Klienci banku JP Morgan zwiększyli pozycje nastawione na przecenę obligacji amerykańskiego skarbu do najwyższego poziomu od maja 2006 r.
Klienci instytucji, w tym fundusze inwestycyjne oraz gracze spekulacyjni, zwiększali krótkie pozycje na obligacjach USA od wrześniowego posiedzenia amerykańskich władz monetarnych. W tym samym czasie rosło wynikające z notowań instrumentów pochodnych prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stóp Fedu, osiągając 64 proc. Podwyżka stóp to zła wiadomość dla inwestujących w obligacje o stałym kuponie, ponieważ oznacza presję na wzrost ich rentowności i spadek cen.
Tymczasem według firmy inwestycyjnej BMO Capital Markets obligacjom zaszkodzą plany obniżki podatków w USA, a konkretnie brak szczegółów na temat jej finansowania. Jeśli administracja zwiększy emisje długu, by sfinansować reformę podatkową, to przy jednoczesnym zmniejszaniu bilansu Fedu będzie to oznaczało większą podaż papierów skarbowych na rynku. Już teraz deficyt amerykańskiego budżetu sięga 3,7 proc. PKB i jest największy od 2013 r., a w ciągu dekady wartość obligacji w obiegu wzrosła z niespełna 5 bln USD do 14 bln USD.
„Nie przedstawiono żadnych propozycji finansowania cięć podatków. To wygląda, jakby chcieli nam powiedzieć, że zajmą się tym później” – piszą w raporcie specjaliści BMO Capital Markets.
W środę obligacje 10-letnie USA notowane są przy rentownościach 2,34 proc., o 22 punkty bazowe wyższych niż na koniec sierpnia. W tym czasie rentowności analogicznych polskich papierów wzrosły o 10 punktów, do 3,40 proc.


























































