W debacie nie weźmie udziału Ryszard Petru, Przewodniczący Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Jak zaznaczył w liście skierowanym do prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego, nie widzi celu swojego uczestnictwa w rozmowach, bo w materiałach wysłanych do ekonomistów można znaleźć gotowe projekty ustaw, co zdaniem Petru wyklucza możliwość wyrażenia odmiennego zdania. Ekonomista twierdzi, że debata powinna dotyczyć diagnozy dla problemów polskiej gospodarki, a nie ograniczać się do omawiania gotowych rozwiązań.
Debata ma dotyczyć trzech obszarów: systemu podatkowego i finansów publicznych, rynku pracy i polityki prorodzinnej. PiS proponuje m.in. możliwość odliczania od podatku wydatków inwestycyjnych podatnika, zmiany w odliczaniu kosztów uzyskania przychodu czy progresywną ulgę na dziecko. Na każdego potomka przysługiwałaby ulga w wysokości 1000 złotych. Gdyby okazało się, że ulga będzie niższa niż wyliczony podatek, pozostałą część można by odliczyć od kosztów ubezpieczenia społecznego. Prawo i Sprawiedliwość chciałoby również nałożenia tymczasowego podatku na instytucje finansowe i sklepy wielkopowierzchniowe.
PiS proponuje też, by składka na ubezpieczenie społeczne dla nowo zatrudnionych absolwentów przez pierwsze dwa lata była obniżona o 50% oraz wliczanie do okresu składkowego urlopu macierzyńskiego kobiet prowadzących działalność gospodarczą. Debatę poprowadzi Krzysztof Skowroński, szef Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Na debatę nie zaproszono ministra finansów Jacka Rostowskiego. Wezmą w niej za to udział między innymi byli ministrowie finansów i gospodarki: Zyta Gilowska, Mirosław Gronicki, Teresa Lubińska, Jerzy Hausner, Adam Glapiński czy Stanisław Kluza. Mimo zaproszenia - poza Ryszardem Petru - nie pojawią się były szef NBP Leszek Balcerowicz i obecny - Marek Belka. Nie będzie też między innymi byłego ministra finansów Grzegorza Kołodki, profesora Krzysztofa Rybińskiego i Witolda Orłowskiego.
/ms, media, IAR
Bankier.pl




























































