Kwietniowy kontrakt na dostawę baryłki ropy crude na giełdzie NYMEX podrożał dziś rano w obrocie elektronicznym o 0,05 USD do 62,02 USD. Wczorajsza sesja przyniosła gwałtowny spadek notowań kontraktu o 0,56 USD do 61,97 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Ogólnie rok 2005 przyniósł wzrost ceny baryłki o 40%.
Według opublikowanego wczoraj raportu amerykańskiego Departamentu Energii komercyjne zapasy ropy w USA zwiększyły się w zeszłym tygodniu o 1,6 mln baryłek i są obecnie o 9% wyższe niż przed rokiem (328,3 mln baryłek). Zeszły tydzień był też dziewiątym z rzędu przynoszącym wzrost poziomu rezerw benzyny - rezerwy te są obecnie najwyższe od prawie siedmiu lat (225,9 mln baryłek).
Dziś notowania ropy nie przestają jednak rosnąć - w centrum uwagi inwestorów po raz kolejny znalazła się sytuacja w Nigerii. Coraz to nowe ataki i porwania przeprowadzane przez miejscowych rebeliantów zmusiły działające w regionie koncerny naftowe do wyłączenia produkujących około 455 tysięcy baryłek ropy dziennie instalacji.
Nigeria była przed atakami partyzantów szóstym co do wielkości wydobywcą ropy w koncernie OPEC i dostarczała około 11% surowca na rynku amerykańskim. Obecnie jednak wydobycie surowca w tym kraju jest o prawie 20% niższe niż normalnie.
BaP





























































