejestrowano najwięcej szkód, działa ponad 100 osób z PZU.

Eksperci szacują, że największa firma z tego sektora ma około połowy rynku. Oznacza to, że pozostali ubezpieczyciele będą musieli wypłacić kolejne 200 milionów złotych. Specjaliści wskazują też, że takie szacunki nie uwzględniają szkód samorządowych, na przykład w budynkach użyteczności publicznej czy ubezpieczonych lasów.

W ostatni weekend nad Polską przeszły intensywne burze. W wyniku nawałnic, w nocy z piątku na sobotę, zginęło sześć osób (pięć na Pomorzu i jedna w Wielkopolsce), a około 50 zostało rannych. Silny wiatr - tylko wówczas - uszkodził lub zerwał dachy z prawie 3 tys. domów, w tym z ponad 2 tys. mieszkalnych. Zniszczeniom uległo też 38 tys. ha lasów.

PAP/ IAR/

Źródło: IAR
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl