Jeśli USA obejmą sankcjami rosyjskie obligacje skarbowe, rubel może osłabić się do najniższego poziomu od marca 2016 r., zapowiadają analitycy banku Uralsib.
W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2018 r. amerykański departament skarbu wyda raport, w którym będzie mogło znaleźć się zalecenie objęcia sankcjami finansowymi wobec Rosji także obligacji skarbowych. Takie rozwiązanie uderzyłoby w rubla, ostrzegają w nocie do klientów specjaliści Uralsib. Ich zdaniem w wypadku takiego rozszerzenia sankcji udział podmiotów zagranicznych w rynku obligacji rządu w Moskwie spadłby o 10 proc., a to oznaczałoby odpływ kapitału z Rosji na kwotę 200 mld rubli.
Efekt? Według instytucji rubel osłabiłaby się na dnie wywołanej w ten sposób przeceny o 15 proc. Kurs dolara, który obecnie sięga 57,8 RUB, skoczyłby nawet do 70 RUB, pułapu ostatnio notowanego w marcu 2016 r. Rząd w Moskwie miałby problemy ze sfinansowaniem deficytu budżetowego, a rosyjski bank centralny musiałby reagować podwyżką stóp nawet o 250 punktów bazowych, do 10,25 proc. Nawet bez zaostrzania sankcji rosyjskie obligacje pozostaną jednymi z najwyżej oprocentowanych papierów rządowych z rynków wschodzących, zapowiada Uralsib.
Wcześniej w grudniu przed krótkoterminowymi zawirowaniami rynkowymi związanymi z ewentualnym zaostrzeniem sankcji ostrzegała agencja S&P. Takie posunięcie nie oznaczałoby jednak dla rządu kłopotów ze sfinansowaniem deficytu, a to ze względu na dotychczasową poprawę sytuacji fiskalnej, oceniała w rozmowie z Bloombergiem ekonomistka S&P Tatiana Łysenko. Tymczasem specjaliści Bank of America ML podkreślali w nocie do klientów, że takie rozwiązanie jest mało prawdopodobne, a jego negatywne skutki skupiłyby się na rynku walutowym.
MWIE, Bloomberg































































