REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pendolino vs. samolot. Czym szybciej z Wrocławia do Warszawy?

2014-04-19 06:00
publikacja
2014-04-19 06:00

2 kwietnia Ryanair uruchomił regularne krajowe rejsy m.in. w relacji Wrocław – Modlin – Wrocław. Przewoźnik reklamuje czas lotu wynoszący jedną godzinę, jednak nie jest to rzeczywista długość podróży, zwłaszcza w modelu „z centrum do centrum”. Czy czas jazdy EIC Premium na poziomie 3 godzin 30/42 minut wystarczy, by Pendolino było silną konkurencją dla przewoźników lotniczych? Sprawdziliśmy!

pendolino
Pociąg pendolino, foto: HH/Bankier.pl

Dla wielu podróżnych utopijne są zapowiedzi kolejarzy z PKP Intercity i PKP Polskich Linii Kolejowych które mówią, że od grudnia 2014 roku pociągi Pendolino w kategorii EIC Premium tę relację pokonają w czasie około 3 godzin i 42 minut (około 3:30 h od grudnia 2015 r.). Nic dziwnego, skoro zaniedbana przez ostatnie lata relacja czasowo nie jest kompletnie jakąkolwiek konkurencją wobec samochodu, autobusu oraz tym bardziej samolotu.

W związku z tym w sobotę, 5 kwietnia, „Rynek Kolejowy” przeprowadził test połączenia w modelu „z centrum do centrum” w relacji Wrocław – Warszawa przy wykorzystaniu połączenia lotniczego Ryanair. Sprawdzamy zatem, czy połączenia EIC Premium realizowane składami Pendolino będą stanowiły poważną konkurencję dla przewoźników lotniczych. Skupimy się w tym miejscu na najważniejszym czynniku warunkującym te połączenia, czyli nad czasem podróży. O dodatkowych aspektach podróży pociągiem czy samolotem wspominamy na końcu.

Bilety

Wakacje na giełdzie

Bilety lotnicze Ryanair zakupione zostały w promocyjnej cenie 19 zł w internetowej sprzedaży (tylko z bagażem podręcznym). Proces wyszukiwania połączenia, rezerwacji, odprawy on-line potrwał dokładnie 25 minut. Wbrew pozorom czas ten uzależniony jest od wielu czynników, takich jak obycie na stronie internetowej przewoźnika, znajomość internetowych systemów sprzedaży biletów lotniczych i szczegółowych przepisów dotyczących np. bagażu, co jest bardzo istotne zwłaszcza u nisko kosztowych przewoźników lotniczych. Nieznajomość przepisów skutkuje np. dodatkowymi opłatami za nadbagaż.

Dlatego czas 25 minut dla wyszukania, rezerwacji i odprawy lotu jest czasem bardzo wyśrubowanym, uzyskiwanym wyłącznie przez osoby wcześniej podróżujące i korzystające z usług Ryanair. Dla osoby zupełnie nie znającej takich procedur czas ten może sięgnąć nawet 50 czy 60 minut.

Do lotniska

Za start podróży wybraliśmy centrum Wrocławia, a dokładniej przystanek komunikacji miejskiej o nazwie Renoma. Podróż autobusem z centrum Wrocławia pod port lotniczy zajęła w sobotę 30 minut - od godz. 15:28. Czas jazdy jest oczywiście uzależniony od natężenia ruchu, miejsca zamieszkania, zatem jest to wartość zmienna. Należy również przyjąć margines na poziomie +/- 10 minut poślizgu, w przypadku komunikacji miejskiej, w naszym rozliczeniu pominięty.

Ryanair informuje, że pasażer powinien stawić się przed wejściem na pokład (czyli już po ewentualnej odprawie na lotnisku i kontroli bezpieczeństwa) co najmniej 30 minut przed odlotem. Wejście na pokład kończy się 20 minut przed odlotem. Zamknięcie sobotniego lotu nastąpiło o godzinie 17:25.

Biorąc pod uwagę czas kontroli bezpieczeństwa (10-15 minut), wymagane jest dotarcie na lotnisko minimum pół godziny przed samym zamknięciem lotu. Zatem łączny minimalny czas pobytu na lotnisku od przyjazdu pod terminal do odlotu samolotu (margines czasowy 30 minut, w trakcie którego odbywa się ewentualna odprawa [nie wliczamy – odprawa on-line) oraz konieczna kontrola bezpieczeństwa [10 minut] + czas od zamknięcia lotu do wylotu [30 minut]) wynosi 60 minut.

W samolocie

Wylot samolotu z Wrocławia nastąpił punktualnie o 17:55. Na rejs już we czwartek zostały wykupione wszystkie bilety, zatem Ryanair w sobotę przewiózł komplet pasażerów. Komfort lotu był niski, biorąc pod uwagę bardzo duży hałas, mało miejsca na nogi, ciasny samolot oraz bardzo suche powietrze (kłopotliwe zwłaszcza przy dalekich rejsach). Rekompensatą za niedogodności był czas lotu [35 minut], cena biletu i widoki z okna. Płyty lotniska w podwarszawskim Modlinie samolot dotknął o 18:30 (25 minut przed rozkładowym lądowaniem). Czas lotu według rozkładu rejsów Ryanair miał wynosić jedną godzinę, jednak my do łącznego rozliczenia wnosimy rzeczywisty czas lotu, czyli 35 minut.

Ryanair
Samolot linii Ryanair; foto: MWC/Bankier.pl

By dostać się do centrum Warszawy, Koleje Mazowieckie realizują dowozy autobusem do stacji PKP w Modlinie, skąd odjeżdżają składy tego przewoźnika do centrum Warszawy. Podstawiony pod terminal autobus odjechał o godzinie 18:45 i po 10 minutach dotarł do stacji PKP w Modlinie. Czas od lądowania do wyjścia z autobusu tuż przy stacji Modlin PKP wyniósł zatem 25 minut. Warto dodać, że jest to czas bez oczekiwania na bagaż (podróż wyłącznie z bagażem podręcznym). Wliczone zostało kilka minut potrzebne do zakupu biletu Kolei Mazowieckich (co można zrobić tuż po wejściu do strefy przylotów).

Pociąg Kolei Mazowieckich z Modlina do Warszawy Śródmieście, (linia do Centralnej w remoncie) jedzie około 40 minut. Skomunikowania są dobrze dopracowane, a wysokiej jakości tabor zapewnia przyjemną i komfortową podróż. Do łącznej sumy nie wliczamy ewentualnego czasu potrzebnego na oczekiwanie na dane połączenie w Modlinie, zakładając w tym przypadku skomunikowanie autobusu z pociągiem z minimalnym czasem na przesiadkę około 3-5 minut. Razem: 45 minut od wyjścia z autobusu pod stacją PKP Modlin do wyjścia z pociągu na stacji Warszawa Śródmieście (przesiadka na stacji Warszawa Wschodnia; nie wliczamy czasu spędzonego na tejże stacji).

EIC Premium wygra?

Łączny czas podróży z centrum Wrocławia do centrum Warszawy wyniósł w naszym teście 3 godziny i 30 minut. Docelowy czas jazdy Pendolino z Wrocławia do Warszawy w grudniu 2015 roku PKP Intercity określiło na poziomie 3 godzin i 30 minut. Najnowsze prognozy w odniesieniu do grudnia 2014 roku mówią o czasie 3 godzin i 42 minut. Czy i czym zatem Pendolino ma wygrać pojedynek? Komfortem jazdy, ceną, niezawodnością czy też brakiem ograniczeń co do bagażu?

Ryanair na pewno wygrał w naszym przypadku ceną. Ale to nie jest reguła, ponieważ bilety kupowane z dnia na dzień nie są na poziomie 19 zł, to są ceny okazyjne. Przykładowo: kupując bilet Wrocław - Warszawa w piątek 11 kwietnia na poniedziałkowy popołudniowy lot, zapłacimy 240 zł (z bagażem podręcznym). Mało prawdopodobne jest, by nawet w godzinach szczytu bilet na EIC Premium kosztował 240 zł.

Podróż z wykorzystaniem samolotu jest bardziej absorbująca i męcząca od podróży pociągiem. Trudno pracować w czasie dojazdu do lotniska, odprawy i później podróży do centrum miasta. 35 minut lotu, gdzie zgodnie z przepisami sprzęt należy wyłączyć w trakcie startu i lądowania, nie pozwala na wykonanie dużej ilości pracy, np. na komputerze czy tablecie. Na pokładzie samolotu nie skorzystamy z WiFi czy gniazd 230V. Do podręcznego bagażu nie zabierzemy dużej ilości kosmetyków i napojów kupionych przed kontrolą bezpieczeństwa. Bagaż rejestrowany podlega dodatkowej opłacie (Ryanair).

Zdarzają się sytuacje, w których transport lotniczy zawodzi: mgły, ekstremalnie silny wiatr, śnieżyce. Kolej również nie jest niezawodna, co pokazały np. zimowe oblodzenia sieci trakcyjnej. Silny wiatr może np. powalić drzewo na torowisko, jednak w przypadku kolei łatwiej wytrasować pociąg objazdem, by w ogóle dotarł do stacji końcowej. Gdy wspomniane zjawiska uziemią samolot, jest to niemożliwe.

W obliczu złożonej podróży i co za tym idzie łącznego czasu 3:30h, konkurencyjność lotów nie jest tak wyrazista, jak reklamuje to przewoźnik (lot owszem, trwa godzinę, ale podróż w całościowym ujęciu nie). Pendolino, choć z możliwym dłuższym czasem jazdy w grudniu 2014 r., ma zatem bardzo duże szanse wygrać pojedynek z samolotem w relacji Warszawa – Wrocław – Warszawa w modelu „z centrum do centrum”. Wysokim komfortem podróży (wygodne fotele, cisza wewnątrz składu, przestronne toalety, przestrzenna strefa gastronomiczna), możliwością pracy w trakcie jazdy, WiFi, gniazdami 230V.

Wbrew pozorom dłuższy czas jazdy nie musi stanowić o niekonkurencyjności PKP Intercity w tej relacji. Różnica mieści się bowiem w granicach 15-20 minut w stosunku do podróży z wykorzystaniem połączeń lotniczych. W obliczu tego, cena może i musi stać się tutaj aspektem warunkującymi konkurencyjność EIC Premium. Ale nie tylko cena, bo każdy z czynników, który będzie przemawiał za podróżą Pendolino (wspomniane udogodnienia oraz koniecznie dobrze ułożony rozkład jazdy), będą przyczyniały się do wzrostu konkurencyjności połączeń Warszawa – Wrocław – Warszawa, jako zupełnie nowego produktu w tej relacji. Stopień tej konkurencyjności zależy jednak od podejścia PKP Intercity do pasażerów i niezbędnego, szeroko zakrojonego, długofalowego marketingu. Trudno będzie to uzyskać tylko trzema parami Pendolino, które od grudnia 2014 roku rozpoczną regularne kursu Wrocław – Warszawa – Wrocław.

Dominik Lebda

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (18)

dodaj komentarz
arkoko
Przypuszczam, że autorowi artykułu w trakcie lotu ciasnym, hałaśliwym samolotem nawet landrynka nie zaproponowano do possania dla zabicia czasu. Wszystko ładnie, pięknie, krytyka się sypie, lecz mam pytanie do wielu tu piszących, czy mieli kiedyś okazję podróżować takimi składami na większe odległości ?? Bo jak tak, zarówno we Francji,Przypuszczam, że autorowi artykułu w trakcie lotu ciasnym, hałaśliwym samolotem nawet landrynka nie zaproponowano do possania dla zabicia czasu. Wszystko ładnie, pięknie, krytyka się sypie, lecz mam pytanie do wielu tu piszących, czy mieli kiedyś okazję podróżować takimi składami na większe odległości ?? Bo jak tak, zarówno we Francji, Niemczech, w Italii, i Hiszpanii. Nie jestem obsesyjnym fanem Pendolino bez wychylnego pudła, jakie zakupiło PKPIC, lecz jestem przekonany, że owe ultranowoczesne składy wniosą zupełnie nową jakość podróżowania po polskich torach. Składy ETR 610 alias ED 250 nie będą może konkurencyjne czasowo ze względu na marną prędkość do 200 km/h na CMK dalej zaledwie 160 km/h do tanich linii lotniczych na tych samych odcinkach, lecz proszę zwrócić uwagę na komfort jazdy bez bzdetnych odpraw, przesiadek itp. utrudnień - same atuty. Poza tym w takim składzie można się swobodnie przemieszczać choć by do członu z przedziałem restauracyjnym czy barowym, wypić sobie kawę, herbatę (może nawet coś wyskokowego), przekąsić cokolwiek czego absolutnie nie ma w samolotach tanich linii lotniczych.
~gosc
jak Dreimler to nawet nie wystartuje - a tuskolino i tak nie dojedzie - a poza tym wszystko jak zawsze do d----y
~makaron530
Zdolny,oj zdolny pismak.
Poruwnywanie czegos co jest,z czyms czego nie ma. Ale zauszmy ze jest i taka ewentualnosc;dzien swiateczny Wszystkich Swietych.
Kilka tygodni wczesniej w wolnym czasie kupiony bilet na samolot.
Dwie godziny przed odjazdem pociagu w kolejce do kasy po bilet.
~lolek
Ja postaram się być obiektywnym.Jedyna moja stronniczość to to że dziękuję że podjęto się modernizacji CMK.Mieszkam niedaleko nasypu i widzę te piękne Elfy pędzące po torach.Synowie nimi dojezdzają do uczelni i mówią że jest w nich równie pięknie.No ale mnie chodziło o to że dziękuję za modernizację.Jeszcze kilka lat temu wystarczyło Ja postaram się być obiektywnym.Jedyna moja stronniczość to to że dziękuję że podjęto się modernizacji CMK.Mieszkam niedaleko nasypu i widzę te piękne Elfy pędzące po torach.Synowie nimi dojezdzają do uczelni i mówią że jest w nich równie pięknie.No ale mnie chodziło o to że dziękuję za modernizację.Jeszcze kilka lat temu wystarczyło postawić w domu szklanki np.w odległości 1 cm od siebie.w nocy trzeba było wstawać i rozstawić je dalej od siebie(dzwoniły tłukąc się jedna o drugą).To samo było z garnkami.Np w nocy gdy jechał pośpieszny -gdy był w odległości ~~1km zaczynało się wszystko tłuc i dzwonić.Teraz gdy jedzie pośpieszny słychać tylko szum szyn.Liczyłem że jak będą próby z Pendolino pojawią się wstrząsy i dzięki temu zobaczę go chociaż przez chwilę.Niestety nic.Odpowiedając na wcześniejsze wpisy powiem tak-bo to widzę niedaleko domu i w najbliższej okolicy.Wszystkie wiadukty i przejazdy kolejowe są remontowane i modernizowane.Tory,podkłady wymieniane i od nowa układane a podsypka wymieniana.Trakcja elektryczna -pracuje jeszcze stara ale nowa już jest zbudowana tylko jeszcze brakuje przewodów trakcyjnych.To zapewne będzie założone przed podłączeniem-w obawie przed kradziezą.Ja ostatnio jechałem pociągiem w 2008r z Warszawy do Katowic.Był to dla mnie szok!!!!.Pamiętam że wtedy rodzinie powiedziałem."Jak było za komuny tak i teraz za Jarosława i Lecha- i chyba tak zostanie na wieki".W pociągu jechałem dokładnie tak samo jak w latach~~1978 gdy jezdziłem na urlop z wojska.Stałem w zatłoczonym korytarzu.W przedziałach zajęte siedzące i stojące.Ciężko było nawet ruszyć ręką.Usiadłem dopiero w Dąbrowie Górniczej-jako starsza osoba.Młodzi dalej stali.Dlatego jak widzę przed kamerami tego małego dziwoląga jak chwali się co on zrobił jak rządził- to wtedy mam tylko jedno marzenie.Zrobić mu to co Ferdek Kiepski obiecuje Pazdziochowi.Jeszcze jedno.Nie wiem jak długo za komuny jezdziły pociągo z Wrocławia do Warszawy.Dla ciekawych podam jedno połączenie z Krakowa do Warszawy-pociąg pospieszny przez Radom.Kraków dworzec główny-wyjazd 15:20 przyjazd do Warszawy 21:59.Tak było latem.......Z Katowic było czasem inaczej gdyż przepuszczano najpierw pociągi międzynarodowe.Kiedyś takim jechałem(1979r).Pociąg z Wiednia do Warszawy.Do Katowic przyjechał z jednodniowym opóźnieniem.PONAD 22 godziny opóźnienia.Opóźnienie 4-10godz to była polska norma.No ale chyba dorośliśmy już do cywilizacji i pora skończyć z PRL-em i Kaczyzmem i zacząć żyć jak cywilizowany świat.Przecież o to walczyliśmy z komuną!!!!
~drukarz
Kretyni beda pisac o tym pandolino jeszcze 10 lat jak o wypadku smolenskim jak by obca cywilizacja odwiedzila polske
gospodarka w polsce w ruinie ,bezrobocie i bieda a oni mydla oczy ludzia pociagiem jaki to dobrobyt.
~koko
chyba ktos zapomnial ze na dworzec glowny tez trzeba sie dostac. Nie kazdy mieszka w jego poblizu. Na pociag nie przyjezdza sie punktualnie tylko tez z jakims wyprzedzeniem. inna sprawa ze lotnisko jest gorzej skomunikowane niz dworzec ale czas dotarcia do dworca lub lotniska jest ciezki do okreslenia. poza tym to klient zadecyduje chyba ktos zapomnial ze na dworzec glowny tez trzeba sie dostac. Nie kazdy mieszka w jego poblizu. Na pociag nie przyjezdza sie punktualnie tylko tez z jakims wyprzedzeniem. inna sprawa ze lotnisko jest gorzej skomunikowane niz dworzec ale czas dotarcia do dworca lub lotniska jest ciezki do okreslenia. poza tym to klient zadecyduje czym warto sie wybrac. nie wspomne ze ryanair ma renome natomiast pkp sami wiemy. poza tym nikt nie wspomnial o polskim busie. obecnie to najwieksza konkurencja pkp. nie wspomne o tym jak zrobia s8 do wawy co tez wydatnie przyspieszy podroz. bedzie ciekawie i zadne biadolenie i oczernianie konkurencji nie pomoze pkp
~Ppp
Należy brać pod uwagę nie tylko czas jazdy do lotniska z centrum, lecz także z innych dzielnic, zwłaszcza tych, które są po przeciwnej stronie centrum miasta niż lotnisko.
Np. w Krakowie lotnisko Balice jest na zachód od centrum, a Nowa Huta na wschód. Z Nowej Huty można dojechać do dworca kolejowego w około 20-40 minut, podejść
Należy brać pod uwagę nie tylko czas jazdy do lotniska z centrum, lecz także z innych dzielnic, zwłaszcza tych, które są po przeciwnej stronie centrum miasta niż lotnisko.
Np. w Krakowie lotnisko Balice jest na zachód od centrum, a Nowa Huta na wschód. Z Nowej Huty można dojechać do dworca kolejowego w około 20-40 minut, podejść do niego z przystanku w ciągu pięciu minut i w niecałą godzinę po wyjściu z mieszkania być już w pociągu. W wersji optymistycznej – pół godziny.
W przypadku lotniska, trzeba doliczyć jakieś 40 minut na dojazd – wychodzi 60-80 minut. Do tego trzeba doliczyć fakt, że trzeba być minimum godzinę przed odlotem, kiedy do pociągu można wsiąść nawet minutę przed odjazdem.
Czyli mieszkaniec Nowej Huty ma wybór:
A. Być w samolocie minimum 2 godziny po wyjściu z mieszkania, ale dopiero czekać na odlot.
B. Albo w tym samym czasie być od ponad godziny w pociągu, co w przypadku ekspresu do Warszawy oznacza zbliżanie się do Włoszczowy. W przypadku autobusu, będziemy w tym czasie w Tarnowie, w połowie drogi do Zakopanego, w okolicach Mysłowic
Przypominam, że nie we wszystkich polskich miastach jest dobry dojazd do lotniska, więc dotarcie samolotem do celu nie kończy sprawy – trzeba jeszcze jakoś dojechać do centrum miasta docelowego. Albo bardzo drogo taksówką, albo komunikacją zbiorowa kursująca kilka razy dziennie.
Zatem zgadzam się z autorem artykułu – na terenie Polski, nawet teraz, lądowa komunikacja zbiorowa (Kraków-Wrocław, to lepiej autobusem) jest lepsza od samolotu. Nawet, jeśli jest wolniejsza, to jest dużo tańsza – bardzo wielu ludzi ma ulgi. No i jest prostsza w użyciu – nie trzeba się zastanawiać, czy moja walizka już waży 20kg, czy jeszcze nie.
Pozdrawiam.
~AAAA
Zdecydowanie podroz pociagiem, bo mozna wziasc duzo kosmetykow, wode w butelce
~cp
nie zauwazyl nawet, ze porownuje tzw kolejowa extraklase ze zwykla linia lotnicza.
W Europie juz od dawna pociagi w klasie "premium" jezdza ze srednia wieksza predkoscia niz u nas z maxymalna mozliwa do osiagniecia tylko na jednym odcinku.

100-120km/h to powinna byc srednia predkosc dla zwyklego pociagu
a powyzej
nie zauwazyl nawet, ze porownuje tzw kolejowa extraklase ze zwykla linia lotnicza.
W Europie juz od dawna pociagi w klasie "premium" jezdza ze srednia wieksza predkoscia niz u nas z maxymalna mozliwa do osiagniecia tylko na jednym odcinku.

100-120km/h to powinna byc srednia predkosc dla zwyklego pociagu
a powyzej 200km/h dla tzw klas premium...

nie sa to rzeczy niemozliwe,

ale jesli pieniadze zamiast na infrastrukture ida na nepotyzm to nie ma sie co dziwic...
~kzyn
Na liniach 160 km/h (do jakich modernizujemy większość linii magistralnych) maksymalna średnia prędkość do uzyskania to 110-120 km/h.

Pendolino będzie jeździć docelowo 200 km/h na kilku odcinkach trasy Warszawa-Gdańsk i 230-250 km/h na CMK. Dzięki temu na trasie Warszawa-Gdańsk będzie miał średnią ok. 125-130 km/h, a do Katowic/Krakowa
Na liniach 160 km/h (do jakich modernizujemy większość linii magistralnych) maksymalna średnia prędkość do uzyskania to 110-120 km/h.

Pendolino będzie jeździć docelowo 200 km/h na kilku odcinkach trasy Warszawa-Gdańsk i 230-250 km/h na CMK. Dzięki temu na trasie Warszawa-Gdańsk będzie miał średnią ok. 125-130 km/h, a do Katowic/Krakowa ok. 150 km/h.

Do Wrocławia pociągi te będą jeździły w większości po liniach 120-160 km/h i tylko po fragmencie CMK, co nie da tak rewelacyjnej prędkości średniej, ale i tak da najszybsze w historii czasy na tej trasie i pozwoli w jakiś sposób konkurować z innymi gałęziami transportu.

A średnią powyżej 200 km/h potrzebujemy już taboru 300-350 km/h i dedykowanych linii kolei dużych prędkości.

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki