Ogień zapłonął dzięki lustrzanej kopule, która skupiła promienie słoneczne. Dzięki temu, zgodnie z tradycją, ogień będzie "czysty". Były biegacz, teraz szef londyńskiej Olimpiady, Sebastian Coe mówił podczas uroczystości zapalenia ognia, że "ważne są nasze wartości - sport jest uniwersalny, niezależny od historii czy geografii".
Teraz pochodnię z płomieniem przejęli uczestnicy sztafety, którzy będą biegli z nią przez Grecję. Za tydzień ogień zostanie przewieziony samolotem do Kornwalii na zachodzie Anglii. Tam rozpocznie się druga, 70-dniowa sztafeta, która zakończy się w Londynie.
Oficjalny olimpijski znicz zapłonie tam 27 lipca i wtedy rozpoczną się igrzyska.
InformacyjnaAgencja Radiowa /IAR/, Rafał Motriuk /AP/AFP/BBC/mm/dyd
Źródło:IAR





























































