Naczelny Komitet Wykonawczy PSL zatwierdził w piątek kandydaturę Marka Sawickiego na ministra rolnictwa - poinformował szef PSL Janusz Piechociński. Sam Sawicki mówił wcześniej, że przyjął propozycję Piechocińskiego powrotu na to stanowisko.
W czwartek do dymisji podał się Stanisław Kalemba. Oświadczył, że rezygnuje ze stanowiska ministra rolnictwa ze względu to, że nie jest realizowany plan działań w związku z wystąpieniem w Polsce przypadków ASF, gdyż nadwyżki trzody chlewnej nie trafiły do rezerw strategicznych państwa, prowadzonych przez Agencję Rezerw Materiałowych, podległą ministrowi gospodarki.
Sawicki był ministrem rolnictwa od 2007 roku do lipca 2012 roku. Podał się do dymisji po opublikowaniu przez media nagrania rozmowy szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego na temat nieprawidłowości w spółkach związanych z Ministerstwem Rolnictwa.
Sawicki zaznacza, że z wirusem pomoru świń zamierza się uporać w dwa tygodnie.

Wicepremier Janusz Piechociński zapowiadał wczoraj, że pierwszym ruchem nowego szefa resortu będzie odwołanie Krajowego Lekarza Weterynarii który wyznaczył zbyt dużą strefę buforową. Miało to narazić rolników na ogromne straty. Nowy minister rolnictwa mówi dziś, że kwestie personalne zostawia na później a pierwszym zadaniem jest uruchomienie skupu na tym terenie. Deklaruje, że rozpocznie się on najpóźniej w poniedziałek. W ciągu dwóch tygodni z chlewni powinno zniknąć co najmniej 100 tysięcy tuczników.
Kandydat na ministra zamierza pojechać z wicepremierem na teren strefy buforowej, by zbadać sytuację na miejscu. Przede wszystkim planuje spotkania z rolnikami, blokującymi drogi. Przez ostatnie dni pokazywali dane dotyczące spadku skupu żywca i prosili rząd o pomoc. Marek Sawicki zapewnia, że tę pomoc otrzymają.
PAP/IAR/gł/ as/Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Ksenia Maćczak/zr






















































