REKLAMA

Kto kupuje "kota w worku", czyli polowanie na okazje

2019-11-07 09:30
publikacja
2019-11-07 09:30

W ciągu dwóch lat liczba osób określanych jako łowcy okazji spadła o 25,81%. Wśród osób najczęściej korzystających z promocji są kobiety, mieszkańcy średniej wielkości miast oraz osoby, które skończyły 45 lat. Wzrasta odsetek świadomych konsumentów w Polsce. 

fot. Krzysztof Wójcik / / FORUM

Rośnie liczba osób obawiających się kupić „kota w worku” na promocjach. W latach 2017 - 2019 o 42,86% zwiększyła się grupa konsumentów, którzy podchodzą do zakupów z większym dystansem.  

Z łowców okazji w pasywnych klientów

W ciągu dwóch lat o 12 p.p wzrosła liczba konsumentów, którzy podchodzą do zakupów na promocji z dystansem, przeczytamy w badaniu Monitor Promocji 2019 ARC Rynek i Opinia. Klienci, nazywani Łowcami Promocji, w 2019 roku stanowili 23% w porównaniu do 2017 roku, gdzie byli 31% grupą konsumentów.  

fot. Monitor Promocji 2019 / / ARC


- Wśród polskich konsumentów widać wyraźne przegrupowanie i nawet, można zaryzykować stwierdzenie – znudzenie promocjami (...) Istotny spadek odsetka osób, które są Łowcami promocji wyraźnie to pokazuje (…) Konsumenci są coraz bardziej świadomi tego, jakie działania marketingowe są wobec nich stosowane i nie są już tak naiwni w swoich zachowaniach, jak jeszcze kilkanaście lat temu – mówi Krzysztof Szczerbacz, kierownik zespołu badawczego w ARC Rynek i Opinia. 

Kto nie kupuje „kota w worku"? 

Autorzy raportu wskazują, że wśród łowców promocji jest najwięcej osób po 45. roku życia, kobiet, mieszkańców miast od 100 tys. do 200 tys. osób. W badaniu konsumenci podzieleni zostali na cztery grupy:

  • łowców promocji,
  • pasywnych klientów,
  • minimalsów,
  • racjonalnych klientów.

Łowcami promocji określane są osoby, które chętnie korzystają z promocji, biorą udział w konkursach oraz loteriach. Klienci pasywni czasami korzystają z promocji, obawiają się jednak, że mogą kupić „kota w worku". Minimalsi rzadko kupują na promocji, mają swoje marki, które kupują regularnie bez względu na cenę. Klienci racjonalni korzystają z promocji, w których można kupić więcej produktów za niższa cenę.

Badanie przeprowadzone zostało w sierpniu 2019 roku przez ARC Rynek i Opinia.

DF

Źródło:
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Powiązane

Komentarze (6)

dodaj komentarz
1as
A ja gdzie się łapię?
- kupuję tylko potrzebne rzeczy, w możliwie optymalnej cenie do jakości, nie pod wpływem impulsów i reklam, nie z próżności.
Chyba nie ma takiej grupy w tym artykule...
dziki_losos
Black Friday 2018 / artykuł z grudnia 2018:

„Świąteczny Barometr Cenowy” Deloitte pokazuje, że w objętych analizą blisko 800 sklepach obniżki w Black Friday miały raczej charakter symboliczny. – Pomiędzy piątkiem 16 listopada a piątkiem 23 listopada, czyli Black Friday, obniżka cen analizowanych kategorii
Black Friday 2018 / artykuł z grudnia 2018:

„Świąteczny Barometr Cenowy” Deloitte pokazuje, że w objętych analizą blisko 800 sklepach obniżki w Black Friday miały raczej charakter symboliczny. – Pomiędzy piątkiem 16 listopada a piątkiem 23 listopada, czyli Black Friday, obniżka cen analizowanych kategorii produktów wynosiła średnio 3,5 proc. W ubiegłym roku było to 1,3 proc., a dwa lata temu blisko zero, więc progres niewątpliwie jest, ale do przecen sięgających 20 czy nawet 50 proc. droga jest bardzo daleka.
1as
Co to jest w ogóle za idiotyzm ten Black Friday?
Czy my jesteśmy w USA? U nas te dni kompletnie nic nie znaczą!
zenonn odpowiada 1as
Mody stamtąd przychodzą do nas Weekend, Valentine's Day, Halloween.....
marianpazdzioch
Promocje to bardzo mały procent tego co sklepy określają jako promocje. Markety, bryluje w tym biedronka, zmieniły już nawet kolor etykiet z cenami, bo najwidoczniej klienci reagują na sam "promocyjny" kolor jak psy Pawłowa i jest na to żarcie. Tymczasem zdecydowana większość tych "przecenionych" produktów Promocje to bardzo mały procent tego co sklepy określają jako promocje. Markety, bryluje w tym biedronka, zmieniły już nawet kolor etykiet z cenami, bo najwidoczniej klienci reagują na sam "promocyjny" kolor jak psy Pawłowa i jest na to żarcie. Tymczasem zdecydowana większość tych "przecenionych" produktów jest w sklepie obok w niższej albo takiej samej cenie. Słowo "promocja" jak wiele innych jest zdewaluowane. Bardziej podchodzi już pod "skubanie naiwnych" niż to co słownikowo zdawałoby się oznaczać.
a-zet
To raczej koniec wiary w ordynarną ściemę sprzedawców, którzy zamiast prawdziwych promocji robią czyszczenie magazynów ze śmieci po cenach obniżonych symbolicznie lub wcale. Szczególnie na zbliżający się Black Friday.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki