REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska zostanie objęta procedurą nadmiernego deficytu? Paweł Borys zabrał głos

2023-11-07 08:48
publikacja
2023-11-07 08:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Objęcie Polski procedurą nadmiernego deficytu (EDP) jest bardzo mało prawdopodobne i nieuzasadnione, ze względu na nadchodzącą zmianę reguł fiskalnych UE, które mogą wyłączać wydatki na obronność z deficytu gg, a także wobec możliwej konsolidacji fiskalnej - ocenił na portalu X/Twitter prezes PFR Paweł Borys.

Polska zostanie objęta procedurą nadmiernego deficytu? Paweł Borys zabrał głos
Polska zostanie objęta procedurą nadmiernego deficytu? Paweł Borys zabrał głos
fot. Łukasz Dejnarowicz / / FORUM

"Uważam, że objęcie Polski procedurą nadmiernego deficytu (EDP) jest bardzo mało prawdopodobne i nieuzasadnione. Wynika to z następujących przesłanek: 1. W UE zostaną w ciągu ok. 2 miesięcy przyjęte nowe ramy fiskalne i od 2025 r. zmienią się istotnie procedury fiskalne. 2. Obecnie okres tranzycji w 2024 r. do nowych ram fiskalnych nie jest jeszcze znany, ale zapewne będzie argumentem dla unikania starych procedur w III kw. 2024 r., przed wejściem w życie nowych zasad" - napisał Borys.

"3. Deficyt finansów publicznych (GG) ok. 5 proc. PKB w tym roku oraz ok. 4 proc. w 2024 r. są powyżej wskaźników konwergencji 3 proc.(dług jest istotnie poniżej 60 proc.), ALE wynikają głównie z wydatków na obronność ok. 4 proc. PKB (!). Te z kolei powinny zostać uznane przez KE jako element korygujący deficyt podobnie jak w lokalnej regule wydatkowej. Nie w całości, ale w istotnej części" - dodał.

W ocenie Borysa w kwestii EDP ważna jest też średnioterminowa ścieżka fiskalna. Jego zdaniem w sytuacji pełnego wygaśnięcia tarcz antykryzysowych i wydatków z Programu Inwestycji Strategicznych BGK w 2025 r., napływu środków UE (perspektywa UE plus KPO) i przyspieszenia wzrostu PKB Polski do ok. 3 proc. nowy rząd może pokazać konsolidacje finansów i ścieżkę fiskalną z deficytem GG poniżej 3 proc. w 2025 r. i niżej w kolejnych latach oraz kontrolą długu ok. na poziomie ok. 50 proc.

"To są silne argumenty za nie obejmowaniem Polski procedurą nadmiernego deficytu przez KE" - konkluduje szef PFR.

Wakacje na giełdzie

Rząd w ustawie budżetowej prognozuje deficyt sektora gg na poziomie 5,6 proc. PKB (ok. 192 mld zł) oraz 4,5 proc. w 2024 r.

Celem procedury nadmiernego deficytu jest to, aby państwa UE korygowały nadmierny deficyt lub poziomy zadłużenia.

Obecnie EDP można zastosować w szczególności w sytuacji, gdy: państwo UE narusza lub istnieje ryzyko naruszenia przez nie progu deficytu równego 3 proc. PKB, państwo UE narusza regułę dotyczącą zadłużenia poprzez utrzymywanie poziomu długu publicznego przekraczającego wartość 60 proc. PKB, który nie zmniejsza się w zadowalającym tempie. Oznacza to, że różnica między poziomem zadłużenia danego państwa a wartością 60 proc. musi zostać zredukowana o jedną dwudziestą rocznie (średnio w przeciągu trzech lat). (PAP Biznes)

tus/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (30)

dodaj komentarz
santoriusz
zadowolony jest z siebie, widać dostanie sowitą odprawę z publicznych pieniędzy
bha
Cóż... Raczej już na krótkowzroczną bezmyślną wieczność dopóki będzie nas jako społeczeństwo jeszcze stać spłacać co roku coraz mocniej i mocniej codziennie narastające zadłużenie ogólne i do tego coraz większe co roku rosnącego odsetki od zadłużenia ogólnego niestety codziennie co m-c w milonach narastającego!!!!!.Niestety
https:
Cóż... Raczej już na krótkowzroczną bezmyślną wieczność dopóki będzie nas jako społeczeństwo jeszcze stać spłacać co roku coraz mocniej i mocniej codziennie narastające zadłużenie ogólne i do tego coraz większe co roku rosnącego odsetki od zadłużenia ogólnego niestety codziennie co m-c w milonach narastającego!!!!!.Niestety
https://www.dlugpubliczny.org.pl/
https://commodity.com/data/poland/debt-clock/
jaroslawzbigniew
Jak PISowiec mówi mało prawdopodobne, to oznacza, że będzie na pewno. 273 mld zł roztrwonione w ostatnich latach przez Morawieckiego (po za budżetem, pożyczone w BGK niby na Covid) to wydatki na obronność. Kiełbasa wyborcza miała zwiększyć potencjał militarny wojska? Takie banialuki to kupi Grzesiu lub Kapitaneo.
kapitaneo
Podsumowując cały artykuł; obecny deficyt wynika głównie z zwiększonych wydatków na wojsko. Co dla każdego trzeźwo myślącego człowieka jest w pełni zrozumiałe w obecnej sytuacji geopolitycznej w Europie.
Polska na tle UE 27 ma jeden z niższych poziom długu vs. PKB.
Można się domyślać, że narracja opozycji dot. złego stanu
Podsumowując cały artykuł; obecny deficyt wynika głównie z zwiększonych wydatków na wojsko. Co dla każdego trzeźwo myślącego człowieka jest w pełni zrozumiałe w obecnej sytuacji geopolitycznej w Europie.
Polska na tle UE 27 ma jeden z niższych poziom długu vs. PKB.
Można się domyślać, że narracja opozycji dot. złego stanu finansów publicznych to blef mający na celu wytłumaczenie swoim wyborcom powód niezrealizowania obietnic wyborczych (ktokolwiek w to wierzył?!?!).
W ogóle narracja PO o zadłużeniu to szczyt hipokryzji, pamiętając jak zadłużali Polskę w czasie swoich rządów (deficyt przekraczał nawet 7%, dług vs. PKB 60%, zabór środków z OFE by sztucznie obniżyć próg zadłużenia).
piotr2019
Masz rację PO bardzo zadłużyła Polskę i dlatego w 2011 r. obiecałem sobie, że nigdy na nich nie zagłosuję (i słowa dotrzymuję).
Jednak to PIS zadłużył Polskę dramatycznie. Celowo wywołując inflację, aby zdewaluować długi państwowe okradli Polaków z kilkuset miliardów złotych poprzez utratę siły nabywczej oszczędności. Inflacja
Masz rację PO bardzo zadłużyła Polskę i dlatego w 2011 r. obiecałem sobie, że nigdy na nich nie zagłosuję (i słowa dotrzymuję).
Jednak to PIS zadłużył Polskę dramatycznie. Celowo wywołując inflację, aby zdewaluować długi państwowe okradli Polaków z kilkuset miliardów złotych poprzez utratę siły nabywczej oszczędności. Inflacja w szczycie przebiła 18% a RPP/NBP utrzymywał bardzo niskie stopy procentowe, co wpływało na niskie oprocentowanie lokat w bankach (najlepsze lokaty płaciły ok. 8%). Poza rozdawaniem pustej kasy PIS-owi nic nie wyszło: nie ma miliona samochodów elektrycznych, 100.000 tanich mieszkań, nawet przez przekop mierzei nic właściwie nie pływa.
Co do wydatków na wojsko. Przez 7 lat PIS jedynie anulował zakupy poprzedników. Nic nie robił. Dopiero po wybuchu dużej wojny rok temu zaczął kupować co leci po kosmicznych cenach.
PIS to miernoty. Ich myśl najlepiej pokazuje co zrobili rok temu. Najpierw ogłosili publicznie, że wprowadzają embargo na rosyjski węgiel, a dopiero potem rzucili się na zakupy węgla z innych źródeł. Tylko ja nie chcę już płacić rachunków za niekompetencję kolejnych rządów.
kapitaneo odpowiada piotr2019
Nie oglądaj TV bo okropnie Cię tam okłamują. Zadłużenie Polski vs PKB za rządów PO dochodziło do 60% PKB, obecnie jest 49% - mimo COVID i wojny na UKR. To kto bardziej zadłużał Polskę?
Inflację na całym świecie, niewdzianą od dekad też PIS wywołał? Siła nabywcza niestety spadła, z powodu wojny i pandemii, w całej Europie.
Polska
Nie oglądaj TV bo okropnie Cię tam okłamują. Zadłużenie Polski vs PKB za rządów PO dochodziło do 60% PKB, obecnie jest 49% - mimo COVID i wojny na UKR. To kto bardziej zadłużał Polskę?
Inflację na całym świecie, niewdzianą od dekad też PIS wywołał? Siła nabywcza niestety spadła, z powodu wojny i pandemii, w całej Europie.
Polska przynajmniej gospodarczo już wróciła ponad poziom z 2019 roku, gdzie tymczasem wiele państw w Europie jest cały czas w plecy 4 lata.
Wydatki na wojsko rosły od początków rządów PIS, po wojnie skokowo. A jest to możliwe bo dochody budżetu państwa za rządów PIS wzrosły o 300 mld zł rocznie. Za PO wzrost dochodów to było żałosne 30 mld zł/ rocznie. Przepaść, nie ma nawet o czym pisać!
dziadekjarek odpowiada kapitaneo
Z wojska odchodzi mnóstwo ludzi trzeba im zapłacić odprawy i mieszkaniówkę!
Na to pójdzie kasa a nie na sprzęt!
Bo sprzętu i tak nie będzie miał kto obsługiwać
piotr2019 odpowiada kapitaneo
1. Zadłużenie kraju powinieneś liczyć nie do PKB tylko do dochodów państwa czyli wielkości budżetu państwa. Swoje zadłużenie też oceniasz przez pryzmat wielkości wytworzonych towarów i usług w całej gminie, czy jednak patrzysz jedynie na swoje dochody.
2. Jeżeli w zeszłym roku zarabiałeś 5 tys. zł i miałeś 1 mln zł kredytu, a
1. Zadłużenie kraju powinieneś liczyć nie do PKB tylko do dochodów państwa czyli wielkości budżetu państwa. Swoje zadłużenie też oceniasz przez pryzmat wielkości wytworzonych towarów i usług w całej gminie, czy jednak patrzysz jedynie na swoje dochody.
2. Jeżeli w zeszłym roku zarabiałeś 5 tys. zł i miałeś 1 mln zł kredytu, a dziś zarabiasz 12 tys. zł i masz 2 mln zł kredytu to też uważasz, że zadłużenie Tobie spadło? Może zarabiasz więcej ale kredyt masz 2 razy wyższy.
3. W czasach rządów PO_PSL zadłużenie sektora finansów publicznych wzrosło o ok. 230 mld zł, tymczasem za PIS wzrosło ponad 420 mld zł. To są oficjalne dane rządowe: https://www.gov.pl/web/finanse/zadluzenie-sektora-finansow-publicznych
4.To, że wiele innych państw też chętnie pompowało inflację, nie stanowi dla mnie żadnego pocieszenia. Co z tego, że w Turcji, czy Argentynie inflacja była dużo wyższa niż w PL? Mam dość argumentów, że gdzie indziej są jeszcze głupsi! Jakoś w Szwajcarii inflacja nie dobiła nawet do 4% (a tam też używają paliw kopalnych). To z takich państw trzeba brać przykład.
5. Wydatki (w tym na wojsko) cały czas rosną bo jest inflacja. Wiele emerytów też się cieszy, że dostało dużą (14%) waloryzację emerytur. Mało który kojarzy, że to skutek gigantycznej inflacji i w praktyce może kupić za emeryturę mniej (zwłaszcza jeżeli ogrzewa dom węglem). Olbrzymie koszty wojska to wynagrodzenia. Przez inflacyjny wzrost wynagrodzeń i głupie, przepłacone zakupu mamy skok wydatków na wojsko. Czy jesteśmy bezpieczniejsi? Wątpię. O sile państwa świadczy nie tyle liczba żołnierzy (którzy są słabo przeszkoleni), tylko siła gospodarki, która musi utrzymać wojsko.
kapitaneo odpowiada piotr2019
1. Zadłużenie kraju liczy się do PKB bo to jest właśnie miara możliwości obsługi tegoż. Chcesz wymyślać swoje metody to zapraszam na wykłady na uczelnie ekonomiczne. Mnie uczono metod, które są stosowane obecnie.
2,3 Jak wyżej. Dla celów demagogii głupcy biorą wartości nominalne. Dla celów ekonomii liczy się dług vs PKB. Jeśli
1. Zadłużenie kraju liczy się do PKB bo to jest właśnie miara możliwości obsługi tegoż. Chcesz wymyślać swoje metody to zapraszam na wykłady na uczelnie ekonomiczne. Mnie uczono metod, które są stosowane obecnie.
2,3 Jak wyżej. Dla celów demagogii głupcy biorą wartości nominalne. Dla celów ekonomii liczy się dług vs PKB. Jeśli nie wiesz dlaczego tak jest - proponuję edukację samodzielną lub zapraszam na wykłady z ekonomii na uczelnie.
4. Nie manipuluj to sobie pogadamy. Dlaczego pominąłeś, całą resztę Europy? Wiesz skąd bierze się inflacja, słyszałeś o pandemii Covid i wojnie na Ukraine? Do 2019 roku nie było problemu z inflacją.
5. "Nie chcesz utrzymywać swojej armii, będziesz utrzymywał cudzą" - znasz to? Tak, to też emerytury i konfitury - chcesz otrzymać - załóż kamasze. Poza tym piszesz, że o sile armii świadczy siła gospodarki. Ok. Przemyśl poniższe dane:
Budżet państwa 2008 rok - 250 mld zł, 2015 rok - 280 mld zł, 2023 - 600 mld zł.
Miłego dnia!

Powiązane: Budżet 2024

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki