REKLAMA

Po protestach prezydent Chile cofnął podwyżki cen biletów na metro

2019-10-20 04:03, akt.2019-10-21 06:49
publikacja
2019-10-20 04:03
aktualizacja
2019-10-21 06:49

Do 7 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych protestów społecznych w Chile. Były one kontynuowane w nocy z niedzieli na poniedziałek mimo godziny policyjnej, która obowiązuje od 19:00 do 6:00 rano. Prezydent Sebastian Pinera oświadczył, że "w kraju toczy się wojna".

fot. RODRIGO GARRIDO / / FORUM/Reuters

"To wojna z bardzo silnym i nieprzejednanym przeciwnikiem, który nie szanuje niczego i nikogo, a jest gotowy do użycia przemocy i wkroczenia na drogę przestępstwa" - powiedział podczas niedzielnej konferencji prasowej Pinera.

W niedzielę po południu w Santiago doszło do nowych starć manifestantów z policją - pisze agencja AFP. W dalszym ciągu dochodziło też do plądrowania sklepów w różnych miejscach stolicy. W różnych częściach miasta protestujący wznosili barykady i starli się z policją, która użyła przeciwko nim armatek wodnych i gazu łzawiącego. Demonstranci niszczyli wejścia do stacji kolejki podziemnej i bramki kontrolne.

"To nie jest protest, to przestępstwo" - oświadczył w piątek prezydent Sebastian Pinera i wprowadził stan wyjątkowy w mieście, w tym godzinę policyjną. Jednocześnie pod wpływem gwałtownych protestów cofnął w sobotę podwyżki cen biletów na metro.

Do stłumienia niepokojów społecznych w kraju władze wysłały łącznie 10 tys. policjantów. Do niedzieli w nocy aresztowano 1462 osoby, z czego 644 - w Santiago, a 848 w innych miastach krajach.

Santiago, Valparaiso i Concepcion przedstawiają sobą opłakany widok - pisze agencja AFP. Skala zniszczeń jest ogromna - dodaje. 

Podwyżki punktem zapalnym

Władze Santiago zdecydowały się podwyższyć ceny biletów na metro z 800 na 830 pesos (1,16 USD), co wywołało gwałtowne protesty w stolicy. W różnych częściach miasta protestujący wznosili barykady i starli się z policją, która użyła przeciwko nim armatek wodnych i gazu łzawiącego. Demonstranci niszczyli wejścia do stacji kolejki podziemnej i bramki kontrolne. "To nie jest protest, to przestępstwo" - oświadczył w piątek prezydent Pinera i wprowadził stan wyjątkowy w Santiago, w tym godzinę policyjną, obowiązującą od godz. 22 do 7.

W sobotę protesty, również przeciwko podwyżkom cen energii elektrycznej, wody i leków, rozszerzyły się na inne chilijskie miasta.

Trzy osoby zginęły w nocy z soboty na niedzielę w pożarze supermarketu w Santiago, który został splądrowany podczas protestów społecznych na tle podwyżki cen biletów na metro - podały w niedzielę władze stolicy Chile. "Trzy osoby zginęły w pożarze. Dwie spaliły się na miejscu, a trzecia w bardzo ciężkim stanie trafiła do szpitala, gdzie zmarła" - podała mer miasta Karla Rubilar.

Tylko w piątek podczas starć w Santiago aresztowano ponad 300 osób, a 156 policjantów zostało rannych. Uszkodzonych zostało 78 stacji metra. W sumie straty szacowane są na 200 mln dolarów. Ruch pociągów został wstrzymany i - jak poinformowała rzeczniczka operatora metra - nie należy oczekiwać, że zostanie wznowiony w poniedziałek.

Metro w Santiago posiada 164 stacje. Jest największe i najbardziej nowoczesne w Ameryce Południowej.

wr/ sp/

Źródło:PAP
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Komentarze (21)

dodaj komentarz
men24a
A w Polsce sądzicie, że będzie inaczej? 45% społeczeństwa siedzi na socjalu/rencie/emeryturze, nędznej emeryturze 1200 brutto czy rencie 800 brutto. Każde podnoszenie czegokolwiek powoduje wzrost agresji u tych ludzi i żadna 13-ka czy 70 zł nie zmieni tego. Zamiast dać godziwą pracę, ludzi uczy się nieróbstwa czy A w Polsce sądzicie, że będzie inaczej? 45% społeczeństwa siedzi na socjalu/rencie/emeryturze, nędznej emeryturze 1200 brutto czy rencie 800 brutto. Każde podnoszenie czegokolwiek powoduje wzrost agresji u tych ludzi i żadna 13-ka czy 70 zł nie zmieni tego. Zamiast dać godziwą pracę, ludzi uczy się nieróbstwa czy piętnuje się u ludzi zaradnych, skutkuje to wyjazdem z tego kraju albo rzucenia tego wszystkiego i dołączenia do nierobów czy szarej strefy. Ja wziąłem 30 letni kredyt na mieszkanie, o 6 rano wstaję i stoję w korkach aby udać się do pracy a partia buduje i rozdaje wyposażone mieszkania, pincet i inne socjale a potem dziwią się że zamieszki. Myślicie że to z europy zachodniej nie przyjdzie do Polski ?
zygi44
Zmienili zdanie. Teraz już walą do ludzi z ostrej amunicji. Zdaje się, że historia właśnie się pisze, nadchodzą czasy "światowej wojny domowej".
1as
Jeszcze niedawno czytałem na Bankierze, jaki to jest spoko kraj do życia...
Coś się nagle porobiło z Chile, że jest bieda?
marianpazdzioch
Wyjatkowo durna śmierć za 30 chilijskie peso.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
open_mind
Na całym świecie wybuchają niepokoje społeczne, ale poczekajcie, wkrótce USA dołączy do tej świetnej zabawy ZABAWY ! ...
xxpp
Każdy pretekst jest dobry, żeby splądrować sklep. Przynajmniej kilu złodziei poniosło karę.
Niestety Pinochet już nie żyje, żeby zrobić porządek z komuchami.
dan92
Polecam książkę "Doktryna szoku". Pięknie opisane jak wyglądał jego porządek i jaki zostawił burdel
open_mind
Natomiast w Europie obecnie takie mamy „igrzyska” https://twitter.com/ThomasVLinge/status/1185502192582758400/video/1
zygi44
Katalonia. Francja (i to od miesięcy!). Teraz rolnicy w Holandii.
Sceny jak podczas strajków u nas za PRLu. Policja pałuje na oślep, strzela gumowymi kulami...

Ale tam wszędzie "demokracja" ma się dobrze! To w kraju "monterów i robotników", w tym kraju nad wisłą, praworządność się nie zgadza
Katalonia. Francja (i to od miesięcy!). Teraz rolnicy w Holandii.
Sceny jak podczas strajków u nas za PRLu. Policja pałuje na oślep, strzela gumowymi kulami...

Ale tam wszędzie "demokracja" ma się dobrze! To w kraju "monterów i robotników", w tym kraju nad wisłą, praworządność się nie zgadza i tutaj trzeba pouczać ten "zaściankowy, na w pół średniowieczny naród" co by się nauczył jak prawidłowo ma wyglądać nowoczesna demokracja.

Kpina.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki