Wczoraj Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan (od sześciu lat monitoruje sytuację małych i średnich przedsiębiorstw) ogłosiła raport o konkurencyjności naszych firm. Okazuje się, że ich pozycja słabnie. Małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią 99,8 proc. wszystkich polskich spółek. Tylko 32 proc. z nich odnotowało w ubiegłym roku wyższe obroty, a u 34 proc. przychody zmalały.
Dla porównania w 2004 roku przychody małych i średnich spółek wzrosły o 16,1 proc., w ubiegłym już tylko o 4,4 proc. Za to koszty funkcjonowania były wyższe o 20 proc. Winą za to przedsiębiorcy obarczają wysokie pozapłacowe koszty pracy, wysokie podatki i koszty ich pobierania oraz niejasne prawo.
Gwarantem rozwoju i konkurencyjności są inwestycje. Jednak ich poziom wśród polskich firm nie jest imponujący. W roku 2005 tylko 30,8 proc. przedsiębiorstw mogło sobie pozwolić na rozbudowę i zakup nowych linii produkcyjnych. W przypadku 37,2 proc. małych i średnich przedsiębiorstw odnotowano spadek.
Przedsiębiorcy coraz częściej myślą o przeniesieniu firmy za południową granicę, gdzie już funkcjonuje podatek liniowy. – Analizując to, co zapowiada Zyta Gilowska, czeka nas jedynie przeniesienie obciążeń z jednego miejsca w inne – mówi prof. Blikle, prezes firmy A. Blikle. Artur Zawisza, poseł PiS, zapewnia, że jego partia dostrzega problemy przedsiębiorców. Premier spełnia swoje obietnice: przeprowadzi reformę podatkową, przygotuje ustawę o swobodzie działalności gospodarczej i pakiet inwestycyjny.
D. B.
Na podstawie: „Rzeczpospolita”
Autor: Elżbieta Glapiak, „Emigracja ratunkowa”































































