Podwykonawcy firmy Astaldi nie będą w środę blokować torów - powiedzieli podwykonawcy po zakończeniu spotkania z przedstawicielami PKP PLK w Lublinie.


Nie będzie blokady, ustaliliśmy, że będziemy dalej rozmawiać. Będą kolejne spotkania, co tydzień, najbliższe w poniedziałek - powiedział po zakończeniu rozmów w Lublinie jeden z podwykonawców Astaldi, Andrzej Jasiński z firmy Budmax w Puławach.
To było bardzo konstruktywne spotkanie, wiele sobie wyjaśniliśmy. Znaleźliśmy się w wszyscy w takiej sytuacji, i my jako podwykonawcy i PKP PLK, której nie przewidują żadne procedury, stąd zamieszanie. Staramy się to zrozumieć, postanowiliśmy dać jeszcze trochę czasu PLK. To nie tak, że protestu w ogóle już nie będzie, zależy jak dalej się sprawy potoczą zaznaczył.
Przedstawiciele zarządu PKP PLK przynieśli listę i przedstawili sytuację każdej firmy. Przyjęliśmy plan działania, który będziemy realizowań. Należności naszej firmy wynoszą około 6 mln zł, dostaliśmy z tego 300 tys. zł dodał Jasiński.
W spotkaniu uczestniczyło około 25 podwykonawców. Przedstawiciele PKP PLK, którzy uczestniczyli w rozmowach, nie chcieli się wypowiadać. (PAP)
autor: Zbigniew Kopeć
kop/ amac/





























































