Godziny dla seniorów w praktyce oznaczają minimalny ruch w ciągu tych 2 godzin i ograniczony dostęp innych osób do niezbędnych produktów - powiedziała PAP prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji Renata Juszkiewicz. Rygorystyczne przestrzeganie zasad bezpieczeństwa byłoby lepszym rozwiązaniem - dodała.


Według szefowej POHiD sieci handlowe dołożyły wszelkich starań i poniosły ogromne wydatki, aby zapewnić bezpieczeństwo klientom i pracownikom. "Godziny dla seniorów w praktyce oznaczają minimalny ruch w ciągu tych 2 godzin i ograniczony dostęp innych obywateli do niezbędnych produktów" - wskazała.
"Jak pokazała sytuacja z pierwszej fali pandemii, seniorzy często dokonywali zakupów poza wyznaczonym przedziałem godzinowym, co z kolei przekładało się na wzmożony ruch klientów w pozostałych godzinach pracy sklepów' - wskazała.
W jej ocenie, rygorystyczne przestrzeganie zasad bezpieczeństwa byłoby lepszym rozwiązaniem.
W ub. tygodniu na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki poinformował, że zapadła decyzja o wprowadzeniu od czwartku 15 października br. godzin dla seniorów w aptekach, sklepach i drogeriach. Czas dla seniorów będzie obowiązywać w godzinach od 10 do 12. (PAP)

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji zrzesza 16 międzynarodowych sieci handlowych. Firmy członkowskie POHiD stworzyły w Polsce blisko 200 tys. miejsc pracy; są kluczowym partnerem dla krajowych producentów, których produkty stanowią ok. 90 proc. wszystkich oferowanych w sieciach. (PAP)
lgs/ skr/




























































