REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Połowa Polaków mieszka w lokum z PRL-u

2016-04-27 10:19
publikacja
2016-04-27 10:19

W ostatnich 25 latach mieliśmy do czynienia z bardzo szybkim rozwojem budownictwa deweloperskiego. Dane GUS-u potwierdzają jednak to, co można zauważyć podczas zwiedzania polskich miast. Lokale i domy wybudowane w czasach PRL-u wciąż odgrywają największą rolę na rynku mieszkaniowym. W lokum pochodzącym z Polski Ludowej, mieszka około połowa rodaków. Najbardziej popularne są budynki z lat 60., 70. i 80. Ich utrzymanie w dobrym stanie, niestety będzie wymagało coraz większych nakładów finansowych.

fot. Michał Tuliński / / FORUM

Mieszkania z lat 1971 - 1988 są dwa razy bardziej popularne niż inne lokale

Informacje na temat wieku zasobów mieszkaniowych, nie są łatwe do pozyskania. Odpowiednie dane zwykle gromadzi się podczas spisów powszechnych. Ostatnie spisowe badanie polskich lokali i domów przeprowadzono w 2011 r. Po dwóch latach od jego zakończenia, Główny Urząd Statystyczny opublikował informacje o wieku budynków mieszkalnych w Polsce. W 2016 r. te wyniki nie powinny znacząco różnić się od rzeczywistości, ponieważ powojenne budynki nie są jeszcze masowo wyburzane, a najnowsze domy i lokale (np. z lat 2012 - 2016) zawsze stanowią niewielki odsetek zasobów mieszkaniowych.

Dane GUS-u sugerują, że około połowa Polaków nadal mieszka w budynkach pochodzących z PRL-u. W 2011 r. lokale oraz domy z lat 1945 - 1970 stanowiły największą część zasobów mieszkaniowych (około 24%). Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę długość przedziałów czasowych z poniższej tabeli, to okaże się, że lokale oraz domy wybudowane w latach 70. i 80. są dwa razy bardziej popularne niż ich odpowiedniki z lat 1945 - 1970 i 1989 - 2011. Skutki budowlanej ofensywy z dwóch ostatnich dekad PRL-u, można łatwiej zauważyć w miastach. Mimo tego, różnice wieku miejskich i wiejskich zasobów mieszkaniowych, nie są bardzo duże. Lokale oraz domy wybudowane po 1988 r. stanowią 19,5% (miasto) oraz 18,3% (wieś) wszystkich badanych nieruchomości (dane z 2011 r.).

Wiek mieszkań i domów w Polsce według wyników ostatniego spisu powszechnego
Rok oddania budynku do użytku
Cała Polska Miasta Wieś
Odsetek mieszkań z danego przedziału czasowego
przed 1918 r. 8,9% 9,3% 7,9%
1918 r. - 1944 r. 11,1% 9,5% 14,7%
1945 r. - 1970 r. 24,1% 23,0% 26,2%
1971 r. - 1978 r. 16,2% 17,7% 12,8%
1979 r. - 1988 r. 16,9% 18,3% 13,9%
1989 r. - 2002 r. 11,7% 12,4% 10,2%
2003 r. - 2011 r. 7,3% 7,1% 8,1%
mieszkanie/dom w budowie 0,3% 0,3% 0,5%
wiek mieszkania/domu nieustalony 3,4% 2,3% 5,6%

Stan polskich lokali i domów, a nie ich wiek stanowi największy problem

Wiek zasobów mieszkaniowych jednoznacznie nie determinuje ich złego stanu. W przypadku Polski to właśnie wysoki udział mieszkań poniżej standardu (substandardowych), a nie ogólny wiek budynków, jest największym problemem. Osoby zasiedlające substandardowe lokale i domy, doświadczają tzw. poważnej deprywacji mieszkaniowej. Według definicji Eurostatu, taki stan ma miejsce, jeżeli mieszkanie jest przeludnione i jednocześnie występuje przynajmniej jeden z następujących problemów: przeciekający dach, brak łazienki/prysznica i toalety oraz niedostateczne nasłonecznienie.

Wakacje na giełdzie

Zgodnie z danymi Eurostatu (2014 r.), w Polsce poważnej deprywacji mieszkaniowej doświadcza 9,1% obywateli. Ta wartość jest o wiele wyższa od średniej obliczonej dla 33 państw Starego Kontynentu (5,8%). Wśród krajów członkowskich UE, gorszy wynik odnotowano tylko na terenie Włoch (9,5%), Litwy (10,1%), Bułgarii (12,9%), Łotwy (16,6%), Węgier (17,3%) i Rumunii (21,5%). U naszych południowych sąsiadów (Czechy, Słowacja), w bardzo złych warunkach mieszka znacznie mniej niż 5% populacji (patrz poniższy wykres).

Modernizacja zasobów mieszkaniowych będzie sporym wyzwaniem

Poważna deprywacja mieszkaniowa, którą analizuje Eurostat jest skrajnym zjawiskiem, dotyczącym tylko najbardziej zaniedbanych domów i lokali. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że mniej poważne problemy ze stanem mieszkań będą coraz częstsze w miarę starzenia się popularnych budynków z okresu PRL-u. Obecnie około jedna czwarta zasobu mieszkaniowego Polski, liczy sobie od 45 lat do 70 lat. Lokale i domy w tym wieku, często wymagają już gruntownego oraz kosztownego remontu. Ich modernizacja w polskich warunkach, będzie utrudniona nie tylko ze względu na ograniczenia finansowe. Spore znaczenie ma też wysoki udział prywatnej własności. W przypadku takich krajów jak np. Niemcy, spora część starszych zasobów mieszkaniowych należy do samorządów. Masowa modernizacja lokali komunalnych lub socjalnych jest łatwiejsza, ponieważ nie wymaga uzyskiwania zgody od każdego właściciela z osobna.

Andrzej Prajsnar

Uwaga: ostatnie dni na wysłanie PIT-ów za 2015 rok!

Uwaga: ostatnie dni na wysłanie PIT-ów za 2015 rok!

Nie złożyłeś jeszcze deklaracji podatkowej za 2015 rok? Nie czekaj do ostatniej chwili - pobierz darmowy program, sprawdź dostępne ulgi i rozlicz się - szybko i bezproblemowo - z Bankier.pl. Z nami zrobisz to bez wychodzenia z domu - Twój PIT trafi do wskazanego urzędu skarbowego.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (45)

dodaj komentarz
~Lodz
Brakuje mi tylko windy w moim 4 piętrowcu z cegły.
~ehh
O tak! Windy i miejsca parkingowego, mam dość wiecznych wyścigów o miejsce i pretensji bo jakiś dziadek już tu dziesięć lat parkuje a ja mu miejsce zajęłam, albo za blisko albo za daleko od sąsiada zaparkowałam, masakra, mam tego dość, zwłaszcza targania zgrzewek wody i zakupów na 4 piętro, nie wyobrażam sobie tak żyć w przyszłości,O tak! Windy i miejsca parkingowego, mam dość wiecznych wyścigów o miejsce i pretensji bo jakiś dziadek już tu dziesięć lat parkuje a ja mu miejsce zajęłam, albo za blisko albo za daleko od sąsiada zaparkowałam, masakra, mam tego dość, zwłaszcza targania zgrzewek wody i zakupów na 4 piętro, nie wyobrażam sobie tak żyć w przyszłości, kiedy siły zabraknie, myślę o zamianie na Bliską Wolę, przyzwoite o dobrym standardzie osiedle które ma wszystko to o czym marzę.
~asdfas
Gorsze jest to że polakom sprzedaje się nadal lokum ostatniej kategorii w których na świecie mieszka biedota czyli mieszkania w bloku nazywane szumnie APARTAMENTAMI, poza dużymi miastami na świecie nawet biedna rodzina ma swój dom a unas deweloperska hossa budowy czworaków dla polaków za ogromne pieniądze, normalnie cena metra domu Gorsze jest to że polakom sprzedaje się nadal lokum ostatniej kategorii w których na świecie mieszka biedota czyli mieszkania w bloku nazywane szumnie APARTAMENTAMI, poza dużymi miastami na świecie nawet biedna rodzina ma swój dom a unas deweloperska hossa budowy czworaków dla polaków za ogromne pieniądze, normalnie cena metra domu 2 tys za metr a mieszkania 4 -6 tys, poza wawą oczywiście, kto na tym zarabia , dewelperzy a polak dalej żyje w klitcei jeszcze szczęścliwy bo ma tam 60 czy 70 m2 na 3 czy 4 osoby , chore to
~StanRS
Widzicie korwinowcy! Gdyby nie ta komuna przez was opluwana i byłby taki kapitalizm jak chce wasz guru, to by większość z was mieszkała w czworakach, albo w jakichś favelach, tak jak było za sanacji.
~kobro
Jakby był kapitalizm zamiast komuny to pewnie zbudowano by jeszcze więcej mieszkań, więc argument idiotyczny.
~kredycikiwio
Na forum gazet był kiedyś wątek dot. akustyki, szczególnie w nowym budownictwie. Ubaw gwarantowany!

http://forum.gazeta.pl/forum/w,106,141263507,141263507,Jak_bardzo_slyszycie_sasiadow_w_swoich_blokach_.html
~kredycikiwio
Coś się link źle wkleił, więc tu jest wersja skrócona: http://tinyurl.com/h73eaes
~JA6969
Połowa Polaków mieszka w lokum z PRL-u - No niesamowite stwierdzenie. A może dlatego że mieszkanie kupuje większość z nas raz w życiu a za czasów PRL-u budowano raptem z dwu bądz trzykrotnie więcej i po raptem 30-40 latach mieszkanie można było po prostu dostać?
~as
Falowiec Gdańsk Przymorze rulez. 6 tys. mieszkańców, jak małe miasteczko :)
~Janek
MIeszkałem prawie 30lat w takim bloku, jak sąsiad był za głośny, wystraczyło krzyknąc "zamknij mordę" i był na jakiś czas spokój:-) Trzeba było tylko uważać z kim się do windy wsiadało, bo jednego sąsiada nieco obili. Ale te windy miały dobre zabezpieczenia, jak wsiedliśmy z kumplami, dobiegli do nas tacy co chcieli się MIeszkałem prawie 30lat w takim bloku, jak sąsiad był za głośny, wystraczyło krzyknąc "zamknij mordę" i był na jakiś czas spokój:-) Trzeba było tylko uważać z kim się do windy wsiadało, bo jednego sąsiada nieco obili. Ale te windy miały dobre zabezpieczenia, jak wsiedliśmy z kumplami, dobiegli do nas tacy co chcieli się z nami ściąć, a mieli przewagę. Przekroczyliśmy chyba ciężar bo winda nie ruszyła i trzeba było się rozejść, bo pojawili się świadkowie, wspomnienia z blokowisk bezcenne:-)

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki