Polacy coraz rzadziej patrzą na silniki Diesla w poszukiwaniu nowego samochodu, ale częściej oglądają się za "elektrykami" i samochodami hybrydowymi – odsetek zainteresowanych wciąż jest jednak znikomy – wynika z badania Internetowy Samochód Roku 2017 opracowanego przez serwis Otomoto.
Patrząc na wyniki raportu, trudno nie odnieść wrażenia, że Polacy wciąż najbardziej cenią niemiecką jakość w motoryzacji. Volkswagen, Audi, BMW i Opel to od siedmiu lat ścisła czołówka najczęściej wyszukiwanych marek samochodów używanych w katalogu Otomoto. Dopiero na piątym miejscu pojawiał się Ford (na zmianę z Mercedesem).
Jaki model auta jest tym wymarzonym dla statystycznego Polaka, który szuka używki do kupienia? Czarne bmw serii e46 z rocznika 2002, w benzynie i z silnikiem o pojemności ok. 2000 cm3 z przebiegiem nie większym niż 220 000 km. Na pozostałych miejscach podium pojawiły się audi a4 (tutaj przeważała wersja kombi) i volkswagen golf w wersji nadwozia hatchback.
Zmienia się natomiast częstotliwość wyszukiwania samochodów elektrycznych i hybrydowych. W tym pierwszym przypadku w 2017 roku użytkownicy serwisu pytali o takie samochody o połowę częściej, a o hybrydy o 78 proc. częściej. Niestety obie kategorie są niszowe i stanowią odpowiednio 0,03 proc. i 0,32 proc. zapytań. Jeśli już użytkownicy pytają o „elektryki”, to w równym stopniu o tesle czy nissany leaf – na prowadzenie nieznacznie wysuwa się jednak tesla model s.
Sytuacja może się zmienić, kiedy "elektryki" będą bardziej obecne na rynku wtórnym – póki co, są to wciąż auta nowe. – W dniu pisania tego komentarza w serwisie Otomoto znalazłem około 150 ogłoszeń z samochodami w pełni elektrycznymi, przy czym były to głównie ogłoszenia z nowymi lub prawie nowymi samochodami z salonów dealerskich. Rynek wtórny „elektryków” praktycznie nie istnieje i nie ma się na razie czemu dziwić. Nie ma wielu odważnych, aby sprowadzać do Polski używane auta elektryczne, a rodzimy rynek wtórny w najbliższym czasie to plus minus kilkadziesiąt sztuk – komentuje wyniki Tomasz Wierzbiński z Kantar TNS, współautor raportu.

Za wzrostem zainteresowania faktycznie idzie także wzrost transakcji kupna "elektryków" i hybryd, ale należy pamiętać o efekcie niskiej bazy – pisaliśmy o tym w artykule: „Polacy kupili 18 000 hybryd i elektryków w 2017 r.”. Organiczny wzrost niewspierany przez rządowe dopłaty i dodatkowe zachęty nie wystarczy do tego, żeby zrealizować plan elektromobilności w Polsce – 1 mln samochodów elektrycznych zarejestrowanych do 2025 roku.































































