REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Po siódme: nie kradnij! Chyba że w Polsce

    Łukasz Piechowiak2013-06-07 06:40główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2013-06-07 06:40
    Po siódme: nie kradnij. Są kraje na świecie, w których sprawcy nawet drobnych kradzieży są traktowani surowiej niż w Polsce karze się za przestępstwa większego kalibru. Obecnie nad Wisłą trwają prace nad podwyższeniem kwoty granicznej pomiędzy wykroczeniem a przestępstwem w przypadku kradzieży. To zła wiadomość dla sklepikarzy nękanych przez drobnych złodziejaszków.

    złodziej
    Źródło: Thinkstock

    Obecnie przestępstwem jest kradzież przedmiotów, których wartość przekracza 250 zł. I nawet to nie odstrasza drobnych złodziejaszków. Z powodu ich działalności handlarze tracą ok. 1 mld zł rocznie. W 2012 roku policja odnotowała ponad 300 tys. takich wykroczeń. Kradną zarówno klienci, jak i pracownicy. Mamy do czynienia z pewnego rodzaju plagą. Od dawna wiadomo, że państwo nie lubi konkurencji, dlatego trudno było zrozumieć jego pobłażliwość w stosunku do drobnych złodziei.

    Pierwsze doniesienia o zmianach kwalifikacji drobnej kradzieży jako przestępstwa dotyczyły podniesienia kwoty granicznej do 1 tys. zł. Oznaczało to, że drobny złodziej mógłby wynieść ze sklepu całkiem dobrej klasy sprzęt elektroniczny i w razie wpadki jego czyn zostałby zakwalifikowany jako wykroczenie. To w pewnym sensie zachęta do kradzieży. Projektodawcy twierdzili, że dzięki temu będzie można łatwiej i szybciej ukarać sprawcę, np. wysoką grzywną do 5 tys. zł.

    Ukradnij pół pensji - zapłacisz tylko grzywnę

    Uzasadnienie projektu było takie, że kwalifikacja czynu jako przestępstwo wydłuża procedury w nieskończoność, przez co podatnicy tracą czas i pieniądze. Niemniej w zawód złodzieja wkalkulowane jest pewne ryzyko. Zagrożenie utraty wolności jest lepszym straszakiem niż nawet wysoka grzywna, którą zawsze można odrobić.

    Obecny projekt zakłada, że wykroczeniem będzie kradzież, która przekroczy 800 zł. Kwota graniczna zostanie podniesiona do 50% płacy minimalnej brutto. Zdaniem handlowców to wciąż zbyt dużo. Czyżby można było ukraść komuś przedmioty o wartości połowy pensji, jaką otrzymuje prawie milion Polaków? Dzięki takiej zmianie poprawią się wyłącznie statystki przestępstw, ale liczba kradzieży nie spadnie. Zdaniem Polski Izby Handlu skutek może być odwrotny i straty właścicieli sklepów mogą wzrosnąć nawet do 5-8 mld zł rocznie. Ponadto PIH uważa, że ta zmiana jest niezgodna z konstytucją, bo Rzeczpospolita ma obowiązek chronić własność obywateli, a zmiana kwalifikacji drobnej kradzieży tę ochronę zmniejsza.

    Policja nie składa broni

    Naturalnie ustawodawca chce poprawić statystyki. Jednak broni nie składa policja, która zgadza się na podwyższenie kwoty granicznej, ale pod dwoma warunkami. Po pierwsze, należy wprowadzić rejestr wykroczeń oraz podwyższyć kwoty grzywien. Nowy rejestr zawierałby dane każdego „drobnego złodziejaszka”, co utrudniłoby mu np. uzyskanie zaświadczenia o niekaralności, a co za tym idzie – podjęcie pracy w niektórych zawodach. Ponadto osoba, która trafiłaby do takiego rejestru, mogłaby się obawiać nieprzyjemności w pracy, co odstraszałoby niektórych sporadycznych złodziei. Wyższe kwoty grzywien to wręcz konieczność. Kara musi być na tyle dotkliwa, by sprawca długo pamiętał, czym grozi nieprzestrzeganie siódmego przykazania.

    Niemniej nie będzie łatwo spełnić postulaty policji. Przede wszystkim dlatego, że nowy rejestr byłby kolejną bazą danych, a to nie przysparza popularności. Miejmy jednak nadzieję, że statystyki nie będą ważniejsze niż własność przedsiębiorców.

    Łukasz Piechowiak
    Bankier.pl

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (26)

    dodaj komentarz
    ~Irek
    Kolejna bzdura. Będzie tak, że nałoży państwo karę dla złodzieja, a on i tak tego nie zapłaci, a komornik nie będzie miał z czego ściągnąć. Bez sensu.
    ~PPP
    Z jednej strony drobne, ale masowe kradzieże sa kłopotliwe dla sklepów,
    ale z drugiej strony - czy warto wprowadzać pełną procedurę karną z powodu
    batona za 1zł? Tym czasem aktualnie obowiązująca granica 250zł została
    ustalona kilkanaście lat tmu, więc jej podniesienie o inflację jest całkiem
    logiczne. Czy do 800zł?
    Z jednej strony drobne, ale masowe kradzieże sa kłopotliwe dla sklepów,
    ale z drugiej strony - czy warto wprowadzać pełną procedurę karną z powodu
    batona za 1zł? Tym czasem aktualnie obowiązująca granica 250zł została
    ustalona kilkanaście lat tmu, więc jej podniesienie o inflację jest całkiem
    logiczne. Czy do 800zł? Myślę, że wystarczyłoby do 500zł.
    A co do grzywien - powinny byc adekwatne, zatem należałoby wpisać stały mnożnik,
    np. 5-10 -krotność wartości skradzionego mienia.
    Pozdr.
    ~leoni
    5 tysiecy kary smieszne i tak tego nei zaplaca a wszystko co aja przepiszua na rodzine moga im naskoczyć
    ~Br
    W Polsce wszyscy kradną, łącznie z policją, wiec kto by miał łapać tych złodziei? Inni złodzieje?
    Co najwyżej jakąś nagonkę można zrobić i złapać jakieś kozły ofiarne.
    Taka mentalność.
    ~taak
    Bardzo mądre słowa poprzednika, zgadzam sie 100%. Nie mamy gospodarza w kraju i mamy okupanta i zdrajcow ktorzy dobrze wiedza co robią. Jest zle....
    ~VX
    43 mld zł wyniosła obsługa długu publicznego państwa w 2012 r. Deficyt wyniósł -30,4 mld zł. Gdyby nie spłacanie procentów od długu to nie musielibyśmy się zadłużać i bylibyśmy na plusie 43-30,4= +12,6 mld zł. Aby spłacać procenty musimy się zadłużać jeszcze powiększając dług. Czy to się nie nazywa spirala zadłużenia? Dochody budżetu 43 mld zł wyniosła obsługa długu publicznego państwa w 2012 r. Deficyt wyniósł -30,4 mld zł. Gdyby nie spłacanie procentów od długu to nie musielibyśmy się zadłużać i bylibyśmy na plusie 43-30,4= +12,6 mld zł. Aby spłacać procenty musimy się zadłużać jeszcze powiększając dług. Czy to się nie nazywa spirala zadłużenia? Dochody budżetu państwa w 2012 r. wyniosły 287,6 mld zł, a zatem samo spłacanie procentów od długu kosztuje 43:287,6=0,149 , czyli ok 15% budżetu państwa. Jeśli uwzględnić coraz mniejszy przyrost naturalny i masowy wyjazd młodych na zachód to my tego długu nie spłacimy. Jeśli jeszcze wejdziemy do euro to już z tym nic nie będzie się dało zrobić to będzie pętla na szyję następnych pokoleń. Może bankructwo nie byłoby takie złe pod warunkiem, że już nigdy żaden urzędnik czy polityk nie będzie mógł wziąść kredytu w nie swoim imieniu?
    ~kkkkkk
    po co sie usprawiedliwiacie? w Polsce jeden chce drugiego oszukac a potem zrzuca odpowiedzialnosc na kogos innego..... Niech kazdy spojrzy w lustro i sam sobie odpowie na pytanie: czy sam jestem uczciwy by moc innych krytykowac
    ~igor
    proste rozwiązanie - grzywna wysokości 20 krotności szacunkowej wartości skradzionego obiektu. i wpis do rejestru

    za drugim razem (na podstawie rejestru)
    50 krotność skradzionego obiektu

    za 3 razem 100 krotność i procedura sądowa

    jak ktoś się nie zgadza niech dochodzi w sądzie zmiany szacunkowej wartości
    proste rozwiązanie - grzywna wysokości 20 krotności szacunkowej wartości skradzionego obiektu. i wpis do rejestru

    za drugim razem (na podstawie rejestru)
    50 krotność skradzionego obiektu

    za 3 razem 100 krotność i procedura sądowa

    jak ktoś się nie zgadza niech dochodzi w sądzie zmiany szacunkowej wartości


    to samo z wandalizmem (niszczenie ławek, sprejowanie elewacji itp.)

    polują na ludzi przy przekraczaniu prędkości cały system powstał a wobec bardziej szkodliwych spolecznie zachowań jakaś paranoja
    ~rex
    W Polsce im wyzszy stołek tym wiecej kradnie ,ja za 1 zl skubne a taki minister itp 1 banke ,mamy porownanie ,

    Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki