REKLAMA
TYLKO U NAS

Polacy stracą na sankcjach przeciw Rosji

Łukasz Piechowiak2014-07-26 06:01główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2014-07-26 06:01
Polacy stracą na sankcjach przeciw Rosji
Polacy stracą na sankcjach przeciw Rosji
fot. iStockphoto / / Thinkstock

Ostatnie odczyty makroekonomiczne rozczarowują analityków, co zapowiada nadchodzące spowolnienie gospodarcze. Prognozy zapowiadały wzrost PKB na poziomie 3%, ale chyba nie będzie tak dobrze. Jaki wpływ na polski rynek mają wydarzenia w Rosji i na Ukrainie?

Wbrew pozorom nie powinniśmy bagatelizować możliwych konsekwencji gospodarczych związanych z ograniczeniem wymiany handlowej z Rosją. Do kraju tego trafia nieco ponad 5% całego polskiego eksportu. W 2013 roku Moskwa znajdowała się na 5. miejscu na liście odbiorców polskich towarów.

Z danych GUS-u wynika, że to Rosjanie eksportują do naszego kraju więcej, niż my do Rosji, tzn. więcej importujemy niż eksportujemy. Rosjanie w 2013 roku sprowadzili z Polski towary o łącznej wartości 10,8 mld zł. Z kolei do Polski trafiły towary warte 25,3 mld zł. Tak wielka różnica wynika z faktu, że musimy importować surowce energetyczne, czyli ropę i gaz.



Sprzedajemy Rosjanom towary wysoko przetworzone, co zdaniem analityków sprawia, że wymiana handlowa wbrew pozorom jest dla nas korzystna. Rzecz w tym, że oprócz wysoko przetworzonych produktów np. sprzętu RTV, eksportujemy do Federacji Rosyjskiej także m.in. jabłka czy mięso wieprzowe.

Rosyjska blokada tego ostatniego przyczyniła się do poważnych problemów polskich producentów, którzy eksportowali do Rosji wieprzowinę o wartości kilkanastu mln euro miesięcznie. W związku z tym konieczne było znaczne obniżenie cen mięsa, by można je było sprzedać na krajowym rynku – był to jeden z czynników bardzo niskiej inflacji. Afrykański pomór świń najprawdopodobniej dobije ten sektor gospodarki. Sprawa w mediach niestety jest bagatelizowana.


Politycy deliberują nad różnego typu scenariuszami, zarówno dyplomatycznych i militarnych interwencji w razie eskalacji konfliktu na wschodzie Ukrainy. Z oczu schodzi nam jednak istota problemu. Polska gospodarka, może nie tyle jest uzależniona od rosyjskiej, ale możemy o wiele więcej stracić na konflikcie, niż zyskać.

Po pierwsze zasoby surowcowe – jeśli doszłoby do poważniejszych przerw w dostawach gazu (oczywiście tłumaczonych przez wrogie działania ukraińskich terrorystów wspieranych przez Kijów), może to doprowadzić do wzrostu cen energii. W efekcie może to wywołać inflację, zwiększyć koszty działalności firm oraz zmniejszyć ich zdolności inwestycyjne. Mogą też pojawić się problemy z planowaniem produkcji. Między innymi z tego powodu forsowana przez rząd propozycja utworzenia Unii Energetycznej to dla nas kwestia o strategicznie najwyższym priorytecie.



Na drugim biegunie mamy rosyjski kapitał w Polsce

Ten zaangażowany bezpośrednio stanowi niewielki ułamek łącznej wartości inwestycji zagranicznych realizowanych w Polsce – dokładnie ok. 2 mld euro na 600 mld euro zainwestowanych w naszym kraju ogółem. Kłopot stanowi jednak kapitał zaangażowany pośrednio – przez spółki cypryjskie, niemieckie, francuskie czy inne, których struktura własności może nie być do końca jasna.

Jeżeli Rosjanie posiadają udziały w niemieckich firmach, które mają partnerów handlowych w Polsce, to właśnie za ich pośrednictwem mogą realizować cele polityczne. W tym wypadku oznacza to destabilizację i ograniczenie wzrostu polskiej gospodarki. To nie jest teoria spiskowa –  nie możemy się łudzić, że w starciu z rosyjskim gigantem mamy jakiekolwiek szanse na jakimkolwiek polu.

Naturalnie nie zmienia to faktu, że musimy bronić swojej racji stanu. Niemniej nikomu nie powinno zależeć na eskalacji konfliktu. Sankcje gospodarcze przeciw Rosji oznaczają kontrsankcje przeciw UE, które uderzą tylko w Polskę i kraje bałtyckie. Portugalczycy będą głosować za, bo ich ten kłopot nie dotyczy. Francuzi i tak będą Rosjanom sprzedawać okręty wojskowe. Na sankcjach stracą tylko producenci futer, których i tak nikt nie lubi oraz Polska. 

Czy naprawdę nam na tym zależy?

Dodając do tego ryzyko wybuchu konfliktu wojennego, warto się zastanowić, czy nie powinniśmy stosować więcej zdrowego pragmatyzmu w relacjach z silniejszymi sąsiadami. "Machanie szabelką" zawsze się dla nas źle kończy. Ostatecznie i tak zostajemy bez honoru (słynne „polskie obozy”) i bez ojczyzny. Więc może zamiast walczyć o integralność Ukrainyzawalczymy o lepsze kontrakty w zamian za pewne ustępstwa. Tylko bogacąc się będziemy mogli w przyszłości stanowić przeciwwagę dla Rosji w regionie. Teraz jeszcze jesteśmy za biedni. O Ukrainę niech chociaż raz walczą inni.


Kuczyński: czekamy na kamieni kupę

Start odtwarzacza ...

A co dla nas oznacza osłabienie wzrostu gospodarczego? W skali makro mowa o spadkach rzędu 2-3%. Jednak dla przeciętnego obywatela to brak obiecanej podwyżki, bezrobotni dłużej nie będą mogli znaleźć pracy, wzrost zadłużenia gospodarstw domowych. Spadek dynamiki wzrostu PKB o 1% to ok. ponad 10 mld zł mniej w produktach i usługach. To ok. 5 mld zł mniej w kieszeniach pracowników. A to równowartość 20 tys. nowych mieszkań. Coś, co łatwo przechodzi przez gardło politykom może oznaczać, że Kowalski nie będzie miał co do „gardła włożyć”.

Łukasz Piechowiak

Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (58)

dodaj komentarz
~xyz
należy dodać, że nie o wolności dla Ukrainy tu mowa a o załatwianiu interesów Ameryki naszymi łapami - połowa Ukraińców to Rosjanie...to po prostu śmieszne.
~wolność
Czy temu pajacowi rosyjskie służby zapłaciły za sianie defetyzmu ? Czy wolność ma cenę, którą można zmierzyć w złotych, euro lub dolarach? Co jest lepsze życie w biedzie we własnym wolnym kraju czy but rosyjskiego terrorysty, faszysty, gwałciciela i złodzieja ? Wolność i niepodległość nie ma ceny, kto myśli inaczej niech wyprowadzi Czy temu pajacowi rosyjskie służby zapłaciły za sianie defetyzmu ? Czy wolność ma cenę, którą można zmierzyć w złotych, euro lub dolarach? Co jest lepsze życie w biedzie we własnym wolnym kraju czy but rosyjskiego terrorysty, faszysty, gwałciciela i złodzieja ? Wolność i niepodległość nie ma ceny, kto myśli inaczej niech wyprowadzi się do Rosji. Jak dotąd nie słyszałem o ani jednym przypadku!
~Jarek
Skoro pajacu jesteś tak za wolnością to czemu jej odmawiasz ludziom ze wschodniej Ukrainy
~fart
głosowałem na post który ma głosy 0 za 0 przeciw . Nic się nie zmieniło po pół godzinie a próbowałem jeszcze raz zagłosować i juz nie mogę bo głosowałem. To gdzie jest ten głoś? Poszedł na Korwina?!!
~disgusted
Co to za dyrdymały, że machanie szabelką zawsze się źle kończyło. Przecież wolną IIRP zawdzęczamy w decydującej mierze legionistom Piłsudksiego. I że zostaliśmy bez honoru, bo ktoś gdzież uprawia antypolską propagandę? Panie Piechowiak, honor to jest coś co się ma z racji tego kim się jest i co się robi, a nie przez to co inni o nas mówią.
~PM
Powstanie II RP zawdzięczamy korzystnej sytuacji w Europie i dobremu PR jaki wśród Ententy miała sprawa polska. Upadek II RP w dużej mierze jest wynikiem idiotycznej polityki następców Piłsudzkiego. Może dość już uprawiania polityki historycznej a czas na nauczanie historii ?
~MacGawer odpowiada ~PM
Jeżeli upadek IIRP był spowodowany błędną polityką ówczesnych władz to co spowodowało okupację LItwy, Norwegii, Francji, Holandii, Belgii, Grecji... Oj ktoś tu najwyraźniej uprawia politykę historyczną.
~Garb
Nie zgadzam się z opinią. Ustępstwa nie maja sensu . Wcześniej czy później temat wróci przy okazji aneksji kolejnego kraju . Wtedy tez odpuścimy a zaczniemy krzyczeć o sankcje gdy Putin zajmie się naszymi ziemiami. Nasza zależność od Ruskich będzie wtedy dzięki przyjacielskiej, roztropnej polityce 2-3 razy większa . Orbanem Nie zgadzam się z opinią. Ustępstwa nie maja sensu . Wcześniej czy później temat wróci przy okazji aneksji kolejnego kraju . Wtedy tez odpuścimy a zaczniemy krzyczeć o sankcje gdy Putin zajmie się naszymi ziemiami. Nasza zależność od Ruskich będzie wtedy dzięki przyjacielskiej, roztropnej polityce 2-3 razy większa . Orbanem i Wegrami gardze głęboko.Wole jeść mniej niż być zwykłą świnią. Mam nadzieje że UE bedzie potrafiła przypomnieć Wegrom ich zachowanie przy podziale środków unijnych. Rosja i Putin to poważne zagrożenie . Jeśli odpuścimy to za 5 lat będzie śmiertelnym zagrożeniem.
~lena
Nareszcie mądre i wyważone stanowisko w sprawie Rosji i Ukrainy. Ale, e ten komentarz został puszczony to się dziwię. Czyżby cenzura przystopowała? Podzielam całkowicie pogląd autora, niestety nic dobrego nas n ie czeka przy spowolnieniu gospodarczym i to chyba na kilka lat. Myślę, że za te kilka lat nie będzie tych , pożal się Boże,Nareszcie mądre i wyważone stanowisko w sprawie Rosji i Ukrainy. Ale, e ten komentarz został puszczony to się dziwię. Czyżby cenzura przystopowała? Podzielam całkowicie pogląd autora, niestety nic dobrego nas n ie czeka przy spowolnieniu gospodarczym i to chyba na kilka lat. Myślę, że za te kilka lat nie będzie tych , pożal się Boże, polityków i może jakaś normalna formacja polityczna się ukształtuje / szansa dla młodszych Polaków/ która uzdrowi naszą scenę polityczną i postawi na rozum i pragmatyzm w polityce i zmieni jej wektory. Czego życzę sobie i wszystkim forumowiczom.
~slan
Niedawno slszalem w Tv komentaz o Radio Erewan. Sluchacz filozof zwraca się z pytaniem: Co zrobić w sytuacji bez wyjacia? Otrzymal odpowiedz: sprawami Polski nie zajmujemy się !!!Nie wiem, do czego to przymierzac. Mysle, ze do wszystkiego / w Polsce /.

Powiązane: Rosja

Ważne linki