REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Oszuści ubezpieczeniowi, strzeżcie się!

2011-03-25 09:59
publikacja
2011-03-25 09:59
Właściciele samochodów, którzy chcieliby zaoszczędzić na polisach ubezpieczeniowych, podając np. nieprawdziwe dane, muszą mieć się na baczności. Dwadzieścia pięć firm ubezpieczeniowych podpisało z UFG umowę o udostępnieniu narzędzia do weryfikacji szkód z polis OC i AC. Do tych firm trafia 99,8 proc. składki za polisy komunikacyjne OC w Polsce.

Rozwiązanie to pozwoli zaoszczędzić ubezpieczycielom miliony złotych. Z programu pilotażowego przygotowującego wdrożenie tego narzędzia wynika, że nawet 10 procent kierowców mija się z prawdą przy podawaniu wysokości zniżek za bezwypadkową jazdę.



Nie powodujesz szkód? Zapłacisz mniej


Nowe rozwiązanie przyniesie również korzyści samym kierowcom. Tym, którzy jeżdżą bezpieczniej i powodują mniej wypadków – pozwoli płacić niższe składki za polisy komunikacyjne. Z kolei kierowcy z większą liczbą szkód zapłacą drożej. Już dziś właściciele pojazdów mogą otrzymać zaświadczenie o bezszkodowości z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Pełne uruchomienie nowego narzędzia nastąpi w ciągu czternastu dni od podpisania umowy oraz po udostępnieniu firmom odpowiednich kodów bezpieczeństwa oraz po spełnieniu minimalnych progów napełnienia bazy przez towarzystwa.



Oznacza to, że w końcu marca firmy ubezpieczeniowe będą mogły już sprawnie sprawdzać całe grupy klientów - "odpytując" bazę danych Ośrodka Informacji UFG: w ilu wypadkach uczestniczyło dane auto i dzięki temu weryfikować zniżki lub zwyżki przysługujące jego właścicielowi za bezwypadkową jazdę. W ciągu kilkudziesięciu sekund towarzystwa otrzymają informacje o historii szkód nawet do dziesięciu tysięcy pojazdów. Podanie przez klienta zaniżonej liczby wypadków może być podstawą do występowania przez towarzystwa o dopłatę składki. W projekcie noweli ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych znalazł się już konkretny zapis umożliwiający im to. Dziś coraz więcej firm występuje o dopłatę na podstawie pisemnego oświadczenia klienta o latach bezwypadkowej jazdy.

Dane za 80 mln złotych


Baza danych o polisach ubezpieczeniowych była tworzona przez siedem lat i kosztowała łącznie ok. 80 milionów złotych. Przez okres 10 miesięcy (od lutego do listopada 2010) trwał program pilotażowy, w którym udział wzięło 10 firm ubezpieczeniowych, a podczas którego zadano aż 2,5 mln zapytań o historię szkodowości kierowców. Aktualnie w bazie danych znajduje się aż 150,8 mln rekordów o sprzedanych w ostatnich latach polisach OC i AC, 5,1 mln rekordów o zgłoszonych do ubezpieczycieli wnioskach o wypłaty odszkodowań oraz 4,6 mln rekordów o wypłaconych odszkodowaniach.

Źródło: mojeauto.pl/ UFG

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
airjanek82
Nie wrzucaj wszystkich ubezpieczycieli do jednego worka , bo chociażby pzu się bardzo w porzadku od początku w tej sprawie zachowywało i z nimi akurat powodzianie najmniejszych tego typu kłopotów nie mieli.
~Ppp
Celem ułatwienia wszystkim poszukiwania PRAWDZIWYCH OSZUSTÓW UBEZPIECZENIOWYCH (PRU), przypomnę materiał, którym był wczoraj w którymś programie informacyjnym (albo Polsat, albo TVP – oglądałem obydwa):
Oto właściciel drobnego przedsiębiorstwa z Wilkowa, słynnego ostatnio z całkowitego zalania przez powódź, nie może
Celem ułatwienia wszystkim poszukiwania PRAWDZIWYCH OSZUSTÓW UBEZPIECZENIOWYCH (PRU), przypomnę materiał, którym był wczoraj w którymś programie informacyjnym (albo Polsat, albo TVP – oglądałem obydwa):
Oto właściciel drobnego przedsiębiorstwa z Wilkowa, słynnego ostatnio z całkowitego zalania przez powódź, nie może doprosić się należnego odszkodowania. Składki płacił przez kilkanaście lat, a teraz PRU (nazwy nie podali) nie chce mu wypłacić odszkodowania pod takim pretekstem, że... człowiek dostał zapomogę z pomocy społecznej! W materiale zostało także powiedziane, że inni PRU próbowali wycyganiać od ludzi zwrot wypłaconych odszkodowań pod bzdurnymi pretekstami i dopiero po awanturze w mediach i wypowiedzi Rzecznika Praw Ubezpieczonych, zaczęli się z tego wycofywać.
Pozdrawiam przedmówcę, który mnie nieco ubiegł.
~ziutek
myslalem ze chodzi o firmy ubezpieczeniowe , ktore nawet na powodzianach usiluja zarobic ,moze wreszcie powstalby jakis nadzor nad nimi , bo rzecznik praw ubezpieczonych to fikcja , sprobojcie sie tam dodzwonic - zycze szczescia

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki