W piątek pojawiły się dane, które mogły wprowadzić konfuzję w ocenie stanu europejskiej koniunktury. Z jednej strony, doskonałe były dane o polskim eksporcie. Z drugiej strony, bardzo słabe były dane o indeksach koniunktury w strefie euro. Te dwie zmienne są ze sobą bardzo powiązane, więc gdzieś jest jakaś niespójność. Możliwe, że sytuacja w strefie nie jest aż tak zła, jak sugerują indeksy.


Co do konkretów. Wg danych NBP, eksport towarów z Polski wzrósł w październiku o 10,2 proc., czyli najmocniej od stycznia i znacznie więcej od prognoz rynkowych. Była w tym pewna zasługa korzystnego układu dni roboczych, ale to nie jedyne wyjaśnienie. Gdy uśrednimy dane za ostatnie miesiące, zobaczymy wciąż solidny wzrost – w okolicach 6 proc. rok do roku.
Jednocześnie koniunktura w Europie słabnie. Indeks PMI dla przetwórstwa w strefie euro od wielu miesięcy spada i w grudniu sięgnął 51,4 pkt, czyli najniższego poziomu od początku 2016 r. Strefa euro jest w tym momencie jednym ze słabszych punktów w światowej gospodarce, ponieważ w Japonii czy USA koniunktura przemysłowa jest wyraźnie lepsza.
Dlaczego eksport z Polski i indeks PMI w strefie euro podążają w odmiennych kierunkach? Jedno wyjaśnienie może być takie, że październik był ostatnim miesiącem dobrych wyników polskiej sprzedaży zagranicznej, a dane za listopad i grudzień okażą się już dużo gorsze. Drugie (odwrotne) wyjaśnienie może być takie, że indeks PMI nieco przecenia skalę spowolnienia europejskiej gospodarki. Jest to w końcu tylko wynik ankiety prowadzonej wśród menedżerów zamówień. Zobaczymy w kolejnych miesiącach.
Moje spojrzenie jest takie, że strefa euro przechodzi okresowe spowolnienie w dłuższym cyklu ożywienia gospodarki, a przyszły rok może przynieść już lepsze dane. Gdy spojrzy się na długookresowe trendy, to słabość roku 2018 wygląda po prostu jak odreagowanie nadzwyczaj dobrego roku 2017. Więc na indeks PMI nie ma co patrzeć z nadmiernym pesymizmem.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.
Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.


























































