REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ogłoszenia o pracy z informacją o pensji? Szykuje się zmiana przepisów

Katarzyna Waś-Smarczewska2019-03-18 11:13redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-03-18 11:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Sejm pracuje nad nowelizacją Kodeksu pracy, z której wynika, że ogłoszenia o pracy miałyby zawierać informację o wysokości proponowanego wynagrodzenia zasadniczego brutto - chodzi o konkretną stawkę lub widełki. Czy to zapowiedź rewolucji?

Informacje o wynagrodzeniach to w Polsce temat tabu. Gdyby opisywana propozycja weszła w życie, w praktyce płace znacznej części pracowników stałyby się jawne. Jakie to budzi emocje, mogliśmy obserwować przy okazji sporu o jawność płac w Narodowym Banku Polskim

Jeśli pracodawca wskaże wynagrodzenie w formie tzw. widełek, musi "umieścić też wzmiankę, że ostateczna kwota podlega negocjacjom. Wartość najniższego, zaproponowanego wynagrodzenia zasadniczego nie może być niższa od minimalnej płacy. Projekt przewiduje też sankcje karne za niedopełnienie nowego obowiązku. Brak informacji o wysokości pensji lub zatrudnienie za wynagrodzeniem ostatecznie niższym od tego zaproponowanego w ogłoszeniu będzie wykroczeniem zagrożonym grzywną od 1 tys. do 30 tys. zł" - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / / Bankier.pl

Pracodawcy pomysł oceniają negatywnie, pozytywy widzą natomiast Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, związki zawodowe i eksperci - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". Ma on bowiem ułatwić walkę z nierównościami płacowymi i zwiększyć mobilność pracowników. 

Wakacje na giełdzie

Pracownicy za jawnością stawki wynagrodzenia w ogłoszeniu o pracę

84 proc. ankietowanych uważa, że stawki z wynagrodzeniem powinny być jawne już w ogłoszeniu o pracę; przeciwnego zdania jest blisko 14 proc. - wynika z badania Work Service.

 


Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Emil Stępień i Doda oskarżeni za „Dziewczyny z Dubaju” i „Grom”. Śledczy biorą na tapet „Pitbulla”
Katarzyna Waś-Smarczewska
Katarzyna Waś-Smarczewska
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca Bankier.pl, szefowa newsroomu i wydawca z 18-letnim doświadczeniem w mediach internetowych. W zespole Bankier.pl od 2008 roku. Absolwentka wrocławskiej polonistyki i specjalizacji edytorskiej, dyplom o komunikacji internetowej obroniła u prof. Jana Miodka. Od lat blisko tematyki finansowej i nowych mediów. Redaguję, wydaję, ale też piszę. Obserwuję konkurencję i trendy. Wspólnie z zespołem dbamy o to, by Bankier.pl był najlepszym źródłem informacji - podanych językiem zrozumiałym także dla osób, które nie mają wykształcenia ekonomicznego, a chcą znać i rozumieć zagadnienia dotyczące finansów i gospodarki.

Tematy

Komentarze (45)

dodaj komentarz
bumboos
Z drugiej strony jak pracownik przejdzie 5 etapow rekrutacji i pozniej beztrosko nie przyjdzie sobie do pracy to juz tylko pracodawcy problem?

Punk widzenia zalezy od punktu siedzenia.
carlito1
Bzdura, nic to nie zmieni.... A i tak praca w ogłoszeniach to 95% śmieciowa robota przez agencje z najniższą krajową...
bankierkomentuje
pracodawcy już mają sra....ke.

WIDEŁKI = max 5% w każdą stronę płacy brutto, nie wiem po co się z nimi tak cyckają.teraz będzie prosta matematyka ze pracodawca OSZUST zaniżający place juz nie znajdzie dobrego pracownika bo nikt jego drobnymi nie bedzie sie nawet interesował, nawet nie spojrzy na jego ogłoszenie i będzie się
pracodawcy już mają sra....ke.

WIDEŁKI = max 5% w każdą stronę płacy brutto, nie wiem po co się z nimi tak cyckają.teraz będzie prosta matematyka ze pracodawca OSZUST zaniżający place juz nie znajdzie dobrego pracownika bo nikt jego drobnymi nie bedzie sie nawet interesował, nawet nie spojrzy na jego ogłoszenie i będzie się buja z Ukraińcami, Wietnamczykami itd.
Jak oszuka później to ktos wysle do sądu pracy zgłoszenie z kopia ogłoszenia i sprawa. Dostanie kare, potem drugi, trzeci i dziesiąty go zgłosi i może już zamykać szemrany biznes.

Wprowadźcie do wszystkich zawodów typu prawnik, dentysta itd gdzie tylko spływa gotowka że jest obowiązek rejestrowania wszystkich transakcji sprzedaży.
NIech używa programu online, po usłudze generuje fakturę która z automatu idzie do JPK itd, wysyła ją emailem i dostaje płatność.
jes
Martwy przepis. Wiadomo, że zawsze będzie podana płaca minimalna tak by można było zatrudnić Ukraińca lub Hindusa.
cykor212
Od kilku lat firmy podają widełki, więc nie wiem po co ten przepis.
carlito1
Około tydzień później pracował już we Wrocławiu za znacznie lepsze pieniądze.... więc tutaj zmarnowałby tylko czas....
arfeneusz
Bardzo dobre prawo, jeszcze dodałbym zastrzeżenie, że oferta maksymalna i minimalna nie mogą różnić się o 30%, bo zaraz będą widełki 3000-10.000zł z których nadal nie będzie nic wynikać
karbinadel
Raczej kolejny przepis, który będzie zachęcał do kombinowania i zatrudniania na lewo
karbinadel
Kolejny bezsensowny pomysł. Ale jak widzę po komentarzach, socjaliści są nie tylko wśród zwolenników PiS. A ja jako prywatny przedsiębiorca powiem jasno: wara od tego, ile komu i za co płacę. Zatrudnienie odbywa się na zasadzie DOBROWOLNEJ OBUSTRONNEJ umowy (i jest już i tak regulowane zbyt dużą ilością Kolejny bezsensowny pomysł. Ale jak widzę po komentarzach, socjaliści są nie tylko wśród zwolenników PiS. A ja jako prywatny przedsiębiorca powiem jasno: wara od tego, ile komu i za co płacę. Zatrudnienie odbywa się na zasadzie DOBROWOLNEJ OBUSTRONNEJ umowy (i jest już i tak regulowane zbyt dużą ilością przepisów).
kali17
Kandydat ma prawo wiedziec aplikując na oferte pracy ile wynosi wynagrodzenie a nie marnowac czas na 5 etapów rekrutacji tylko po ty by usłyszec że firma płaci 2.000 zł netto

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki