REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Oni pomnożyli swoje dziedzictwo…

    2017-09-04 00:01
    publikacja
    2017-09-04 00:01

    Istnieje wielu biznesmenów, którzy odziedziczoną fortunę pomnożyli w niewyobrażalny sposób. Ale prawdopodobnie żaden z nich nie może mierzyć się w tej kategorii ze słynnymi, południowoamerykańskimi Narcos, choć „biznes” w ich wypadku był dość kontrowersyjnym określeniem.

    fot. / / Netflix
    Rodzinny biznes źródłem sukcesu

    Gdy pisze się lub mówi o rodzinnych fortunach, jednym z pierwszych skojarzeń są między innymi Rothschildowie, czyli rodzina, której nazwisko swego czasu stanowiło wręcz synonim bogactwa. Jednak żydowska familia bankierów i finansistów pomnażała swój majątek na przestrzeni wielu pokoleń. Klasyczna i pełna rozmachu historia „od zera do multimiliardera” w wydaniu rodzinnym, trwająca ledwie 3 dekady, stała się natomiast udziałem braci Gilberto i Miguela Rodriguez Orejuela – przywódców kartelu z Cali, który miał wielki wpływ na wydarzenia w Kolumbii na przełomie lat 80. i 90. XX wieku.

    Bracia Orejuela, czyli niezwykle przedsiębiorczy Narcos, swój sukces zawdzięczają między innymi doskonałemu wyczuciu biznesowemu, którego nie powstydziliby się szefowie największych korporacji. Pod koniec lat 70., gdy dla wielu „konsumentów” – szczególnie w USA – marihuana przestała być wystarczającym stymulantem, nasi bohaterowie jako jedni z pierwszych dostrzegli możliwość zbicia fortuny na handlu kokainą. Działali w czasach świetności ich głównego, dziś bardziej znanego konkurenta – Pablo Escobara, który stworzył i zarządzał kartelem z Medellin. Jak się okazało, bracia Orejuela okazali się bardziej dalekowzroczni. Dlaczego więc to Pablo jest dziś uważany za najbardziej znanego Narcos, króla narkotyków?

    Bogatsi od samego Escobara

    Kartel z Medellin zatrudniał swego czasu około 750 tys. osób i – jak się szacuje – odpowiadał za około 40–50% eksportu z Kolumbii, Boliwii i Peru. Stojący na jego czele Pablo Escobar uwielbiał afiszować się bogactwem – między innymi dzięki temu stał się w Kolumbii osobą publiczną, a wręcz celebrytą piastującym urząd senatora i udzielającym się społecznie poprzez finansowanie sportu i budowę osiedli mieszkaniowych dla najbiedniejszych. Król kokainy zdobył wśród Kolumbijczyków opinię południowoamerykańskiego Robin Hooda, a majątek szacowany na 30 mld dolarów dał mu 7. miejsce w rankingu Forbes. Jego barwna historia zakończona w 1993 roku (został wtedy zabity przez kolumbijskie i amerykańskie służby) interesuje ludzi na całym świecie aż do dziś.

    Jednak w rzeczywistości bracia z Cali, którzy przyjęli nieco inny model narkobiznesu, swoim bogactwem mogli zawstydzić króla kokainy – wzbogacili się zwłaszcza, gdy po jego śmierci zaczęli kontrolować około 80% produkcji i eksportu kokainy! Roczny przychód kartelu z samego rynku w USA wynosił około 7 miliardów dolarów. Liczna rodzina Orejuela mogła pozwolić sobie na kupowanie luksusowych nieruchomości, a nawet całych osiedli z basenami i obiektami sportowymi.

    W biznesie liczy się pomysłowość!

    Chociaż klan Orejuela zaczynał gromadzenie fortuny od zera, śmiało można stwierdzić, że dostał od losu jeszcze większy dar niż pieniądze. Chodzi o unicestwienie Pablo Escobara przez kolumbijskie i amerykańskie służby. Zakończenie wojny pomiędzy kartelami z Cali i Medellin dało temu pierwszemu praktycznie wolną rękę i monopol na handel kokainą. Należy jednak przyznać, że członkowie tej organizacji, uznawanej w USA za „najpotężniejszy syndykat zbrodni w dziejach”, wykazywali się przede wszystkim przedsiębiorczością i kreatywnością. Opowiada o tym najnowszy sezon kultowego już serialu „Narcos” produkcji Netflix.

    O ile szmuglowanie towaru drogą lotniczą lub lądową przez nie tak szczelną jak dziś granicę amerykańsko-meksykańską robi wrażenie, to jest niczym wobec transportowania białego proszku we wnętrzu… torpedy. Towar był holowany do Stanów przez łódź, a gdy na horyzoncie pojawiała się straż przybrzeżna, z łatwością pozbywano się chwilowo zbędnego balastu, który – gdy zagrożenie ustało – szybko namierzano dzięki nadajnikowi radiowemu.

    Zamiast trwonić majątek jak Escobar, przywódcy kartelu z Cali preferowali inwestycje. Z chwilą ekstradycji do USA rodzina Orejuela posiadała między innymi ponad 3000 biur, 3500 sklepów i 1000 lokali gastronomicznych. Trafioną inwestycją okazała się również warta 260 milionów dolarów sieć aptek, która pozwalała na rekrutowanie najlepszych specjalistów do narkobiznesu, a jednocześnie była świetną pralnią pieniędzy. Przede wszystkim zaś stała się doskonałą przykrywką do usprawiedliwienia importu ogromnych ilości substancji chemicznych niezbędnych do produkcji wysokiej jakości kokainy. Finansami „korporacji” zajmowała się natomiast kancelaria Asesoriás Contables y Financieras – zarządzanie odbywało się poprzez system informatyczny…

    Państwo niemal na własność

    W czasach dominacji kartelu z Cali monteskiuszowski trójpodział władzy w Kolumbii istniał zasadniczo tylko w teorii. Na usługach klanu Orejuela znajdowało się kilkudziesięciu parlamentarzystów, sędziów i prokuratorów, co przydało się szczególnie w 1991 roku, gdy w Kolumbii przeforsowano zakaz ekstradycji obywateli tego kraju do USA. Oficerowie policji, których słynący ze skutecznej korupcji kartel potrafił przekonać do współpracy, mogli liczyć na zawrotne „pensje” w wysokości 20 tys. dolarów miesięcznie… Z kartelem związany był również ówczesny prezydent Kolumbii Ernesto Samper, który w krytycznym momencie kampanii został wsparty datkiem w wysokości 6 milionów dolarów. Niedługo później bracia Orejuela zostali „niespodziewanie” aresztowani i skazani na skandalicznie niskie wyroki. W trakcie odsiadki nadal kierowali swoim narkobiznesem, by na samej kokainie zarobić 320 mln dolarów, podczas gdy dawny konkurent – Pablo Escobar – dawno spoczywał w grobie.

    Źródło:Artykuł sponsorowany - Bankier.pl
    Tematy

    Komentarze (2)

    dodaj komentarz
    kamil_maria_diego
    "Marihuana przestała być wystarczającym stymulantem", odkąd to marihuana należy do grypy stymulantów takich jak kokaina, amfetamina, mefedron itd? Kto pisze takie brednie?
    james_keziah_delaney
    Bardzo dobry serial, juz czekam na 3 sezon....

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki