50-letnia mieszkanka województwa podlaskiego przekazała - poznanej przez internet osobie podającej się za amerykańskiego żołnierza - 80 tys. euro rzekomo na konto firmy kurierskiej, by paczka tej osoby mogła dotrzeć do Polski. Wykonała w sumie osiem przelewów np. na ubezpieczenie przesyłki.


Jak podał w czwartek zespół prasowy podlaskiej policji, kobieta z powiatu siemiatyckiego poznała przez internet osobę, która podała się za amerykańskiego żołnierza o imieniu Thomas, przebywającego na misji w Syrii, ale mieszkającego na stałe w Polsce.
Po pewnym czasie internetowej korespondencji, osoba ta poprosiła o pomoc w nadaniu na adres kobiety i przechowaniu paczki. 50-latka zgodziła się i po kilku dniach otrzymała informację - od rzekomej firmy kurierskiej - o konieczności dokonania opłaty za ubezpieczenie przesyłki.
Chodziło o wpłatę ponad 1,5 tys. euro na podany numer konta, rzekomy Thomas miał oddać całą tę kwotę zaraz po powrocie do Polski. Po dokonaniu takiego przelewu kobieta dostawała kolejne wiadomości, o problemach z dostarczeniem paczki i konieczności dokonywania kolejnych opłat. "Zanim zgłosiła się na policję, 50-latka wykonała łącznie osiem przelewów na kwotę blisko 80 tys. euro" - poinformowała policja, przestrzegając przed takimi znajomościami zawieranymi przez internet.
Funkcjonariusze przypominają, że internetowi oszuści działają według utartych schematów. Zazwyczaj unikają rozmów telefonicznych, poprzez regularny kontakt internetowy i przedstawianie fałszywych historii zdobywają zaufanie, a ostatecznie proszą o pomoc finansową, np. na zakup biletu lub uregulowanie zaległości.

Policja apeluje o ostrożność, czujność i dystans do przekazywanych informacji, które ostatecznie prowadzą do podejmowania zobowiązań finansowych czy pożyczek.(PAP)
autor: Robert Fiłończuk
rof/ ok/






















































