REKLAMA

Oferta niezła, ale niestety "obelkowana"

Krzysztof Kolany2016-09-23 11:06główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-09-23 11:06
fot. Tomasz Adamowicz / FORUM

Propozycja Ministerstwa Finansów przypomina swoisty obieg zamknięty: my ci wypłacimy 500+, a ty nam pożycz te pieniądze na kolejne wypłaty. To tak teoretycznie. Bo w praktyce popularność Rodzinnych Obligacji Skarbowych (ROS) zapewne będzie podobna jak dotychczasowej oferty obligacji skarbowych dla ludności. Czyli raczej niewielka – w całym 2015 roku MF pożyczyło w ten sposób tylko 3,2 mld zł, z czego 1/3 przypadła na intensywnie promowaną „Listopadową jedenastkę”.

Oferta ROS-ów niewiele się różni od dotychczasowej palety oszczędnościowych obligacji skarbowych. Emitowane we wrześniu 2016 r. 10-letnie obligacje oszczędnościowe EDO płacą 2,5% w pierwszym okresie odsetkowym. W kolejnych ich dochodowość jest sumą marży (1,50%) i nieujemnej inflacji CPI. 12-letnie ROS-y zawierają identyczny mechanizm naliczania odsetek z tą różnicą, że marża wyniesie 2%. Zatem MF oferuje dodatkowe pół punktu procentowego jako rekompensatę za wydłużenie zapadalności o dwa lata.

Gdyby jeszcze MF zwolniło ROS-y z tzw. podatku Belki, oferta byłaby warta rozważenia. Ale nawet mimo „obelkowania” oferta MF przebija 12-miesięczne lokaty bankowe. W bazie Bankier.pl najlepszą ofertą „bez haczyków” (czyli bez konieczności spełnienia dodatkowych kryteriów, w stylu „lokata tylko dla nowych klientów”) najwyższe oprocentowanie wynosi 2,15%. Dodajmy, że przynajmniej w teorii obligacje skarbowe cechują się niższym ryzykiem kredytowym niż bankowe lokaty

Tekst jest komentarzem do artykułu zatytułowanego "Rodzinne Obligacje Skarbowe. Rząd pożyczy pieniądze z "500+"

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~dyzio
Panie Krzysztofie czy czegoś to nie przypomina?.Wpłacamy do OFE/część obligacyjna/,OFE pobiera marżę i za chwilę pożyczamy od nich,gwarantując odsetki.Ja p........................
~mhm
Nie, no od strony kupującego ta oferta jest dobra — pozornie 2% nie powala, ale to przecież indeksacja obowiązująca przez bardzo długi okres, w uproszczeniu — przez 12 lat nie trzeba się przejmować inflacją, stopami procentowymi etc. Dla ludzi nie znających się na oszczędzaniu — świetna oferta nawet jako główny Nie, no od strony kupującego ta oferta jest dobra — pozornie 2% nie powala, ale to przecież indeksacja obowiązująca przez bardzo długi okres, w uproszczeniu — przez 12 lat nie trzeba się przejmować inflacją, stopami procentowymi etc. Dla ludzi nie znających się na oszczędzaniu — świetna oferta nawet jako główny instrument, ale także dla bardziej kumatych świetne uzupełnienie portfela.

Inna sprawa, gdy spojrzymy na to od strony emitenta i całego mechanizmu piramidy finansowej...

Powiązane: 500 zł na dziecko

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki