REKLAMA
PROMOCJA

Obama dotrzymał słowa danego Polakom

2014-06-26 22:05
publikacja
2014-06-26 22:05
Obama dotrzymał słowa danego Polakom
Obama dotrzymał słowa danego Polakom

Barack Obama dotrzymał złożonej w Warszawie obietnicy. Prezydent USA złożył w Kongresie wniosek o przyznanie 1 miliarda dolarów na wzmocnienie bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej. 17 lipca projekt Obamy zatwierdziła Komisja parlamentarna do badania wydatków rządowych.

PAP
 

Podczas niedawnej wizyty w Warszawie Barack Obama ogłosił European Reassurance Initiative czyli pakiet wzmocnienia przez Stany Zjednoczone obecności wojskowej w Europie Środkowo - Wschodniej. Inicjatywa ma związek z zajęciem Krymu przez Rosję oraz destabilizacją sytuacji we wschodniej Ukrainie.


Komentarz eksperta

główny ekonomista Bankier.pl
Polska musi się zbroić militarnie i gospodarczo

Konflikt zbrojny pomiędzy Ukrainą a separatystami ze wschodniej części tego kraju wymaga zaangażowania Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. Polska, jako kraj bezpośrednio graniczący z Ukrainą jest w bardzo niebezpiecznej sytuacji zarówno pod względem gospodarczym, jak i militarnym. Ewentualna eskalacja konfliktu oznacza, że to nasz kraj będzie bezpośrednio zaangażowany we wszystkie działania, które miejmy nadzieję ograniczą się tylko do pomocy finansowej i dyplomatycznej.

Pod względem gospodarczym Ukraina nie jest dla nas najważniejszym partnerem biznesowym, ale jej rola w kształtowaniu równowagi ekonomicznej w regionie jest niebagatelna. To kraj z olbrzymim potencjałem i w ostatnich latach polskie firmy zwiększały zaangażowanie kapitału na tym rynku. Na koniec sierpnia 2013 roku łączna wartość zainwestowanego kapitału polskich przedsiębiorców na Ukrainie wynosiła prawie miliard dolarów. Polskie bezpośrednie inwestycje zagraniczne przekroczyły 50 mln dolarów. Na Ukrainie działają trzy banki z polskim kapitałem. Wartość polskiego eksportu do tego kraju to ponad 2 mld dolarów - ok. 2,5% wartości całego polskiego eksportu. Istotne znaczenie miała dynamika wzrostu, która w ostatnich latach wyraźnie wskazywała na zwiększenie znaczenia tego kraju dla naszych przedsiębiorców. Ukraina jest 9. rynkiem zbytu dla Polski, ale Polska jest 4. rynkiem zbytu dla Ukrainy.

Więcej... 

Dziś Barack Obama złożył w Kongresie wniosek o przyznanie 66 miliardów dolarów na operacje zagraniczne wojsk amerykańskich. Kwota ta obejmuje obiecany w Warszawie miliard dolarów, z czego 925 milionów otrzyma Departament Obrony a 75 milionów Departament Stanu.

Środki te mają być przeznaczone na utrzymanie w przyszłym roku zwiększonej obecności wojskowej w Polsce i innych krajach naszego regionu, zwiększenie liczby wspólnych ćwiczeń i zmianę rozlokowania sprzętu sił zbrojnych USA, umożliwiająca szybsze reagowanie na zagrożenia. Wniosek prezydenta Stanów Zjednoczonych wymaga zatwierdzenia przez Kongres. Z nieoficjalnych informacji wynika, że cieszy się on poparciem przedstawicieli obu partii.

Reklama

Szef Atlantic Council: miliard USD od Obamy to broń psychologiczna

Miliard dolarów, które prezydent USA obiecał w Warszawie na zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w Europie Wschodniej nie jest dużą kwotą, ale to bardzo ważna broń psychologiczna - przekonuje szef Atlantic Council Frederick Kempe.

Barack Obama formalnie wystąpił w czwartek do Kongresu o obiecany w Polsce 1 mld dol. na wzmocnienie obecności wojskowej USA w Europie środkowej i wschodniej. Pieniądze mają być przeznaczone na intensyfikację ćwiczeń, misje szkoleniowe i rotację wojsk, a także na rozwijanie zdolności militarnych w krajach nienależących do NATO, np. na Ukrainie.

"To nie jest duża kwota pieniędzy. Jednak w obecnej sytuacji bardzo ważna jest broń psychologiczna i ten komunikat był bardzo ważny, żeby uspokoić szczególnie sojuszników z NATO" - powiedział PAP Kempe.

Jego zdaniem mimo, że można się spodziewać dyskusji wśród amerykańskich polityków w tej sprawie, trudno wyobrazić sobie, by nie zgodzili się oni na wsparcie sojuszników w Europie Środkowo-Wschodniej.


Rosjanie twierdzą, że mamy coraz większe wpływy w regionieRzeczpospolita odradza się zbrojnie

"Myślę, że będzie ciężko odrzucić te pieniądze na taki historyczny cel. Uważam, że środki te zostaną zaakceptowane przez Kongres. Jednak, jak wszystko we Waszyngtonie, w dzisiejszych czasach, nie będzie to łatwe" - przyznał.

Kempe ocenił, że zapowiedziany przez Obamę 1 mld dol. ma znaczenie uspokajające dla większości wschodnich członków NATO, ale jest również wyzwaniem dla zachodnich członków Sojuszu. "To pytanie do nich, co zamierzają zrobić. Sądzę, że USA będą się teraz przyglądały, co inni sojusznicy będą robić w odpowiedzi na sytuację na Ukrainie, by pomóc temu krajowi" - dodał szef Atlantic Council.

Kraje NATO powinny wydawać więcej na obronność

Podkreślił, że deklaracja zwiększenia wydatków na obronność do 2 proc. PKB, którą złożył prezydent Bronisław Komorowski, została bardzo pozytywnie odebrana.

"Stany Zjednoczone chciałyby, aby w całej Europie, wszyscy sojusznicy przeznaczali na obronność 2 proc. PKB. Czasami ludzie nie rozumieją dlaczego. Amerykańskim politykom po prostu łatwiej jest wytłumaczyć amerykańskiemu społeczeństwu dlaczego wspieramy Europę, jeśli Europa wspiera samą siebie. Jeśli Europa nie wspiera samej siebie to, amerykańscy wyborcy pytają dlaczego my robimy więcej dla europejskiej obrony niż Europa robi sama" - powiedział Kempe.

Dodał, że w tym kontekście ogłoszenie przez Polskę zwiększenia wydatków obronnych do 2 proc. było bardzo pozytywnie odebrane. Jego zdaniem na wrześniowym szczycie NATO w Cardiff można się spodziewać podobnych deklaracji o zwiększeniu wydatków na wojsko ze strony innych państw NATO.


Światowi przywódcy apelują o zawieszenie broni na UkrainieMerkel i Obama apelują do Rosji

Szef Atlantic Council przekonuje, że w ostatnim czasie nastąpiła dużo bardziej dramatyczna zmiana w postrzeganiu Rosji na świecie niż się nam wydaje. "Pytanie jakie są cele Władimira Putina, czy jest nim tylko Krym, czy chce on odbudować rosyjską strefę wspływów włączając w to całą Ukrainę. Jeśli mówi on o obronie rosyjskojęzycznej ludności, to musimy zapytać o mniejszość rosyjską w Estonii, czy w Kazachstanie. To są pytania, na które jeszcze nie odpowiedziano, a które są podnoszone" - wskazał.

Frederick Kempe - jest szefem waszyngtońskiego think-tanku zajmującego się sprawami zagranicznymi Atlantic Council. Przez wiele lat był dziennikarzem, korespondentem i publicystą Wall Street Journal. W Polsce gościł na Wrocław Global Forum organizowanym przez Atlantic Council, miasto Wrocław i Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.

PAP/ Krzysztof Strzępka, Łukasz Osiński/ IAR / Marek Wałkuski / Waszyngton / wk

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:Bankier24
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (405)

dodaj komentarz
~jankes
Glupota Polakow nie ma grnic
~kt
A moje zdanie jest takie- przez setki lat,Polska miała problem miejsca w geografii politycznej Europy,co doprowadziło do takich katastrof,jak rozbiory i efekt II wojny światowej. Może czas na wykorzystanie Naszego miejsca na mapie w interesie kraju,na odwrócenie sytuacji... Otóż jesteśmy na styku dwóch systemów,także dziś jesteśmy A moje zdanie jest takie- przez setki lat,Polska miała problem miejsca w geografii politycznej Europy,co doprowadziło do takich katastrof,jak rozbiory i efekt II wojny światowej. Może czas na wykorzystanie Naszego miejsca na mapie w interesie kraju,na odwrócenie sytuacji... Otóż jesteśmy na styku dwóch systemów,także dziś jesteśmy potencjalnym obszarem,na którym w pierwszej kolejności mogą rozegrać się działania wojenne. Zachód będzie nadal korzystał z pokoju a wysyłał jedynie sprzęt na poligon Polska. Podobnie Rosja. A na Nas będą spadać rakiety,jak w Syrii. Sytuacja ta,będzie dla obu stron komfortowa. Może czas zrobić małą licytację? Kto da więcej za to,żeby spać w miarę spokojnie? A stawka wyjściowa taka- za to,że Polska gwarantuje przyjęcie na siebie pierwszego uderzenia,że nie pozwoli stronie przeciwnej na przejście przez Nasz kraj,oczekujemy 10% rocznych wydatków NATO na zbrojenia(tj 100mld usd),w przypadku Rosji 25mld usd a reszta w surowcach; oraz przekazania Nam 100 głowic nuklearnych wraz ze środkami ich przenoszenia na dystansie do 2500km. Oferta skierowana do państw Nato i Rosji. Aby mieć kluczową pozycję w Europie,trzeba zapłacić. A jeśli nie-informujemy,że obojętnie,która ze stron zaatakuje pierwsza,Polska użyje swoich wojsk jedynie do obrony wewnętrznej a wyznaczonymi korytarzami pozwoli stronie atakującej na przejście przez Nasz kraj bez strat i udostępni pas 25km wzdłuż swoich granic na przygotowanie tych wojsk do dalszej akcji ofensywnej. Przy czym państwo,którego choćby jeden pocisk spadnie na Nasze terytorium,automatycznie będzie traktowane przez Nas jak agresor i wesprzemy militarnie stronę przeciwną. Jednym słowem- kto zapłaci,ten ma pewność,że jesteśmy po jego stronie,w kluczowym strategicznie miejscu Europy.... A ponieważ będziemy posiadali broń nuklearną,bez problemu i bez jakichkolwiek targów,zamienimy stolice i większe miasta strony Nam przeciwnej,w obszar podobny do Warszawy z końca roku 1944. Odwetu i tak nie będzie,bo pozostanie Nam jeszcze min polowa głowic,którą można jeszcze wystrzelić... Pieniądze pozyskane z "licytacji", przeznaczymy na Nasz potencjał obronny w 50%(tj 5 razy więcej,niż obecne nakłady z budżetu na zbrojenie) a pozostałe 50mld będzie kwotą corocznie przekazywaną zwyczajnie obywatelom,czyli po ponad 1000usd na statystycznego Polaka za to,że żyje w tak niebezpiecznym politycznie miejscu na ziemii...) A jak pięknie gospodarka by się ożywiła,przy corocznym zasileniu wydatków na konsumpcję o 150mld zł,ho,ho... Z czasem każdy Polak miałby,uruchamiany zdalnie w razie wojny, zestaw przedciwlotniczy Grom i przeciwpancerny granatnik ręczny z rodzimych RPG. I kto podskoczy..)))
~gupekzPRLu
GRAMATYKA!!!Dotrzymał słowo (kogo? co?)Nie dotrzymał słowa (kogo? czego?)Żal żal żal żal Gdzie jest polski język?
~vis
O czym durnie piszecie !? ! Polski przemysł zbrojeniowy został całkowicie zniszczony i zmarginalizowany. ( została fasada nic nie znacząca ) Przypomnieć naleźy tzw. "Aferę karabiniwą" i prowokacje służb USraele w upokorzeniu i oskarżeniu Polaków z Radomia...........
~re
i miliard dolarów sobie pojdzie do kiejdy do rządu bo to kraj złodziej
~ałtor
niestety tak właśnie będzie
~sorrty
Ostra niewydolność krążeniowa - tak brzmi wstępna opinia po sekcji zwłok 44-letniego oficera BOR-u, którego znaleziono martwego w nocy z poniedziałku na wtorek w jego domu w podwarszawskich Ząbkach - informuje RMF FM.Wszystko wskazuje więc na to, że można wykluczyć samobójstwo oraz zabójstwo. Prokuratorzy czekają jeszcze na pełne Ostra niewydolność krążeniowa - tak brzmi wstępna opinia po sekcji zwłok 44-letniego oficera BOR-u, którego znaleziono martwego w nocy z poniedziałku na wtorek w jego domu w podwarszawskich Ząbkach - informuje RMF FM.Wszystko wskazuje więc na to, że można wykluczyć samobójstwo oraz zabójstwo. Prokuratorzy czekają jeszcze na pełne wyniki badań, w tym testów na obecność w organizmie oficera alkoholu, narkotyków a także leków. Chcą też sprawdzić, czy major Marek K. leczył się i miał zaplanowane zabiegi medyczne.Według informacji RMF FM - drobne rany i otarcia na ciele majora (w mediach pojawiła się informacja m.in. o ranie na łuku brwiowym) najprawdopodobniej powstały kilka dni przed jego śmiercią i nie mają związku ze zgonem.- Ostatni kontakt z Markiem był dzień przed jego śmiercią, czyli w niedzielę. Nic mi nie wiadomo o pobycie Marka w szpitalu - napisał na Twitterze rzecznik Biura Ochrony Rządu Dariusz Aleksandrowicz. - Marek w sierpniu nie przebywał również na zwolnieniu lekarskim. W poprzednim tygodniu przebywał na urlopie wypoczynkowym... - wyjaśnił.Marek K. był szefem wydziału, który zabezpieczał wizyty najważniejszych osób w państwie. Był też związany z nadzorem technicznym tzw. VIP-ów w czasie, gdy podsłuchiwano polityków. Jak podaje "Nasz Dziennik", major K., w 2010 roku brał udział w przygotowaniu wizyt prezydenta i premiera 7 i 10 kwietnia 2010 r. w Katyniu. W tej sprawie zeznawał w prokuraturze.
~Ringo
jak irak,libie,awganistan itd,czyli zniszzeia.
~h2
1 miliard... w obecnej sytuacji to chyba powinno być z 20 miliardów...i to nie tylko dla bezpieczeństwa europy ale i świata

Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki