REKLAMA

Peter L. Brandt - tajemnice sukcesu giełdowego inwestora

2016-05-09 06:00
publikacja
2016-05-09 06:00

O tym, jak zostać dobrym traderem, jakie czynniki przyczyniają się do sukcesu na rynkach, jak wyrobić w sobie odporność na straty, technikach realizacji zysków oraz pysze i arogancji w inwestowaniu rozmawiamy z Peterem Brandtem, traderem z 40-letnim doświadczeniem, który wkrótce odwiedzi Polskę.

Adam Torchała, Bankier.pl: Co jest kluczem do osiągnięcia sukcesu w tradingu?

Peter Brandt: Twierdzenie, że istnieje jakiś „klucz” otwierający drzwi do sukcesu, byłoby nadmiernym uproszczeniem. Uważam, że przypomina to bardziej zamek z wielocyfrowym kodem. Jest wiele czynników, które przyczyniają się do długoterminowej dochodowości spekulacji rynkowych.

Istnieją „strukturalne” czynniki sukcesu w tradingu: odpowiednia realizacja zysków, agresywne zarządzanie ryzykiem, przemyślane metody identyfikacji transakcji, protokół zarządzania transakcjami itp. Ponadto są pewne cechy charakteru i osobowości, które są powiązane z udanymi spekulacjami rynkowymi. Zaliczyłbym do nich wytrwałość, dążenie do doskonałości, pragnienie zwyciężania, pracowitość, zdolność do „kontrolowanego” podejmowania ryzyka, cierpliwość, dyscyplinę – długo by wymieniać.

Czy istnieją metody, aby wyrobić w sobie odporność na straty?

Traderzy muszą nauczyć się przegrywać, aby nauczyć się, jak zwyciężać. Strach przed stratą na pojedynczej transakcji lub serii transakcji nie jest dobrą cechą u tradera. Większość traderów, których znam, którzy mają 20, 30 czy 40 lat doświadczenia na rynku, wygrywa w mniej niż 50% przypadków.

Dla Factor LCC historyczny odsetek udanych transakcji wynosi 42% - to oznacza, że moje domyślne oczekiwanie względem jakiejkolwiek nowej transakcji jest takie, że zapewne przyniesie mi stratę.  [podkreślenia od redakcji]

Początkujący i aspirujący traderzy biorą straty zbyt osobiście. Akceptacja straty nigdy nie powinna być traktowana jako ujma na honorze. Tak naprawdę znaczenie ma stosunek wielkości średniej wygranej do wielkości średniej przegranej. To tam kryją się zyski. Na naszym firmowym rachunku w Factor LLC w każdy nowy rok wchodzimy z założeniem, że tylko 15% naszych pomysłów inwestycyjnych zaowocuje oczekiwanym zyskiem – i że 85% z nich zakończy się małą stratą lub małym zyskiem, które wzajemnie się zniosą.

Strach przed przegraną jest cechą, która musi zostać przezwyciężona, aby osiągnąć trwały sukces na rynku.

Konkurs „Klucz do sukcesu”

Redakcja Bankier.pl ma do rozdania po pięć wejściówek na każdą z dwóch konferencji  „Praktycy Rynku BossaFX” w Krakowie i Warszawie, które są organizowane przez BossaFX. Osoby chcące otrzymać wejściówki zapraszamy do naszego konkursu.

Aby wziąć udział w konkursie, prosimy o przesłanie na adres konkurs@bankier.pl opisu, co Twoim zdaniem jest „kluczem” do osiągnięcia przez  inwestora sukcesu na rynku.  

Opisy należy przesyłać do dnia 9 maja 2016 r. do godziny 8:00. Nagrodzone zostaną najbardziej kreatywne i ciekawe odpowiedzi. Z laureatami konkursu będziemy kontaktowali się 9 i 10 maja.

Przeczytaj regulamin ogólny konkursu.

Czy kiedykolwiek obniżyłeś zlecenie stop-loss? Czy w ogóle dopuszczasz taką możliwość?

Po pierwsze, powinieneś wiedzieć, że naszą preferowaną pozycją na rynku jest pozycja krótka. Aczkolwiek w wielu przypadkach pozycjonujemy się po stronie długiej lub kupującej. W przypadku gry na wzrosty nigdy nie obniżamy naszych zleceń stop-loss. Wiemy z wyprzedzeniem, jaką kwotę możemy stracić i jeśli się pomylimy, nigdy nie pozwalamy sobie na większą stratę. W przypadku pozycji krótkich nigdy nie podnosimy naszego zabezpieczającego zlecenia stop-loss.

Stop-loss chroni nas przed stratami. Ale jak zarządzać „rosnącą” pozycją? Czy istnieją jakieś reguły mówiące, w jaki sposób podnosić zlecenie stop-loss, gdy rynek podąża we „właściwym” kierunku?

Stosujemy kilka różnych technik. Szczegółowo omówimy je podczas naszych prezentacji w Krakowie i Warszawie. Zasadniczo handlujemy w sposób, który sami nazywamy „trójwarstwowym”. Każda warstwa odpowiada innemu horyzontowi czasowemu.

W jednym okresie będziemy agresywnie podnosić stop-lossy w kierunku zyskownych transakcji, nie chcąc oddawać zysków. W drugim okresie będziemy podnosić stop-lossy w umiarkowanym tempie, aby dać rynkowi wystarczająco dużo czasu na decyzję co do kierunku, w przypadku gdy trend wyhamował, ale też próbując zapobiec zupełnemu odwróceniu trendu. W trzecim przedziale czasowym próbujemy podnieść nasze zlecenia obronne, aby wyjść na zero w skali tygodnia, a później pozostawić rynkowi swobodę.

Każda z tych strategii jest zaprojektowana tak, aby otrzymać określone wyniki. Trzeci przedział – dający rynkowi przestrzeń dla ruchu – ma na celu wygenerowanie największych możliwych zysków, przedział pierwszy – gdy szybko podnosimy stop-lossy – redukcję zmienności kosztem potencjalnego zysku, a przedział drugi – ten umiarkowany – na zachowanie kapitału emocjonalnego.

Jak obronić się przed pokusą przedwczesnej realizacji zysków?

Pokusa przedwczesnej realizacji zysków zazwyczaj pochodzi z trzech źródeł. Pierwszym może być to, że w poprzednich trzech lub czterech transakcjach doświadczyliśmy początkowego sukcesu, ale potem trend się odwrócił, co doprowadziło do straty. Wtedy trader waha się i nie chce pozwolić, aby to się powtórzyło.

Drugie źródło jest często powiązanie z faktem, że trader przywiązuje zbyt wiele uwagi do zmian cen podczas trwania sesji. Nasza ludzka natura usiłuje sabotować nasze wysiłki na każdym kroku. Trzecim źródłem jest to, że trader nie ma opracowanego planu transakcji, który dostarcza wytycznych pozwalających zyskom rosnąć.

Może być też czwarte źródło. Żyjemy w świecie natychmiastowej gratyfikacji, przynajmniej w społeczeństwach Zachodu. Traderzy są nauczeni, że zyski ze spekulacji pochodzą z aktywnego tradingu. To nie jest prawdą. Zyski ze spekulacji pochodzą z cierpliwego utrzymywania pozycji, a nie z aktywnego handlu.

Peter L. Brandt w Polsce

Bankier.pl i BossaFX zapraszają na konferencje z cyklu Praktycy Rynku BossaFX, w których gościem specjalnymi będzie Peter L. Brandt. Skorzystaj z unikalnej szansy spotkania z Peterem L. Brandtem i poznania jego doświadczeń rynkowych.

Szczegóły konferencji na stronie: https://brandt.bossafx.pl/

Sukces poprawia naszą samoocenę. Czy to dobra czy zła cecha dla inwestora?

Ważne jest, aby posiadać pewną dozę pewności siebie. Ale pewność siebie musi być oparta o podejście do handlu, które jest sprawdzone i prawdziwe. Istnieje cienka linia oddzielająca pewność siebie od pychy lub arogancji. Każdy trader musi u siebie odnaleźć tę linię. Rynek dostarcza wiele okazji do nauki pokory. Pycha i arogancja często wiodą do lekkomyślności.

Jak uchronić się przed negatywnymi konsekwencjami wzrostu pewności siebie?

Pycha kroczy przed upadkiem. Trader musi utrzymać w sobie poczucie zagrożenia wynikające z faktu, że rynek potrafi nas upokorzyć.

Czy to dobry pomysł, aby rzucić pracę i żyć tylko z tradingu? Ile kapitału trzeba uzbierać, aby zostać zawodowym traderem?

Ogólnie mówiąc, moja odpowiedź brzmi: kategorycznie NIE. Moja ogólna rada zawiera się w kilku punktach:

  • Trader nie powinien handlować na pełny etat, dopóki nie ma za sobą od trzech do pięciu lat doświadczenia na rynku. Tyle czasu zajmuje popełnienie wystarczającej liczby błędów i obmyślenie tego, jak handlować.
  • Trader może rozpocząć pełnoetatową działalność na rynku tylko za pieniądze, które już zarobił na rynku. Używanie zaoszczędzonych bądź pożyczonych pieniędzy jest receptą na katastrofę.
  • Obok kapitału zgromadzonego na rachunku maklerskim trader powinien mieć dostatecznie dużo innych oszczędności, aby opłacić swoje dwuletnie wydatki.
  • To bardzo rzadki przypadek – może jeden na sto - aby trader uzyskał roczną stopę zwrotu rzędu 30%.  To oznacza, że jeśli chcesz zarobić 70.000€ rocznie, musisz mieć na rachunku przynajmniej 200.000€. Hochsztaplerzy sprzedają „systemy” obiecujące 50% lub 100% rocznie zwrotu z kapitału. NIE DAJ SIĘ OSZUKAĆ!
  • Większość zawodowych traderów może oczekiwać najgorszych rocznych obsunięć rzędu 50-65% przeciętnej rocznej stopy zwrotu. Trader powinien być przygotowany na tego typu zmienność rynku.

Czy można używać analizy technicznej bez jakiejkolwiek wiedzy o makroekonomii? Czy śledzisz bieżące dane gospodarcze?

Nie oglądam wiadomości finansowych ani ogólnych. Nie czytam prasy i magazynów. Jedynie selektywnie zwracam uwagę na to, co inni traderzy robią, a nigdy nie zwracam uwagi na to, co myślą. Tak właściwie, lepiej sobie radzę, wiedząc o globalnych czynnikach makroekonomicznych  tak mało, jak to tylko możliwe.

Słyszałem, że podczas twojej kariery tylko cztery lata zakończyłeś stratą. Możesz opisać te okresy? Co było przyczyną strat? Jak poradziłeś sobie bez pieniędzy z tradingu?

Factor LCC wykonał obszerną pracę akademicką w ramach teorii prawdopodobieństwa i sekwencjonowania zdarzeń losowych. Jako firma inwestycyjna bardzo dobrze rozumiemy nasze podejście i wskaźniki odniesienia (benchmarki). Odnotowanie czterech lat straty w trakcie naszej kariery na rynku mieści się w granicach jednego odchylenia standardowego od naszych oczekiwanych rezultatów.

Nie ma jednej metody tradingu, która byłaby zawsze zsynchronizowana z zachowaniem rynku. Każda metoda tradingu napotyka na rynki, które są dla niej mniej lub bardziej przyjazne. Jesteśmy znacznie bardziej zaniepokojeni tym, czy jesteśmy zsynchronizowani z naszą metodą, niż tym, czy nasza metoda jest dobrze zsynchronizowana z rynkami.

Tylko na samym początku historii Factor LLC musieliśmy wypłacać zyski z tradingu, aby pokryć wydatki na życie. Bycie zależnym od zysków z tradingu, aby opłacić rachunki, jest dla tradera bardzo niebezpieczną sytuacją. Na przestrzeni lat wypłaciliśmy znacznie więcej kapitału, niż potrzebowaliśmy do życia.

Rozmawiał Adam Torchała

Tłumaczenie: Krzysztof Kolany 

Peter L. Brandt

Peter L. Brandt

Swoją przygodę z profesjonalnym tradingiem na rynku surowcowym rozpoczął dokładnie 40 lat temu zaczynając pracę dla ContiCommodity Services, oddziału Continental Grain Company. Od początku kariery jego celem była działalność na własny rachunek.

W 1980 założył firmę Factor Trading Co., Inc, która przede wszystkim zajmowała się zarządzaniem jego prywatnymi środkami, choć prowadziła także wsparcie analityczne i inne usługi dla klientów instytucjonalnych (wśród nich była między innymi legendarna Commodities Corporation). W maju 1995 przerwał aktywność na rynkach zajmując się działalnością pozabiznesową. W 2007 roku powrócił do aktywności tradingowej.

Od początku swojej działalności jego średnioroczna stopa zwrotu wyniosła ponad 67%. W ciągu 18 lat aktywności, tylko 4 zakończyły się stratą. Jest współautorem książki Trading Commodity Futures with Classical Chart Patterns, napisanej wspólnie z Brucem Babcockiem, jr. (nie została wydana w Polsce) oraz „Dziennika profesjonalnego gracza giełdowego”, który przez 27 tygodni był pozycją numer 1 w kategorii inwestowania na amerykańskiej stronie Amazon’a.

Źródło:
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (33)

dodaj komentarz
~BYŁEM_SUPER
byłem na spotkaniu. bardzo interesujące i wartościowe spotkanie. brawo dla BOS za pomysł i rewelacyjną organizację. czekam na kolejne eydcje
~gość
Najlepiej wymieniać w Pewnym Kantorze - szybko, tanio, bezpiecznie oraz w dobrych, komfortowych warunkach.
~Info
No więc jest to reklama BossaFX, w celu zdobycia nowych klientów dla brokera.

Natomiast, skoro szkolenie jest za free, to zainteresowani mogą się wybrać i coś tam się dowiedzą.
~wilkde
zwykle takie spotkania są po to żeby naciągnąć na kolejne kursy "gdzie się dowiecie więcej" ...
etc. etc...
pozdrawiam
~marek
Jeżeli szukasz prawdy o rynku to zapraszam na ten blog:
https://marketrevolution.ghost.io/
~hiho
- 5 lat doświadczenia
- pieniądze z rynku przy etatowej zabawie (wcześniej można się bawić ucząc odkładając i tak gromadzić zapas aż uznamy, że wchodzimy że strategią - własną
- poduszeczka gotówki oczywiście

I teraz ode mnie. Po tych pięciu latach pewnie dojdziemy do wniosku jeżeli nie odpuścimy,
- 5 lat doświadczenia
- pieniądze z rynku przy etatowej zabawie (wcześniej można się bawić ucząc odkładając i tak gromadzić zapas aż uznamy, że wchodzimy że strategią - własną
- poduszeczka gotówki oczywiście

I teraz ode mnie. Po tych pięciu latach pewnie dojdziemy do wniosku jeżeli nie odpuścimy, że potrzebna jest strategia z odpowiednimi założeniami inwestowania i zamykania inwestycji oraz konsekwencja. Są różne strategie, ale najlepiej jak dopisujemy ją do własnej psychiki by być konsekwentnym w jej stosowaniu. Strategia jest ważna (jak wymyślony coś głupiego no to chyba zobaczymy, że nie działa), ale ważny też jest człowiek i jego emocje. Niby nie każdy się nadaje do inwestowania, ale też nie każdy do każdej strategii... jeżeli zaczniemy walczyć z własną naturą to staniemy się niekonsekwentni a to droga do strat (strategia ma być elastyczna, a konsekwencja zachowana zawsze). Konsekwencją nie zaleźy tylko od cech charakteru ale też od strategii jaką realizujemy, brak konsekwencji czasem nie jest wynikiem tego, że ktoś totalnie nie nadaje się do inwestowania a tego, że obrał sobie może optymalną, ale nie pasującą do niego strategię - a strategie mogą być naprawdę różne i nie opierające się tylko na krótkich spekulacjach (nawet na GPW ;) ).

~VV
Poczytajcie o TJS. Tam sie dowiecie co i jak robic.
~xbo
Po pierwsze i jedyne - trzeba być Żydem. Ale o tym jakś nikt nie mówi.
~EdwardAaronRotschild
Trzeba mieć po prostu żydowski charakter, czyli mieć wiedzę, głównie ekonomiczną i trzymać się razem, czego my polaczki nie potrafimy. Dlaczego w szkołach średnich jest tak mało ekonomii, a podstawy przedsiębiorczości polegają na zakładania konta w banku. XXI wiek jest wiekiem ekonomii i nowych technologii, a my wciąż Trzeba mieć po prostu żydowski charakter, czyli mieć wiedzę, głównie ekonomiczną i trzymać się razem, czego my polaczki nie potrafimy. Dlaczego w szkołach średnich jest tak mało ekonomii, a podstawy przedsiębiorczości polegają na zakładania konta w banku. XXI wiek jest wiekiem ekonomii i nowych technologii, a my wciąż największy nacisk w szkole kładziemy na przedmioty typu geografia, biologia, historia. Fakt, to bardzo fajne przedmioty, sam jestem miłośnikiem historii i geografii, ale na polu hobbystycznym a nie szkolnym. Nie możemy wciąż kształcić historyków, biologów i podróżników, którzy nie umieją sobie poradzić w życiu. Trzeba w końcu od samej podstawówki kształcić młodzież pod względem ekonomii, żydzi zrozumieli to już dawno i właśnie to jest ich plusem. I właśnie dlatego oni jeżdżą swoimi mercedesami na wycieczki do Auschwitz, a my możemy ich co najwyżej oprowadzić, przytoczyć historię obozu i sprzedać puszkę coli.
~EdwardAaronRotschild
Dlaczego większość z was non stop narzeka na giełdę, na forex i cały system bankowy? Żaden z was nie jest zmuszany ani do inwestowania, ani do korzystania z usług banków czy innych instytucji rynku finansowego, a większość z was nawet nie wie czym jest forex czy giełda, po prostu narzekacie bo narzekają wszyscy, bo Dlaczego większość z was non stop narzeka na giełdę, na forex i cały system bankowy? Żaden z was nie jest zmuszany ani do inwestowania, ani do korzystania z usług banków czy innych instytucji rynku finansowego, a większość z was nawet nie wie czym jest forex czy giełda, po prostu narzekacie bo narzekają wszyscy, bo obecnie wypada najeżdżać na banki. A co byście obecnie robili gdyby nie wasze samochody na kredyt, mieszkania na kredyt, praca w firmie która zainwestowała w was właśnie dzięki kredytowi inwestycyjnemu? Gdyby nie banki większość z was byłaby bez samochodu, bez domu, bez pracy i bez środków do życia.

Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki