Czas na zawiązywanie sojuszy
PO TYGODNIU INTENSYWNYCH ZAKUPÓW, OBROTY AKCJAMI ELEKTRIMU WRÓCIŁY DO NORMY
Po ubiegłotygodniowym szaleństwie zakupów, poniedziałek przyniósł uspokojenie na rynku akcji Elektrimu. Właściciela zmieniło niespełna 555 tys. walorów holdingu (w piątek 2,7 mln), wartość obrotu zamknęła się relatywnie skromną kwotą 30,6 mln zł, na zakończenie sesji papierami spółki handlowano po 27,60 zł, 1,4 proc. taniej niż w piątek. Wygląda na to, że zakończyło się kupowanie akcji Elektrimu przed nadzwyczajnym walnym zgromadzeniem akcjonariuszy - powiedział PG Radosław Solan, analityk BDM PKO BP. Podobnego zdania jest Paweł Puchalski, analityk RCI Poland. Jak się wydaje, umowa między stronami transakcji opiewała na określoną liczbę akcji; została ona zrealizowana i kupowanie walorów Elektrimu przed NWZA zakończyło się - powiedział PG.
Według informacji krążących na rynku, stroną kupującą były Societe Generale i Wood & Company - biura kojarzone z Vivendi. Wszystko wskazuje na to, że to francuski koncern był najbardziej zainteresowany gromadzeniem akcji, gdyż to jemu przypisuje się funkcję animatora zmian w zarządzie, o losach którego zadecyduje najbliższe NWZA. Walne wybierze nową radę nadzorczą spółki, a ta z kolei może powołać nowy zarząd. Teoretycznie intensywny handel akcjami Elektrimu mógł odbywać się jeszcze na początku tego tygodnia (przed NWZA, które odbędzie się 20 kwietnia, trzeba zarejestrować akcje do 13 kwietnia), ale duzi gracze uznali, że zakupy będzie bezpieczniej zakończyć w piątek.
13 kwietnia akcjonariusze będą mogli poznać, jaki jest rozkład głosów na NWZA, ale eksperci przestrzegają, by do tych informacji podchodzić z dużą rezerwą, gdyż wprawdzie mogą one ujawnić, jaką pulą udziałów dysponuje np. Vivendi, ale nie dadzą obrazu sojuszy zawiązanych przed walnym. Aż do 20 kwietnia będą toczyły się rozmowy między akcjonariuszami, w związku z tym rezultaty walnego pozostaną do końca dużą niewiadomą - twierdzi P. Puchalski. Według niego, im bliżej NWZA, tym na rynku może pojawiać się coraz więcej spekulacji dotyczących rezultatów prowadzonych rozmów, i w konsekwencji możliwych scenariuszy rozwoju wypadków na walnym. Cena akcji Elektrimu nie będzie stała we miejscu, gdyż rynek jest wyjątkowo wrażliwy na pogłoski związane z holdingiem - twierdzi.
Radosław Solan uważa, że tydzień przed nadzwyczajnym walnym zgromadzeniem akcjonariuszy będzie stał pod znakiem spekulacji. Elektrim tworzy obecnie bardzo wysokie ryzyko inwestycyjne; nie sądzę, by spółka zanotowała wysoki wzrost wartości akcji - twierdzi. Żeby tak się stało, na rynku musiałyby pojawić się albo bardzo dobre informacje dotyczące spółki, albo wyjątkowo mocny kapitał. Jednak żeby rozruszać kurs tak dużej firmy, potrzeba dużych pieniędzy, a te przed NWZA raczej się nie pojawią - twierdzi.
STANISŁAW KOCZOT



























































