Wprowadziliśmy zamknięcie granic naszego kraju w związku z rozwojem epidemii w Europie i na świecie od 15 marca na 10 dni. Zgodnie z przepisami prawa międzynarodowego ta decyzja została przedłużona o 20 dni, także granice naszego kraju do 13 kwietnia pozostają zamknięte – poinformował w środę szef MSWiA Mariusz Kamiński.
Jak podkreślił, nie oznacza to oczywiście zamknięcia na przepływ towarów. "Absolutnie nie ma żadnych ograniczeń i wszelkie towary, które są niezbędne dla naszych obywateli, dla naszego kraju, płynnie przekraczają granice" – zapewnił Mariusz Kamiński.
Polacy pracujący za granicą
Zaznaczył też, że wprowadzono pewne nowe obostrzenia dot. przekraczania granic przez polskich obywateli pracujących na co dzień za granicą.
"Od piątku te osoby, które będą przekraczały granice polską, będą poddane rygorowi kwarantanny dwutygodniowej. Mają dwa dni ci obywatele, żeby ustabilizować swoją sytuację zawodową, mogą zostać po drugiej stornie granicy, mają czas na wynajęcie tymczasowych kwater, być może pracodawcy ich będą w tym im pomocni. Natomiast musimy zaostrzyć pewne rygory sanitarne" – powiedział Kamiński.
Dodał, że nie można dopuścić, żeby obywatele przyjeżdżający do Polski zwłaszcza z krajów, gdzie ten poziom zakażeń jest wyższy, niż w naszym kraju, mogli swobodny przepływać przez granice.

"Tylko do piątku osoby pracujące po drugiej stronie granicy mogą tę granicę swobodnie przekraczać” – zaznaczył Kamiński.
Ile osób może jeździć w jednym samochodzie
"Przemieszczanie się prywatnymi samochodami osobowymi nie jest zabronione. Rozporządzenie Ministra Zdrowia nakłada na nas obowiązek egzekwowania liczby pasażerów w publicznych środkach transportu zbiorowego. (…) aczkolwiek będziemy monitorowali tę sprawę (liczby osób w samochodach osobowych – PAP) i przekazywali ewentualne rekomendacje Ministrowi zdrowia" – powiedział Kamiński.
Podkreślił, że rząd oraz służby muszą działać adekwatnie do pojawiających się zagrożeń. "Będziemy korygować nasze decyzje i przepisy w zależności od potrzeb" - powiedział, dodając, że jeżeli minister zdrowia uzna, że coś należy doprecyzować (w przepisach - PAP), to to uczyni.Mariusz Kamiński podkreślił, że obecnie priorytetem dla funkcjonariuszy policji będzie egzekwowanie nowych przepisów dotyczących przemieszczania się po ulicach oraz ograniczenia liczby pasażerów w komunikacji publicznej.
"To są dwa konkretne zadania, które będą priorytetem dla naszych funkcjonariuszy" - zaznaczył. Jak dodał, w środę RCB roześle do wszystkich obywateli SMS-y z informacją o nowych zasadach bezpieczeństwa wprowadzonych w związku z koronawirusem. "Wszystkie te działania są niezbędne z punktu widzenia ograniczenia liczby zakażeń w naszym kraju" - mówił.
"Na dzień dzisiejszy mamy bardzo dużą dyscyplinę społeczną, o czym świadczą wyniki kontroli, jakie codziennie przeprowadzają funkcjonariusze policji wobec osób, które podlegają rygorowi kwarantanny. Dane za ubiegłą dobę są takie, że policjanci odwiedzili ponad 100 tys. naszych obywateli, stopień dyscypliny jest bardzo duży, tylko w 380 przypadkach stwierdzono nieuzasadnioną absencję" - powiedział Kamiński, dodając, że oznacza to, iż z rygorów wyłamuje się jedynie 0,5 proc. osób.
Minister poinformował też, że w przypadku kontroli policyjnej funkcjonariusze zawsze pytają, czy jest potrzebna jakaś pomoc. "To zjawisko jeszcze nie jest duże, ubiegłej doby ok. 190 osób zgłosiło takie potrzeby, głównie w zakresie żywności, lekarstw, i te potrzeby są realizowane" - zapewnił.
Podziękował przy tym wszystkim funkcjonariuszom policji, którzy "wzorowo wypełniają swoje obowiązki".
Autorka: Aleksandra Kuźniar, Sonia Otfinowska






























































