Od początku października kierowcy, korzystający przy przejeździe autostradą A4 Katowice-Kraków z płatności automatycznych, zapłacą na każdej z dwóch bramek o złotówkę drożej - nadal jednak o 3 zł taniej niż przy płatności tradycyjnej. Według nowych zasad, z upustów skorzystają tylko auta osobowe.


Obecnie za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 między Śląskiem a Małopolską kierowcy aut osobowych, wnoszący opłatę na bramkach gotówką lub kartą, płacą 12 zł na każdej bramce, czyli 24 zł za cały odcinek. Jednak dla tych, którzy korzystają z aplikacji umożliwiających automatyczny pobór opłat, stawka wynosi 8 zł na każdej bramce.
Od października - jak podała w piątek zarządzająca drogą spółka Stalexport Autostrada Małopolska (SAM) - upust zostanie zmniejszony o złotówkę na każdej z bramek - tym samym za cały odcinek kierowcy aut osobowych zapłacą 18 zł, zamiast - jak dotąd - 16 zł.
Nie zmieni się - wynosząca 6 zł na każdej bramce - opłata dla motocyklistów. Samochody z przyczepami, auta dostawcze i ciężarówki, które dotąd również korzystały z upustów przy płatnościach elektronicznych, od początku października będą płacić pełną stawkę, niezależnie od formy płatności.
Od początku października stawka dla aut dostawczych oraz aut z przyczepami (druga i trzecia kategoria w tabeli opłat) wyniesie na każdym z placów poboru opłat 22 zł (wobec 20 zł obecnie i 17 zł przy płatnościach automatycznych). Podwyżka wynika ze zmniejszenia bonifikaty dla takich aut (wobec stawki dla ciężarówek) z 15 do 13 zł. Auta ciężarowe nadal będą płacić na każdej bramce 35 zł, jednak już bez upustu do 30 zł przy płatnościach automatycznych.

Według informacji SAM, w godzinach szczytu udział płatności automatycznych w transakcjach ogółem przekracza 45 procent. Z tej formy płatności korzystają użytkownicy aplikacji Autopay, SkyCash oraz IKO, videotollingu z kartami flotowymi Orlenu lub z urządzeniem pokładowym A4Go. Od października zniżka dla nich wyniesie 3 zł na każdej bramce, zamiast - jak obecnie - 4 zł. Stawki preferencyjne dla pozostałych kategorii pojazdów będą zniesione.
Kierowcy korzystający z elektronicznego poboru opłat A4Go w formule przedpłaconej, jeszcze przez trzy tygodnie mogą kupować impulsy w obecnych cenach, ważne przez kolejne dwa lata.
Na placach poboru opłat uruchomiono drugą bramkę tylko dla płatności automatycznych, otwieraną w sytuacjach dużego natężenia ruchu na skrajnych lewych pasach placów poboru opłat - ma to zwiększyć przepustowość bramek w godzinach szczytu.
Z danych spółki SAM wynika, że w pierwszym półroczu 2021 r. z autostrady Katowice-Kraków korzystało w ciągu doby średnio niespełna 30,1 tys. samochodów osobowych (wzrost rok do roku o 14,7 proc.) oraz blisko 7,4 tys. ciężarówek (wzrost o 17,8 proc.). Ogółem było to średnio 37 tys. 477 pojazdów na dobę, wobec 32 tys. 495 w pierwszym półroczu 2020 r. (wzrost o 15,3 proc.). W całym ubiegłym roku średnie dobowe natężenie ruchu wyniosło ok. 36,5 tys. pojazdów.
Mimo obserwowanego w tym roku wzrostu natężenia ruchu w odniesieniu do sytuacji sprzed roku, z autostrady Kraków-Katowice nadal korzysta mniej samochodów niż przed pandemią. Między 1 stycznia a 5 września br. średnie natężenie ruchu było wprawdzie o 14,6 proc. większe niż w porównywalnym okresie ubiegłego roku, ale o 8,9 proc. mniejsze niż w podobnym czasie roku 2019 - aut osobowych było o 11,1 proc. mniej niż przed pandemią, zaś ciężarówek - 3,2 proc. więcej.
Przychody z poboru opłat wyniosły w pierwszym półroczu br. ponad 156,8 mln zł, wobec 126,7 mln zł przed rokiem (wzrost o 23,8 proc.), przy czym w segmencie ciężarówek wzrost przychodów był niespełna 15-procentowy, zaś w segmencie aut osobowych przekroczył 30 proc.(PAP)
autor: Marek Błoński
mab/ drag/





























































