Podczas wczorajszej sesji giełdy NYMEX baryłka ropy staniała o 1,11 USD by na zamknięciu kosztować 59,47 USD. Dziś cena baryłki podrożała w obrocie elektronicznym o 5 centów do 59,52 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Od tego czasu czarny kruszec staniał o 15%, ciągle jednak jest o około 23% droższy niż przed rokiem.
Według szacunków meteorologów, dzięki wyjątkowo wysokim temperaturom zapotrzebowanie na olej opałowy w północno-wschodnich stanach USA może być do 12 listopada nawet o 23% niższe niż zwykle. W regionie tym zużywa się około 80% całego oleju opałowego w USA.
Według wczorajszych danych, w zdewastowanej przez huragany Katrina i Rita Zatoce Meksykańskiej ciągle nie działało nieznacznie ponad 50% infrastruktury wydobywającej ropę i około 45% mocy wydobywców gazu ziemnego. Pracy nie wznowiły też jeszcze trzy wielkie rafinerie w Teksasie i Luizjanie, a sześć innych wykorzystuje tylko część swoich mocy przerobowych.
BaP


























































