W programie SAFE, którego budżet wynosi 150 mld euro, zgłosiliśmy projekty zakupowe na kwotę 45 mld euro, w bardzo dużym stopniu w polskim przemyśle - przypomniał w poniedziałek wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski. Projekty te zostaną szczegółowo przedstawione w listopadzie - dodał.


SAFE (Security Action for Europe) to szeroko zakrojony program inwestycji w obronność UE o wartości 150 mld euro.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która w niedzielę na Podlasiu wraz z premierem Donaldem Tuskiem wzięła udział w odprawie służb chroniących polsko-białoruską granicę, powiedziała tam m.in., że Polska jest największym beneficjentem programu SAFE - wskazała, że dotąd 19 państw złożyło wnioski w ramach programu.
Wiceszef MON został zapytany w poniedziałek w radiu TOK FM o te słowa szefowej KE. - My zgłosiliśmy, mogę to potwierdzić, że z tych 150 miliardów mamy apetyt na 45 miliardów, bo na taką kwotę zgłosiliśmy projekty zakupowe; w bardzo dużym stopniu także w polskim przemyśle, które w listopadzie przedstawimy szczegółowo, a później one będą oceniane zgodnie z kryteriami wymagalności - powiedział Zalewski.
Na temat środków, o jakie Polska ubiega się w ramach programu SAFE, w radiowej Trójce był w poniedziałek pytany także inny wiceszef MON - Cezary Tomczyk.

- W listopadzie zamkniemy sprawę już konkretnych wniosków, a do maja będziemy podpisywali wstępne umowy - powiedział. Tomczyk zaznaczył, że w ramach programu do Polski trafi ok. 120 mld złotych.
Paweł Zalewski ocenił, że ta sprawa - obok obecności szefowej KE na polsko-białoruskiej granicy i jej zapowiedzi, że przyszły budżet UE uwzględni środki na wzmocnienie granicy UE, w tym granicy Polski z Białorusią i Rosją, a także na politykę wobec niechcianych migrantów - jest bardzo mocnym sygnałem dla Rosji i dla Białorusi, że „Europa jest zjednoczona i że Polska ma bardzo silne wsparcie w Europie, jeżeli chodzi o ochronę”.
Program preferencyjnych pożyczek SAFE został ustanowiony w czasie polskiego przewodnictwa w Radzie UE, o co zabiegała polska prezydencja. Jest elementem planu dozbrajania Europy w związku m.in. z rozwijaniem potencjału militarnego przez Rosję.
Pożyczki w ramach SAFE, udzielane krajom członkowskim UE, a zaciągane przez KE, będą gwarantowane unijnym budżetem. Środki będzie można przeznaczać zarówno na sprzęt wojskowy, jak i amunicję. Pieniądze zostaną przyznane chętnym krajom członkowskim na podstawie ich planów obronnych.
W ramach programu SAFE w kolejnym kroku kraje członkowskie składają formalne wnioski, na co mają czas do końca listopada. Zgłoszenie wstępnego zainteresowania przez 19 państw pozwoli KE ocenić popyt i przygotować się do pozyskania funduszy na rynkach kapitałowych.
Co do zasady, SAFE ma przyczynić się do rozwoju współpracy w obszarze zamówień obronnych między krajami UE. Pieniądze z pożyczek będą przekazywane na projekty zgłaszane przez co najmniej dwa państwa. W pierwszym roku będzie jednak wyjątek od tej reguły - możliwe stanie się składanie wniosków na kontrakty już zawarte przez jedno państwo.
W programie pożyczkowym będzie mogła brać udział także Ukraina, co ma dodatkowo wzmocnić potencjał jej przemysłu zbrojeniowego i wspomóc ją w wojnie obronnej z Rosją. Kijów będzie jednak uczestniczyć w programie we współpracy z co najmniej jednym krajem członkowskim. Program zostanie też udostępniony Norwegii i Szwajcarii, jako krajom stowarzyszonym oraz państwom, które zawrą z UE porozumienie o partnerstwie obronnym. Taką umowę przyjęła już Wielka Brytania. (PAP)
nno/ rbk/ ef/ mok/ lm/






























































