REKLAMA

Polska mierzy się z problemem bezdomnych zwierząt. Co roku z podatków idzie na ten cel 300 mln złotych

2024-05-25 12:00
publikacja
2024-05-25 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Bezdomnych psów i kotów w Polsce może być nawet 1 mln. Aby zlikwidować bezdomność zwierząt, konieczna jest nowa ustawa, która wprowadzi obowiązek kastracji i czipowania – apelowali aktywiści i posłowie podczas protestu zorganizowanego przed Sejmem.

Polska mierzy się z problemem bezdomnych zwierząt. Co roku z podatków idzie na ten cel 300 mln złotych
Polska mierzy się z problemem bezdomnych zwierząt. Co roku z podatków idzie na ten cel 300 mln złotych
fot. Anton Gvozdikov / / Shutterstock

Posłanka Ewa Szymanowska z Klubu Parlamentarnego Polska 2050 - Trzecia Droga zapowiedziała, że niedługo jej klub złoży projekt nowej ustawy, który zakłada wprowadzenie obowiązku czipowania i kastrowania/sterylizacji wszystkich psów i kotów. Podkreśliła, że jest to jedyna skuteczna metoda, która pozwoli zlikwidować w Polsce bezdomność i cierpienie zwierząt oraz ludzi, którzy im pomagają. Założenia ustawy zostały zaprezentowane w Sejmie 23 maja w Dniu Praw Zwierząt.

Szymanowska podkreśliła w rozmowie z PAP, że wiele schronisk nie dba dobrze o zwierzęta. „Są takie, które robią na tym bardzo duży biznes. Potrafią pięciokrotnie zaczipować psa i pobierać opłaty z kilku gmin. Moja przyjaciółka wyciągnęła psa ze schroniska w Wojtyszkach (woj. łódzkie – PAP), gdzie spędził osiem lat, a trafił jak miała dwa lata. On przez te lata zarabiał dla tego schroniska” – tłumaczyła.

„Dzięki obowiązkowi kastracji i sterylizacji przede wszystkim zmniejszymy liczbę bezdomnych zwierząt, czyli tych schronisk będzie mniej. Ale tu nie tyko chodzi o schroniska. Są organizacje i osoby prywatne, które przejmują zwierzęta. One tak naprawdę wyręczają państwo i finansują ratowanie bezdomnych zwierząt. Trzeba ich wreszcie od tego uwolnić” – zgodziła się posłanka Szymanowska.

Posłanka Szymanowska podkreśliła, że nowa ustawa o przeciwdziałaniu bezdomności może pomóc zaoszczędzić fundusze, które można by przeznaczyć na przykład na ochronę zdrowia. „Od urzędniczki z Rumii usłyszałam, że za piątkę bezdomnych kociąt gmina musi zapłacić schronisku 10 tys., czyli 2 tys. za jednego kota. Tymczasem kastracja kotki kosztuje 200-300 zł. Rachunek jest prosty” - wyjaśniła.

Wakacje na giełdzie

Z danych pozyskanych z wizytacji schroniska dla zwierząt, które przekazał PAP Główny Inspektorat Weterynarii, wynika, że w latach 2018–2022 liczba bezdomnych psów i kotów w schroniskach wahała się między 110 tys. a 140 tys.

Obecna na proteście wolontariuszka w organizacji Pomorski Koci Dom Tymczasowy Fundacji Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! Marlena Pindras oceniła, że skala bezdomności w Polsce jest znacznie większa. Zgodnie z szacunkami wszystkich zwierząt bezdomnych w naszym kraju jest ponad 1 mln. Ich ratowaniem zajmują się głównie fundacje i osoby prywatne. Jest to dla nich ogromne obciążenie, nie tylko finansowe.

Marlena Pindras zwróciła też uwagę, że z budżetu państwa, czyli z podatków obywateli, wydawane jest na bezdomne zwierzęta 300 mln rocznie. „To jest przeznaczane głównie na to, by zwierzęta umieścić w schroniskach. (...) Nie wiadomo, ile łącznie na bezdomne zwierzęta wydają fundacje i osoby prywatne, ale szacuje się, że są to miliardy złotych na utrzymanie bezdomnych zwierząt, na karmę, leki, weterynarzy” – tłumaczyła.

Organizatorka protestu Beata Krupianik, prezes Fundacji Karuna – Ludzie dla zwierząt, powiedziała PAP, że w Polsce na 227 schronisk tylko 150 w ogóle przyjmuje koty. Koty żyją w nich przeważnie w klatkach o powierzchni 1 m2. „Polskie schroniska wbrew nazwie nie chronią zwierząt. Mamy dramatyczną śmiertelność kotów w polskich schroniskach – wynosi ona 20 proc. Średnia śmiertelność psów w schroniskach zmalała, ale są takie w których wynosi 58 proc.” – tłumaczyła.

„Czym różni się dla psa łańcuch przy budzie od krat w schronisku, do którego pies trafia jako szczeniak i w którym spędza kilkanaście lat codziennie, patrząc na nogi idące obok jego krat z nadzieją ze może właśnie dzisiaj te nogi do niego skręcą?” – mówiła.

Aktywiści i posłowie podkreślali, że w walce z bezdomnością państwo polskie jest wyręczane przez organizacje pozarządowe i osoby prywatne, ponieważ większość psów i kotów trafia do nich. „My w Polsce musimy ratować zwierzęta przed schroniskami” – powiedziała PAP Krupianik.

Beata Krupianik, która obecnie ma w domu 30 bezdomnych kotów, podkreśliła, że od 20 lat nie była na urlopie. „Muszą to zrozumieć wszyscy Polacy, nie tylko posłowie: bezdomność zwierząt to cierpienie nie tylko zwierząt, ale też tysięcy ludzi. (...) My chcemy odzyskać nasze życie” - podkreśliła.

„Nasza ustawa rozwiąże najważniejsze problemy - pomoże zmniejszać populację zwierząt bezdomnych i wszystkich zwierząt towarzyszących, zlikwidować większość schronisk, dzięki niej będzie mniej interwencji, mniej cierpienia zwierząt oraz ludzi im pomagających i wszelkiego zła” – zauważyła Krupianik.

Lekarka weterynarii Dorota Sumińska podkreśliła, że w jej domu zawsze przebywa ok. 20 zwierząt, starych i chorych, które nie uzyskały od nikogo pomocy. „Ja mam dość codziennego sprzątania po nich, nie mogę wyjść domu do kina, teatru, bo muszę płacić komuś by z nimi został. A opiekę nad tymi zwierzętami powinno załatwić moje państwo. Ja co najmniej połowę moich zarobków wydaje na karmę, leki i weterynarza” – wymieniała.

Sumińska wyjaśniła w rozmowie z PAP, że musi powstać nowa ustawa, ponieważ obecnie obowiązująca jest nieskuteczna i nie rozwiązuje żadnego problemu związanego z bezdomnością zwierząt towarzyszących. Utrzymuje jedynie status quo. „W ciągu ostatnich 15 lat Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt nie zrobił absolutnie nic, żeby to zmienić” – dodała. W jej opinii na zwierzętach bezdomnych i ich cierpieniu można zrobić karierę polityczną i zarobić pieniądze, dlatego problem bezdomności jest utrzymywany, a państwo przez wiele lat nie zrobiło w tej kwestii nawet minimum.

Burmistrz Wieruszowa Rafał Przybył ocenił, że jeśli „nie będziemy w Polsce potrafili rozwiązać problemu bezdomności zwierząt i ich cierpienia, to nigdy nie będziemy w stanie rozwiązać problemu osób niepełnosprawnych i pieczy zastępczej”. „To jest sprawdzian wrażliwości” – powiedział.(PAP)

jjj/ agz/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (15)

dodaj komentarz
dariusz1976
Coś mi się wydaje że tu tylko o nowy urząd chodzi, będzie docelowo nowe ministerstwo, nowi dyrektorzy z 5 cyfrowymi pensjami i autami służbowymi za 400 000 zł. Po 5 latach problem nie zniknie i będą nowe pomysły ale z tego się nie wycofają bo jest dobry, a za 25 lat będziemy słyszeć o kolejnej reformie ministerstwa dobrostanu zwierząt Coś mi się wydaje że tu tylko o nowy urząd chodzi, będzie docelowo nowe ministerstwo, nowi dyrektorzy z 5 cyfrowymi pensjami i autami służbowymi za 400 000 zł. Po 5 latach problem nie zniknie i będą nowe pomysły ale z tego się nie wycofają bo jest dobry, a za 25 lat będziemy słyszeć o kolejnej reformie ministerstwa dobrostanu zwierząt czy jak się on tam będzie nazywał i będziemy się zastanawiać co zrobić aby problem został rozwiązany. A za to wszystko zapłacą uczciwie pracujący Polacy w podatkach.
Niestety tylko mądrzy ludzie wiedzą że politycy nie są od rozwiązywania problemów, oni są od generowania problemów bo wtedy głupi ludzie mówią żeby politycy TEN problem rozwiązali i politycy mają pracę do końca świata i o jeden dzień dłużej.
Najlepszy przykład to tzw. służba zdrowia która jest reformowana od momentu powstania i ciągle jest źle, wprowadzą eutanazję aby taniej było "leczyć" wybrańców i dalej będzie problem i afery i tak ad mortem defekatam czy jak to się pisze.
Socjalizm to ustrój który bohatersko walczy z problemami nie znanymi w żadnym innym ustroju.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
profesort
Idź złóż poranną ofiarę drzewom, oraz zapal kadzidło na ołtarzyku pudelkowi - animisto.
itso_zmamic_wyobraznie
ojojojoooj jak słodko
msp
A dzieci i starcy umierają , bo nie ma na leczenie ! To jest państwo ! Jednyne co zrobi to da nowy podatek ! Horror
pilsener
Tuż obok ludzi bombardują a u nas idiokracja wkracza na kolejny poziom: zwierzęta ważniejsze od ludzi. Napiszcie lepiej do Putina żeby nie strzelał, bo pieski się boją! A problem rozwiązać jest prosto: zakaz patohodowli i publiczny rejestr zwierząt - wtedy jak kundel mi szczeka to od razu sprawdzam, czy sąsiad go hoduje legalnie.Tuż obok ludzi bombardują a u nas idiokracja wkracza na kolejny poziom: zwierzęta ważniejsze od ludzi. Napiszcie lepiej do Putina żeby nie strzelał, bo pieski się boją! A problem rozwiązać jest prosto: zakaz patohodowli i publiczny rejestr zwierząt - wtedy jak kundel mi szczeka to od razu sprawdzam, czy sąsiad go hoduje legalnie. Oczywiście koszt swojej fanaberii ponoszą właściciele zwierząt, bo teraz to bliżej nam do Indii niż krajów cywilizowanych i nie dlatego, że zwierzęta są bezdomne tylko dlatego, że wszędzie leży g...o.
goldbaker
Wszelkie fundacje i schroniska to teraz dobry biznes.
samsza
Może Chińczycy by wzięli lub północni Koreańczycy ?
bha
Cóż... im ludziom coraz szerzej i szerzej z roku na rok coraz mniej i mniej korzystnie i godnie się na rynku finansowo powodzi tym i coraz więcej zwierząt również to odczuwa.Niestety jedno z drugim raczej ściśle się wiąże.

Powiązane: Ochrona zwierząt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki