REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy wśród najbardziej zapracowanych w UE. Czy rynek pracownika to zmieni?

2016-08-08 13:56
publikacja
2016-08-08 13:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Według raportu OECD Better Life Index Polacy są jednym z najdłużej pracujących narodów w Europie. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wskazuje, że aż 7,4 proc. Polaków spędza w pracy ponad 50 godzin w tygodniu, czyli 10 godzin więcej niż standardowe 8 godzin przez 5 dni w tygodniu. Oznacza to, że Polska to ósmy najbardziej zapracowany kraj na świecie.

fot. theta / / theta

Potwierdzają to dane Eurostatu, według których Polacy zatrudnieni na etacie średnio pracują po 42,2 godziny w tygodniu, co czyni nas 6. najbardziej zapracowanym krajem UE, której mieszkańcy przeciętnie pracują 41,4 godz. w tygodniu.

Rynek pracownika

Jednocześnie w Polsce bezrobocie jest rekordowo niskie – według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stopa bezrobocia rejestrowanego wynosiła w lipcu 8,6 proc., co oznacza najlepszy wynik od 25 lat. Jak wskazuje GUS, w samym czerwcu pracodawcy zgłosili do urzędów 146 tys. ofert pracy, o 15,6 proc. więcej niż w maju 2016 r. i 21,7 proc. więcej niż w czerwcu 2015 roku.

O rynku „pracownika w Polsce” świadczy także fakt, że miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w Polsce 4252,19 zł i było 5,3 proc. wyższe niż rok wcześniej. Tak silnej pozycji na rynku pracy pracownicy nie mieli od 2008 roku.

Wakacje na giełdzie

- Taka sytuacja z pewnością oznacza zmiany, zarówno dla polskiego modelu pracy, jak i dla wielu firm, które podejście do pracy wyniosły z poprzedniego stulecia – tłumaczy Anna Wańska, team leader Accountancy & Finance w Spiring Professional Poland.

Podkreśla jednak, że zmiany niekoniecznie muszą od razu oznaczać spadek ilości przepracowanych godzin w tygodniu. Globalne trendy wskazują raczej na wzrost ilości przepracowywanych godzin.

- Postrzeganie sukcesu w Polsce wciąż jest ściśle powiązane z pracą. Człowiek, który wyrabia nadgodziny, jest lepiej postrzegany niż pracownik, który zachowuje równowagę między pracą a życiem prywatnym – wskazuje Anna Wańska – To się zmienia, jest to jednak długotrwały proces.

W stronę zachodu w polskim modelu

Jedną z najważniejszych zmian jest dynamiczne doganianie zachodu pod względem wynagrodzeń i jakości życia. Przygotowany przez GUS raport "Polska 1989-2014" wskazuje, że realne dochody do dyspozycji brutto w sektorze gospodarstw domowych wzrosły w Polsce o 60 proc.

- To oczywiście ogromny skok, wciąż jednak mamy spore aspiracje, a nawet swego rodzaju kompleksy wobec zachodu – uważa Anna Wańska – Dlatego Polacy będą chcieli pracować i zarabiać więcej. Zmiany wymuszone przez rynek pracownika będą najprawdopodobniej dotyczyły benefitów pozapłacowych, takich jak praca zdalna, prywatna opieka medyczna czy, co oczywiste, dalszy wzrost wynagrodzeń. Polacy mają takie same aspiracje jak Brytyjczycy, Niemcy czy Francuzi, jednak na te same towary muszą pracować dłużej.

Między pracą a produktywnością

Należy jednak odróżniać czas spędzany w biurze czy zakładzie pracy od realnie wykonanej pracy. Według Eurostatu przeciętny polski pracownik wypracowuje w godzinę wartość 10,6 euro (dane za 2015 rok).

- W pokoleniu dzisiejszych 40-latków, właścicieli firm zakładanych w okresie transformacji, panuje przekonanie, że dobry pracownik to ten, który długo siedzi po godzinach. Tymczasem sednem pracy jest wykonanie swoich zadań – uważa Anna Wańska. Jej zdaniem dobrą zmianę może przynieść pokolenie urodzonych po 1980 roku millenialsów.

- Nie są nasiąknięci PRL-owskimi wzorcami pracy, a jednocześnie dzięki nowym technologiom są obywatelami świata. Jeśli rynek pracownika będzie się w Polsce utrzymywał, prawdopodobnie wymuszą na pracodawcach przyjęcie nowych modeli pracy, takich jak elastyczne zatrudnienie, praca zdalna i projektowa. Poprzednie pokolenia czuły się ważne, pracując wiele godzin w biurze. Millenialsi chcą mieć czas na swoje pasje, siłownię czy spotkanie ze znajomymi – uważa Anna Wańska. - To czy swoją pracę wykonują w biurze, na kanapie w domu czy w pociągu w drodze na festiwal muzyczny, traci dla nich na znaczeniu. Pracodawcy albo to zrozumieją, albo w warunkach rynku pracownika stracą dostęp do młodej, ambitnej i wykształconej kadry – podsumowuje.

Spring Proffesional

Źródło:Informacja prasowa
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~ifucha-pl
To, prawda. Rynek się zmienia. Może nie warto oczekiwać, że zmiany będą już teraz pozwalały Tobie na stawianie wygórowanych warunków pracodawcy, ale możesz zacząć się szanować - zwłaszcza gdy jesteś dobry w tym co robisz. To mało? Jeszcze nie dawno - bez względu na to, czy byłeś dobry, czy nie - musiałeś klękać przed pracodawcą.To, prawda. Rynek się zmienia. Może nie warto oczekiwać, że zmiany będą już teraz pozwalały Tobie na stawianie wygórowanych warunków pracodawcy, ale możesz zacząć się szanować - zwłaszcza gdy jesteś dobry w tym co robisz. To mało? Jeszcze nie dawno - bez względu na to, czy byłeś dobry, czy nie - musiałeś klękać przed pracodawcą. Dzisiaj jest tak samo? Zmiany są. W okolicach Jeleniej Góry, gdzie prowadzimy portal ifucha.pl realnie nie ma rąk do pracy. Bezrobocie 8,6 oznacza, że część ludzi pracuje na czarno i jest im z tym dobrze, a część nie pracuje i też im z tym dobrze (czyt. żyją z socjalu). Efekt taki, że busy za darmo wożą ludzi w promieniu 45 km do zakładów produkcyjnych.
~Fidel
Bardzo ładnie napisane przebywa w pracy co nie znaczy ze pracuje 10 godzin
~Igła
Najwięcej nadgodzin wyrabiają w urzędach, zusie i szkołach.
~Londoner
Rynek pracownika? Przy dominancie 1800 zl na reke? Smieszne. Ludzie wyjezdzaja z kraju, w lato lapia sie prac sezonowych, urzedy pracy wykreslaja dlugotrwale bezrobotnych ze statystyk, szara strefa ma sie dobrze. Ale tak, wierzmy w 8,6%.
~Młody
As 89r. Pm w it, mam dwójkę malych dzieci i czasem pracuję zdalnie. Robota na czas i zrobione. Od pewnego pułapu zarobkowego nie chce sie tracić czasu na pokemony czy fb.. nawet zdalnie..
~fox
Co za bzdury.
Bezrobocie 8,6%.

Guzik prawda.
Po prostu do ludzi dotarło, że nie mają szans, żadnych zamierzeń nie zrealizują i mają w tyle.
Lepiej sezonowo pracować za granicą za 3-4X tyle co w Polsce albo w ogóle wyjechać, a w ostateczności dorobić trochę bez rejestracji w Polsce, niż tyrać za 1500 zł miesięcznie
Co za bzdury.
Bezrobocie 8,6%.

Guzik prawda.
Po prostu do ludzi dotarło, że nie mają szans, żadnych zamierzeń nie zrealizują i mają w tyle.
Lepiej sezonowo pracować za granicą za 3-4X tyle co w Polsce albo w ogóle wyjechać, a w ostateczności dorobić trochę bez rejestracji w Polsce, niż tyrać za 1500 zł miesięcznie z dojazdem.
Dodatkowo 500+ pozwoli na przeżycie i nie będą pracowali za grosze, a już kryterium dochodowe zupełnie czyni pracę bezsensowną.
Z głodu też nie umrą, bo tu zasiłek, tam dopłata i mają w tyle, a nie rynek pracownika.

Polskie firmy nie są w stanie płacić więcej i będzie taki kocioł za parę lat, że kto żyw to będzie spylał.
~bubu
no ale jak to? Polak, potomek Sobieskiego, wyklętych i potem poległych w Smoleńsku, winien pracować tylko 50% tego co w Szwajcarii czy Norwegii. Jak będziemy pracować 50% to na pewno dogonimy Zachód! Tylko musimy produkować drony jak chce Morawiecki i wydobywać węgiel jak chce Szydło.
~bonar
Bezwzględnie konieczne są też pomniki.
~socjolog
Czytaj " Polski niewolnik ma się dobrze, ale powoli podnosi głowę"
~StanRS
I dlatego że podnosi głowę, trzeba z jednej strony wpuścić tak ze 3 miliony ukrów, a z drugiej 2-3 miliony "imigrantów" z opuchniętymi jajami. To niewątpliwie by nas ubogaciło kulturowo, jak w Niemczech czy Szwecji. A tak mamy polski zaścianek.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki