REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PO składa zawiadomienie do prokuratury ws. studiów Szałamachy w USA

2016-03-07 15:00
publikacja
2016-03-07 15:00
Dodaj Bankier.pl w Google

PO chce, by prokuratura zbadała, czy minister finansów Paweł Szałamacha wyłudził z Kancelarii Sejmu m.in. uposażenie i dietę poselską za okres, kiedy przebywał na studiach w USA. Jeszcze w poniedziałek do stołecznej prokuratury okręgowej ma trafić zawiadomienie w tej sprawie.

fot. Tomasz Adamowicz / / FORUM

Pod koniec lutego "Rzeczpospolita" napisała, że na przełomie 2014-2015 roku Szałamacha, wówczas poseł PiS, na prawie rok wyjechał do USA, by studiować na Uniwersytecie Harvarda. Według "Rz", polityk najpierw wystąpił do marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego o bezpłatny urlop na czas studiów, a gdy go nie otrzymał, pobierał uposażenie i dietę, choć niemal nie pracował jako poseł.

Poseł PO Krzysztof Brejza ocenił takie zachowanie Szałamachy jako "niezwykłe". "Pan minister finansów zdawał sobie sprawę z tego, że nie będzie w stanie realizować swoich obowiązków poselskich, wyjechał za ocean, a mimo to pobierał uposażenie poselskie, pobierał też kwotę ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego, a co bardzo istotne - pobierał również dietę poselską" - podkreślił Brejza na poniedziałkowej konferencji w Sejmie.

Jak dodał, chodzi o 90 tys. złotych uposażenia oraz 20 tys. diety. Według Brejzy, pobierając środki z Kancelarii Sejmu mógł popełnić przestępstwo opisane w art. 286 Kodeksu karnego. Chodzi - jak mówił - o wyłudzenie i działanie na szkodę Kancelarii Sejmu. "Dlatego składamy w dniu dzisiejszym wniosek do Prokuratury Okręgowej (w Warszawie) o zbadanie tej sprawy" - dodał polityk Platformy.

Zwrócił przy tym uwagę, że zgodnie z art. 42 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora dieta parlamentarna przysługuje posłowi na pokrycie kosztów związanych z wydatkami poniesionymi w związku z wykonywaniem mandatu na terenie kraju. "Trudno, żeby osoba będąca na wczasach, za oceanem gdzieś, ponosiła jakiekolwiek wydatki na terenie kraju, chyba, że dysponuje jakimiś nadzwyczajnymi zdolnościami telepatycznymi przenoszenia się" - zaznaczył Brejza.

Wakacje na giełdzie

Poseł PO zwrócił się też z apelem do ministra sprawiedliwości, by jako zwierzchnik prokuratury "wyłączył się od jakichkolwiek czynności w tej sprawie". "Mamy do czynienia już od kilku dni z PiS-okraturą, czyli prokuraturą w wersji politycznej, prokuraturą Prawa i Sprawiedliwości. Wierzymy w to, że resztkami niezależności prokuratury ta sprawa zostanie rzetelnie zbadana" - zaznaczył Brejza.

Pod koniec lutego, w związku z publikacją "Rzeczpospolitej", resort finansów wyjaśniał, że Szałamacha "jako poseł VII kadencji Sejmu w czerwcu 2014 - zgodnie z regulaminem Sejmu - wystąpił z wyprzedzeniem o urlop, który został przyznany, a następnie cofnięty przez marszałka Sejmu w połowie semestru jesiennego, już w trakcie studiów opłaconych osobiście".

"Wobec tego poseł Paweł Szałamacha wielokrotnie przerywał studia latając do kraju na własny koszt, żeby uczestniczyć w posiedzeniach Sejmu. Kancelaria Sejmu (zgodnie z regulaminem Sejmu) potrącała wynagrodzenie na takich samych zasadach jak dotyczące wszystkich posłów, w zależności od obecności" - informował PAP resort finansów. (PAP)

mkr/ as/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~ZNAWCA
PREZESIE ! PILNUJ DWORU !
~OBURZONA
PO RAZ PIERWSZY CZYTAM TEN ARTYKUL ,PROBUJĘ OCENIAĆ---MODERATOR UNIEMOŻLIWIA MI TO KLAMIĄC ŻE JUŻ GLOSOWALAM !!!!!
~hehe
Jakie wyłudzenie zdradek nie chcial mu dac urlopu wiec nie mial wyjscia
~jacenty
na pewno ten rok na Harvardzie dał mu więcej niż 20 lat w sejmie.
Trzeba przyznać że sytuacja nie jest sympatyczna, bo brał kasę, ale z drugiej strony, wystąpił o urlop bezpłatny, ale oczywiście marszałek z PO nie mógł iść posłowi z PiS na rękę.
W sumie honorowo by było gdyby oddał tą kasę, chociaż formalnie nie ma takiego
na pewno ten rok na Harvardzie dał mu więcej niż 20 lat w sejmie.
Trzeba przyznać że sytuacja nie jest sympatyczna, bo brał kasę, ale z drugiej strony, wystąpił o urlop bezpłatny, ale oczywiście marszałek z PO nie mógł iść posłowi z PiS na rękę.
W sumie honorowo by było gdyby oddał tą kasę, chociaż formalnie nie ma takiego obowiązku.
Problem jest taki że Szałamacha to nie jest resortowy dzieciak milionerów z Nowoczesnej i pewnie zwyczajnie nie ma już tej kasy, albo musiałby zastawić chałupę.
~Łysy
Albo jest posłem, albo nie. Jak wolał studiować to powinien zrzec się mandatu.
~kod
Wiedza wrogiem PO aktorzy, celebryci, byli sportowcy to koloryt posłów ekspertów
~kod
Wiedza wrogiem PO aktorzy, celebryci, byli sportowcy to koloryt posłów ekspertów
~Obserwator
Jak ja bym tyle zarabiał tylko za naciskanie guzika w czasie głosowania to też bym sobie do Ameryki na studia pojechał. Ale żeby posłem zostać to trzeba mieć plecy wielkie jak stodoła.
~miro12
NIE JUDŻ LUDZI NA SIEBIE ....CHYBA ŻE CI ZATO PŁACA! DAWNO WIEMY ,ŻE NIEZGODA TO WODA NA MLYN DLA ....ROZRABIAJACYCH NASZ KRAJ. ,

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki